Reklama

Audi Q4 Sportback e-tron - zmienia reguły gry

Konstruktorzy Audi pokazują, że doskonale rozumieją, z jakimi wymaganiami mierzy się współczesna motoryzacja. Model Q4 e-tron jest naszpikowanym nowoczesną technologią elektrycznym SUVem, ponadto tutaj w odmianie Sportback, czyli z nadwoziem o wyglądzie nawiązującym do coupe. Łączy zatem wszystkie elementy, które w ostatnim czasie tak bardzo zyskują na popularności. Chwilowy przejaw mody, czy nowy kierunek tworzenia samochodów? Sprawdzamy.

Więcej niż styl

Zgodnie z tym, co sugeruje nazwa, Audi Q4 pod względem gabarytów plasuje się pomiędzy modelami Q3 a Q5. Zaoblona i dynamicznie nakreślona bryła kontynuuje styl projektowania, który wyznaczono dla samochodów elektrycznych niemieckiego producenta. Poza aspektami wizualnymi, położono tutaj szczególny nacisk na poprawę aerodynamiki. Testowana przez nas odmiana Sportback cechuje się silnie opadającą linią dachu, a tym samym bardziej opływową sylwetką, która wpływa na zasięg dłuższy o 12 kilometrów względem standardowej odmiany Q4. Specjalnie zaprojektowany przedni spojler to kolejne 14 kilometrów zasięgu więcej. Drobne karby na lusterkach też nie są przypadkowe i dbają o minimalizację zawirowań powietrza oraz o prawidłowe odprowadzania wody podczas deszczu. Do tego mocno zabudowane podwozie i w efekcie udało się uzyskać wartość współczynnika oporu powietrza na poziomie 0,26. Dla porównania, niemal identyczny wynik uzyskuje najnowsze Audi A5 Coupe - imponujące!

Reklama

Zadbano o odpowiednią widoczność do tyłu, która często nie zachwyca w "SUVach coupe", dodając szybę pod tylnym spojlerem. Tylna klapa wyposażona jest zatem w dwie szyby, ale żadna z nich nie posiada wycieraczki. Producent zapewnia, że nie jest ona potrzebna, bo kształt tylnej części nadwozia został tak zaprojektowany, by brud nie gromadził się w tych okolicach. Podczas krótkich przejazdów tuż po deszczu faktycznie szyby pozostały czyste, ale jak to będzie przy gorszych warunkach pogodowych i przy wyższych prędkościach? Na razie zaufajmy producentowi... Warto też zwrócić uwagę na przednie reflektory, których wzór możemy konfigurować. Do wyboru są cztery sygnatury świetlne dla świateł do jazdy dziennej i ich zmiany dokonujemy kilkoma kliknięciami na głównym ekranie dotykowym.

Nowoczesna klasyka

Wnętrze jest uporządkowane, a jego projekt nieprzesadnie finezyjny. Widać, że głównym założeniem projektantów była tutaj łatwość obsługi i pod tym względem ciężko mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Większość ustawień obsłużymy przez centralnie umiejscowiony ekran dotykowy, choć nie wszystkie funkcje dostępne są podczas jazdy. Względy bezpieczeństwa są oczywiście niezwykle ważne, ale brak możliwości wpisania nowego celu w nawigacji, tocząc się po pustej polnej drodze, może niekiedy irytować. Duży plus należy się jednak za pozostawienie fizycznych przycisków do sterowania klimatyzacją, które znajdziemy pod głównym wyświetlaczem. 

Kolejny ekran zastępuje klasyczny zestaw wskaźników, jest bardzo czytelny, a głębokie osadzenie skutecznie osłania go przed słońcem. Kierowca ma jeszcze do dyspozycji zaawansowany wyświetlacz przezierny z funkcją rozszerzonej rzeczywistości. Podobne rozwiązanie mieliśmy już okazję przetestować w bliźniaczych konstrukcjach - w Volkswagenie ID.4 oraz w Skodzie Enyaq i sprawdza się to wyśmienicie. Projektowany obraz sprawia wrażenie, jakby rzutowany był 10 metrów przed samochodem, prezentując bieżącą prędkość, odczytane znaki drogowe, działanie asystentów jazdy oraz wskazania nawigacji. Ta ostatnia funkcja jest szczególnie ciekawa, bo pozwala poczuć się jak w grze komputerowej, gdy przed naszymi oczami pojawiają się strzałki pokazujące, kiedy należy skręcić oraz jaki pas jezdni trzeba zająć. Dodatkowo obraz jest stabilizowany podczas pokonywania nierówności i można go również dostosować do używanych okularów przeciwsłonecznych, by polaryzacja soczewek nie przysłaniała widoku. Pomimo nadwozia typu Sportback, miejsca w środku jest zaskakująco dużo, również nad głową. Szeroka kabina oraz brak tunelu środkowego sprawiają, że wygodnie usiądzie tu nawet piątka dorosłych osób. Pochwalić należy również bardzo skuteczne wyciszenie wnętrza oraz dobrej jakości system nagłośnienia marki SONOS.

