Transport wart kilka biliardów dolarów. Historyczna chwila w CERN
Ciężarówka Volvo, bez żadnych modyfikacji, właśnie dokonała czegoś, czego w historii nie zrobił nikt. Na pace zwykłego auta ciężarowego przetransportowany został najcenniejszy ładunek na świecie - 91 cząstek antymaterii. Wartość jednego grama tego materiału szacuje się na kilka biliardów dolarów.

W skrócie
- W ośrodku CERN w Genewie po raz pierwszy przetransportowano antymaterię na dystansie dziesięciu kilometrów przy użyciu standardowej ciężarówki Volvo.
- Do przewozu 91 cząstek antymaterii użyto pułapki Penninga, która utrzymuje cząstki w ekstremalnej próżni i bardzo niskiej temperaturze.
- Udany transport umożliwia prowadzenie eksperymentów z antymaterią poza CERN, na przykład w planowanych laboratoriach w Dusseldorfie i Hanowerze.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Naukowcy z europejskiego ośrodka badań jądrowych CERN w Genewie po raz pierwszy w historii przewieźli antymaterię. Ciężarówka pokonała dziesięć kilometrów po terenie ośrodka, a by przewieźć 91 cząstek tego niezwykłego materiału.
Dlaczego transport antymaterii to takie wyzwanie?
Antymateria to lustrzane odbicie zwykłej materii. Gdy cząstka antymaterii zetknie się z materią, obie natychmiast się unicestwią, uwalniając energię. Wystarczy ułamek sekundy kontaktu ze ścianką pojemnika, powietrzem czy jakąkolwiek substancją, żeby cząstka przestała istnieć. Dlatego do tej pory antymaterię badano wyłącznie tam, gdzie ją wytwarzano - w podziemnych laboratoriach CERN.
Żeby przewieźć 91 cząstek, naukowcy wykorzystali tak zwaną pułapkę Penninga. To precyzyjny układ elektrod o rozmiarach zaledwie kilku centymetrów, który utrzymuje cząstki za pomocą pól elektrycznych. Dodatkową stabilizację zapewnia nadprzewodzący magnes. Całość działa w ekstremalnej próżni i temperaturze około minus 268-269 stopni Celsjusza. Taki chłód uniemożliwia antyprotonom pochłanianie energii i ucieczkę z pułapki. Kompletny system waży około 800 kilogramów.
Badacze celowo wybrali standardową ciężarówkę dystrybucyjną bez żadnych przeróbek. Pułapkę umieszczono na pace i zabezpieczono, a następnie ruszono w drogę.
Pierwsza jazda przebiegła bez komplikacji, więc od razu dołożono drugą rundę. W sumie Volvo FL przejechało dziesięć kilometrów po wewnętrznych drogach CERN. Podczas całej trasy naukowcy monitorowali stabilność cząstek w pułapce. Krytyczne mogły okazać się wstrząsy od nierówności nawierzchni czy gwałtowne hamowanie. Na szczęście, nc takiego się nie wydarzyło. Jeden z badaczy skomentował przebieg transportu jako "dość nudny" - bo po prostu nic nie poszło nie tak.
Co ten transport zmienia dla nauki?
Do tej pory antymaterię można było badać wyłącznie w CERN, bezpośrednio przy akceleratorze, w którym ją wytwarzano. To ogromne ograniczenie, bo warunki pomiarowe w pobliżu potężnych magnesów i urządzeń nie zawsze są optymalne.
Jeśli antymaterię da się bezpiecznie transportować, naukowcy będą mogli prowadzić eksperymenty w laboratoriach zaprojektowanych specjalnie pod kątem precyzyjnych pomiarów. Jedno takie laboratorium powstaje na Uniwersytecie Heinricha Heinego w Dusseldorfie, gdzie lepsze ekranowanie magnetyczne pozwoli na znacznie dokładniejsze badania. Ma być gotowe w 2029 lub 2030 roku. Kolejne planowane jest w Hanowerze.
Docelowo badacze chcą prowadzić eksperymenty z antymaterią równolegle w kilku ośrodkach. To mocno przyspieszy tempo prac i pozwoli różnym zespołom niezależnie weryfikować wyniki.








