Wolniej w miastach, szybciej na autostradach. Dwa kraje zmieniają przepisy
Dwa kraje, dwa różne podejścia do prędkości. Holandia po kilku latach ograniczeń zaczyna przywracać wyższe limity na autostradach, podczas gdy Norwegia wprowadza zasadę, że w terenie zabudowanym domyślną prędkością ma być 30 km/h.

W skrócie
- Holandia podnosi limit prędkości do 130 km/h na trzech odcinkach autostrad o łącznej długości 86 kilometrów.
- Norwegia wprowadza zasadę, że w terenie zabudowanym domyślną prędkością ma być 30 km/h.
- Dla kierowców zmiany oznaczają konieczność przestrzegania nowych zasad, ponieważ mandaty w obu krajach są wysokie i łatwo egzekwowane.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Dla kierowców planujących podróże do tych krajów zmiany oznaczają konieczność dostosowania się do nowych zasad, bo mandaty w obu państwach należą do najwyższych w Europie. I są z łatwością egzekwowane, także w przypadku polskich kierowców poruszających się autami zarejestrowanymi poza granicami tych państw.
Ograniczenie prędkości na autostradach w Holandii - limit w górę
Holenderski rząd podniósł limit prędkości do 130 km/h na trzech odcinkach autostrad o łącznej długości 86 kilometrów. Do tej pory na wszystkich holenderskich autostradach obowiązywało w ciągu dnia, czyli między godziną 6 a 19, ograniczenie do 100 km/h. Wyższe limity 120 lub 130 km/h dozwolone były tylko w nocy i tylko tam, gdzie wskazywały na to znaki.
Zmiana obejmuje autostradę A6 między Amsterdamem a Emmeloord na 18-kilometrowym odcinku między Lelystad-Nord a mostem Ketelbrug, autostradę A7 na 44-kilometrowym odcinku przez tamę Afsluitdijk między śluzami Lorentza i Stevina oraz autostradę A7 na 24-kilometrowym odcinku między Winschoten a przejściem granicznym Bunde przy granicy z Niemcami.
Minister transportu Barry Madlener zapowiedział, że wyższe limity zostaną wprowadzone na kolejnych odcinkach. W planach jest 31-kilometrowy fragment autostrady A37 między Holssloot a przejściem granicznym Zwartemeer, choć konkretny termin nie został jeszcze ustalony. Przed każdą zmianą przeprowadzane są analizy dotyczące emisji zanieczyszczeń i ochrony przed hałasem - bo właśnie te kwestie najmocniej wpłynęły na tak rygorystyczne ograniczenie prędkości dotychczas.
Przywrócenie wyższych limitów to realizacja zapisów umowy koalicyjnej holenderskiego rządu. W 2020 roku Holandia obniżyła prędkość na autostradach ze 130 do 100 km/h w ciągu dnia, żeby zmniejszyć emisję tlenków azotu. Obecna koalicja uznała ten krok za zbyt daleko idący.
Ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym w Norwegii
Tamtejszy urząd drogowy ogłosił, że przy ocenie dróg w terenie zabudowanym punktem wyjścia ma być teraz prędkość 30 km/h, a nie jak dotychczas 50 km/h.
Jeśli gmina chce wprowadzić wyższe ograniczenie, do 40 lub 50 km/h, musi wykazać, że infrastruktura na to pozwala, na przykład że istnieją wydzielone ścieżki rowerowe albo że wyższa prędkość nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów. Norwegowie oficjalnie deklarują, że organizacja ruchu ma się odtąd opierać na potrzebach niezmotoryzowanych uczestników.
Jednak dla samego Oslo zmiana niewiele wnosi, bo w wielu dzielnicach już obowiązuje limit 30 km/h, a centrum miasta jest praktycznie wolne od ruchu samochodowego. Norwegia od lat ma jedne z najbezpieczniejszych dróg w Europie i najniższy wskaźnik śmiertelnych wypadków.