Skryty elektryk

Audi Q4 przyspiesza zaskakująco płynnie i delikatnie. Nie można powiedzieć, że jest wolne, ale nie doświadczymy tu takiego porywczego temperamentu, jak w wielu innych samochodach elektrycznych, gdzie delikatne muśnięcie pedału przyspieszenia podczas deszczu potrafi zerwać przyczepność kół i uderzyć naszą głową w zagłówek. Tutaj sterowanie dostępnym momentem obrotowym i mocą zorientowane są przede wszystkim na komfort i trochę nie czuć tego, że do dyspozycji mamy 204 konie mechaniczne. Napęd przekazywany jest na tylne koła, przyspieszenie do "setki" zajmuje 8,5 sekundy, a maksymalną prędkość ograniczono do 160 km/h. 

Testowany przez nas egzemplarz wyposażony został w opcjonalne sportowe zawieszenie, które jest sztywniejsze oraz o 15 milimetrów niższe niż w standardzie. To w połączeniu z nisko położonym środkiem ciężkości przekłada się na wyjątkowo pewne prowadzenie. Pomimo wysokiego nadwozia i masy przekraczającej dwie tony, samochód trzyma się nawierzchni na ostrych zakrętach i zachowuje się stabilnie oraz przewidywalnie. W charakterystyce prowadzenia też można jednak zauważyć, że priorytetem nie miały być tutaj wrażenia z dynamicznej jazdy, a raczej postawiono na wygodę i bezpieczeństwo podróżowania. Układ kierowniczy jest precyzyjny, ale nie udaje nawet bezpośredniego i czuć, że to elektronika ma tutaj najwięcej do powiedzenia. Dostępne są standardowe dla Audi tryby jazdy, choć wpływają one jedynie na pracę silnika elektrycznego oraz układu kierowniczego. Wraz z wyborem bardziej sportowych ustawień dostarczana jest wyższa moc, pedał przyspieszenia staje się bardziej czuły, a układ kierowniczy precyzyjniejszy.

Bateria o pojemności 82 kWh pozwoli realnie przejechać około 500 kilometrów w cyklu mieszanym. Pokrywa się to z danymi, które podaje producent, co warto docenić. Jeśli postanowimy sprawdzić możliwości dynamiczne auta, lub po prostu wybierzemy się na autostradę, to na jednym ładowaniu przejedziemy wtedy nieco ponad 300 kilometrów. W ekonomicznej jeździe pomaga sprawny system odzyskiwania energii. Łopatkami umieszczonymi za kierownicą możemy wybrać jeden z trzech poziomów rekuperacji, całkowicie ją wyłączyć, lub też zdać się na tryb automatyczny, który uwzględni warunki na drodze oraz inne pojazdy uczestniczące w ruchu. Producent deklaruje, że hamowanie odzyskowe jest na tyle wydajne, że umożliwiło to zastosowanie hamulców bębnowych na tylnej osi. Są mniej skuteczne, ale za to trwalsze i tańsze, a i tak zbyt wiele pracy nie mają. Przy odrobinie wprawy rzeczywiście można w dużej mierze sterować prędkością jedynie przy użyciu pedału przyspieszenia.

