Toyota nie porzuca silników spalinowych. Nowe V8 i R4 turbo
Toyota stawia na elastyczne podejście do zmian w przemyśle motoryzacyjnym. Zamiast całkowitej rezygnacji z silników spalinowych, opracowuje nową generację jednostek przystosowanych do pracy z paliwami neutralnymi emisyjnie. Przy okazji Japończycy przepraszają się z turbosprężarką, zapowiadają nowy silnik V8 i deklarują, że wprowadzą na rynek rewolucyjne baterie dla aut elektrycznych.

W skrócie
- Toyota rozwija nową gamę benzynowych silników z myślą o hybrydach oraz paliwach alternatywnych, nie rezygnując jednocześnie z samochodów spalinowych.
- Nowa rodzina silników Toyoty obejmuje zarówno jednostki czterocylindrowe, jak i turbodoładowane V8, które mają zwiększoną wydajność i kompaktowe rozmiary, a także potencjał do wdrożenia w sportowych modelach GR.
- Równocześnie koncern intensyfikuje prace nad innowacyjnymi bateriami do elektryków, obiecując realne zasięgi nawet do 1200 km i niezwykle szybkie ładowanie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Chociaż Japończycy robią ostatnio zwrot w stronę pojazdów elektrycznych, największy producent samochodów na świecie ani przez chwilę nie deklaruje planów całkowitego odejścia od aut spalinowych. Wręcz przeciwnie - motoryzacyjny gigant kończą właśnie prace nad nową rodziną benzynowych silników spalinowych. Te tworzone są z myślą o kolejnych generacjach układów hybrydowych i - promowanych właśnie w Europie - paliwach alternatywnych.
Nowe silniki benzynowe Toyoty. Cztery cylindry i doładowanie
Japończycy przekonują, że silniki spalinowe nie są wrogami planety, a za zagrożenie uznać można raczej emisję CO2. Dlatego nowa generacja spalinowych jednostek ma być fabrycznie przystosowana do zasilania "paliwami neutralnymi pod względem emisji CO2" - w tym paliwami syntetycznymi, biopaliwami oraz - uwaga - ciekłym wodorem.
Toyota porzuca koncepcje nieparzystej liczby cylindrów. Nowym koniem pociągowym kolejnej generacji hybryd będzie benzynowy 1,5 l o czterech cylindrach. W podstawowej konfiguracji atmosferyczna jednostka generować ma moc 95 KM i maksymalny moment obrotowy 120 Nm. Silnik współpracować ma z 41-konnym motorem elektrycznym, co - biorąc pod uwagę różnicę w prędkościach obrotowych przy szczytowych osiągach - skutkować ma mocą systemową około 136 KM.

Japończycy przekonują, że nowa czterocylindrowa jednostka jest o około 10 proc. węższa i niższa niż dotychczasowy silnik 1,5 l. o trzech cylindrach. To właśnie dzięki nowej jednostce napędowej koncepcyjna Toyota Corolla 13. generacji może się pochwalić charakterystyczną, bardzo nisko poprowadzoną linią maski.

Japończycy przepraszają się też z turbodoładowaniem. Zupełną nowością ma być wariant 1,5 l wyposażony w turbosprężarkę, który pojawi się w samochodach czysto spalinowych i - najprawdopodobniej - hybrydach plug-in. Nowy silnik zastąpić ma w ofercie jednostkę o pojemności 2,5 l jaką spotkamy obecnie m.in. w Toyocie RAV4. Japońcy konstruktorzy podkreślają, że nowy motor ma aż o 30 proc. zwiększoną wydajność i zajmuje nawet o 20 proc. mniej miejsca niż poprzednik.
Downsizing zamiast elektryków? Toyota pozostaje wierna hybrydom
Downsizing w nowym wydaniu znajdziemy też w kolejnej z nowych jednostek - rzędowym R4 o pojemności 2.0 z turbodoładowaniem, który zastąpić ma w ofercie obecny motor o pojemności 2,4 l. Z nieoficjalnych informacji wynika, że potencjał jednostki pozwala generować moce rzędu 400 KM i maksymalny moment obrotowy 550 Nm. W założeniach topowe odmiany trafiać mają do przyszłych modeli z rodziny GR, jak np. nowa Celica/MR2 lub czy wyczynowy GR Yaris.

Ostatnio - ku uciesze fanów klasycznej spalinowej motoryzacji - Toyota zaprezentowała też pierwsze zdjęcia wyczynowych modeli GR GT i jego torowej odmiany GT GT3. Również tutaj postawiono na silnik spalinowy - klasyczne, benzynowe V8 z podwójnym turboładowaniem. W tym przypadku założenia konstruktorów mówią o mocy co najmniej 650 KM i maksymalnym momencie obrotowym na poziomie 850 Nm.
Toyota wreszcie wprowadzi baterie ze stałym elektrolitem?
Według najnowszych informacji nowa rodzina jednostek spalinowych trafi do produkcji w drugiej połowie przyszłego roku. Paradoksalnie nie oznacza to jednak, że koncern stroni od samochodów elektrycznych.
Równocześnie Japończycy intensyfikują prace nad nową generacją baterii do elektryków. Zgodnie z nakreśloną przez zarząd "mapą" elektromobilności, w najbliższych trzech latach można się spodziewać nowej generacji ogniw litowo-jonowych, upowszechnienia tańszych ogniw LFP i - na przełomie lat 2027/2028 - premiery opracowanych przez Japończyków baterii ze stałym elektrolitem.
W przypadku tych ostatnich Toyota zapowiada realne zasięgi na poziomie 1000-1200 km, ładowanie od 10 do 80 proc. w 10 minut i żywotność nawet czterokrotnie większą niż w obecnych akumulatorach litowo-jonowych.










