Groźny kierunek importu. Polskę zalewa fala rozbitych i kradzionych aut
Marzec sprzyjał zakupom samochodów używanych. Na polskie drogi trafiło w tym czasie ponad 86 tys. aut z zagranicy. W sumie w pierwszym kwartale zarejestrowano w naszym kraju już ponad 240 tys. takich pojazdów. Ogromnym zainteresowaniem wciąż cieszą się samochody sprowadzane z USA i Kanady, czyli kierunków określanych przez ekspertów jako ”groźne”.

Spis treści:
Jak informuje IBRM Samar, w marcu sprowadzono do Polski 240 193 używane auta o dmc do 3,5 tony (+1,3 proc). Aż 216 131 z nich to samochody osobowe. Eksperci z Samaru zwracają uwagę na rosnący import aut użytkowych. 24 062 rejestracje oznaczają wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem aż o 14 proc.
Groźny kierunek rośnie w siłę. Polacy pokochali amerykańską motoryzację
Głównym źródłem zasilającym polski rynek używanych aut pozostają Niemcy. Od początku roku zza Odry sprowadzono do nas już blisko 124,6 tys. samochodów. Drugie miejsce - z dużą stratą do lidera - zajmuje Francja (niespełna 24,9 tys. aut).
Kolejny raz na podium kierunków, z których trafia do Polski najwięcej używanych pojazdów, znalazło się USA. Auta sprowadzone ze Stanów Zjednoczonych odpowiadały za ponad 18 tys. rejestracji. To wzrost w stosunku do marca 2024 roku o blisko 19 proc. Teraz, gdy przez działania Trumpa dolar traci na wartości, samochodów z USA może być jeszcze więcej.
W samym imporcie z USA nie ma nic złego. Za zakupem sprowadzonego zza oceanu pojazdu przemawia m.in. korzystny kurs dolara i ciekawa oferta. Bez trudu znajdziemy w niej samochody z - nieobecnymi dziś w europejskich cennikach - dużymi silnikami benzynowymi, które z reguły świetnie współpracują z instalacjami gazowymi. Dość powiedzieć, że przy obecnym skomplikowaniu jednostek napędowych, koszt montażu instalacji gazowej do amerykańskiego V8 może być niższy, niż przerobienia na LPG europejskiej jednostki o trzech cylindrach zbudowanej zgodnie z zasadą downsizingu.
Polskę zalewa fala aut z USA. Prawie wszystkie są rozbite
Niestety jest też druga strona medalu. Z danych polskiej firmy autoDNA, która weryfikuje historię pojazdów, wynika, że 97 proc. sprawdzonych w jej bazach aut, jakie trafiły w 2024 roku z USA do Polski, miało różnego rodzaju uszkodzenia. Z reguły - aż w 76 proc. przypadków - chodziło uszkodzoną karoserię, czyli efekty kolizji i wypadków.
Bez względu na markę, zdecydowania większość szkód (48 proc. sprawdzonych pojazdów) dotyczyła przodu samochodu. 25 proc. zweryfikowanych przez firmę aut miało uszkodzony bok, a 20 proc. - tył. To cenna wiedza, zwłaszcza jeśli wybieramy się właśnie na oględziny sprowadzonego z USA samochodu.
Kupujesz auto z USA? Sprawdź, czy nie jest kradzione
Rozważając zakup takiego pojazdu warto też dokładnie prześledzić jego dokumentację. Wraz z rosnącym importem z USA rośnie też ryzyko kupna samochodu figurującego za Oceanem w bazie pojazdów skradzionych. Czy można wskazać modele, które obarczone są pod tym względem największym ryzykiem?
W przypadku kradzieży samochodów z USA na pierwszych pozycjach znajdują się marki koreańskie. Co ciekawe, zarówno w autach zarejestrowanych w Europie, jak i USA mamy dwa wspólne modele – to Hyundai Elantra oraz KIA Optima
Z danych firmy wynika, że według sprawdzeń dokonywanych przez polskich klientów, obecność sprowadzonego z USA pojazdu w bazach aut poszukiwanych dotyczy w szczególności takich modeli, jak:
- Hyundai Elantra,
- Kia Optima,
- Hyundai Sonata,
- Hyundai Tucson,
- Jeep Grand Cherokee.
W pierwszej dziesiątce sprowadzonych z USA pojazdów, w przypadku których ryzyko kupienia auta po kradzieży jest największe, znajdziemy też takie modele jak: Dodge Charger, Ford Mustang, Dodge RAM 1500,Dodge Challegner i Toyota Camry.