Do ładowania baterii służy popularne gniazdo typu CCS, które obsługuje maksymalną moc prądu stałego do 125 kW. Jeśli uda nam się znaleźć ładowarkę o takiej mocy, co wciąż niestety stanowi nie lada wyzwanie, to w około 10 minut uzupełnimy wystarczająco dużo energii, by przejechać 130 kilometrów. Z kolei naładowanie akumulatorów od 10 do 80% ich pojemności zajmie nieco ponad pół godziny. Przy użyciu znacznie popularniejszej stacji ładowania o mocy 50 kW, na takie ładowanie będziemy musieli przeznaczyć już blisko 70 minut. Baterię ładować też można prądem przemiennym z mocą do 11 kW, co pozwoli uzupełnić całą energię w 8 godzin i 15 minut. Standardowe gniazdko domowe o mocy 2,3 kW powinno stanowić raczej opcję awaryjną, bo przy jego użyciu na pełne naładowanie samochodu będziemy musieli poczekać około 40 godzin. Bateria objęta jest 8-letnią gwarancją z limitem 160 000 kilometrów przebiegu i producent zapewnia, że w tym okresie jej użyteczna pojemność nie spadnie poniżej 70% wartości początkowej.

Obszerny cennik

Ceny Audi Q4 Sportback zaczynają się od 206 400 złotych dla wersji z silnikiem o mocy 170 KM i jest to 11 300 złotych więcej, niż należy zapłacić za "zwykłą" odmianę Q4. Decydując się na wersję Sportback, poza kwestiami stylistycznymi, otrzymujemy nieco lepsze wyposażenie standardowe. Dopłaty tutaj nie wymaga elektrycznie otwierana klapa bagażnika oraz system wyboru trybów jazdy. W standardzie otrzymujemy również tempomat, tylne czujniki parkowania, dotykowy ekran, automatyczną klimatyzację, reflektory LED, czy bogaty pakiet asystentów jazdy. Ceny przedstawionej w teście mocniejszej wersji o mocy 204 KM rozpoczynają się od 230 400 złotych. Testowany przez nas egzemplarz był niemal w pełni doposażony, zawierał między innymi bardziej rozbudowane systemy bezpieczeństwa, pakiet stylistyczny S line obejmujący nadwozie oraz wnętrze, elektrycznie sterowane przednie fotele, pakiet z nawigacją i wirtualnymi zegarami, czy duże okno dachowe. To wszystko podniosło cenę do 343 930 złotych. Warto wspomnieć, że w Polsce dostępne są również specjalnie skonfigurowane wersje wyposażenia ze sporymi rabatami, których cena zamyka się w kwocie 225 000 złotych, by można było skorzystać z programu dopłat rządowych w ramach akcji "Mój elektryk".

Prosty krok w przyszłość

Audi Q4 e-tron jest samochodem bardzo przystępnym i łatwym w użytkowaniu. Zapewnia bardzo wygodną i bezpieczną jazdę, oferuje dużo miejsca w środku, może także pochwalić się dużym zasięgiem oraz atrakcyjną stylistyką. Model ten pozwoli na bezproblemową przesiadkę z samochodu spalinowego i z pewnością wiele osób może przekonać do elektromobilności. Jego łagodny temperament (testowanej wersji, bo dostępne będą też mocniejsze) raczej nie przypadnie do gustu miłośnikom dynamicznej jazdy i bardziej docenią go osoby, które na pierwszym planie stawiają komfort podróży. Podstawowe ceny nie są przesadnie wygórowane, ale jeśli zależy nam na bogatym wyposażeniu, to trzeba już dysponować dość grubym portfelem.

Audi Q4 Sportback 40 e-tron

Dane techniczne 
Silnikelektryczny
Moc204 KM 
Maksymalny moment obrotowy310 Nm 
Pojemność baterii82 kWh 
Napędna tył 
Osiągi 
Przyspieszenie8,5 s
Prędkość maksymalna160 km/h 
Średnie zużycie energii19,4 kWh/100 km
Zasięg532 km 
Wymiary 
Długość4599 mm
Szerokość1865 mm
Wysokość1614 mm 
Rozstaw osi2764 mm 
Pojemność bagażnika535 l
Wyposażenie testowanego egzemplarza 
Asystent pasa ruchu, system unikania kolizji, aktywny tempomat, monitorowanie martwego pola, klimatyzacja automatyczna 3-strefowa, kamera cofania, czujniki parkowania przód/tył, reflektory LED MATRIX, wyświetlacz head-up z rozszerzoną rzeczywistością, przednie fotele podgrzewane i elektrycznie sterowane, nawigacja, system audio SONOS, oświetlenie nastrojowe, okno dachowe, skórzana tapicerka, zewnętrzny i wewnętrzny pakiet S line, 21-calowe felgi aluminiowe
Cena testowanego egzemplarza343 930 zł

Tekst i zdjęcia: Michał Borowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje