Rosjanie rzucili się na chińskie auta. Teraz mają poważny problem
Sankcje gospodarcze coraz mocniej dają się we znaki Rosjanom. W 2025 roku sprzedaż samochodów w Rosji zmniejszyła się o 16 proc. Wycofanie się z lokalnego rynku zachodnich marek sprawiło, że lukę szybko zapełnili Chińczycy, którzy stanowią już bardzo poważne zagrożenie dla Łady. Czyżby bratnia pomoc okazała się w istocie ciosem w plecy?

W skrócie
- W 2025 roku sprzedaż samochodów w Rosji spadła o 16 proc. po wycofaniu się zachodnich marek, co umożliwiło chińskim producentom przejęcie rynku.
- Chińskie marki samochodów osiągnęły udział 59 proc. w nowych rejestracjach w Rosji, a w pierwszej dziesiątce aż siedmiu producentów pochodzi z Chin.
- Wzrost importu indywidualnego pozwolił na rejestrację samochodów zachodnich marek w Rosji mimo oficjalnego wycofania się tych firm, z głównymi kierunkami importu z Chin i Kazachstanu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Jak informuje Felipe Munoz - główny analityk JATO Dynamics - z danych rosyjskiej policji wynika, że w ubiegłym roku na lokalne drogi trafiło 1 409 871 nowych samochodów. To o 16 proc. mniej niż na koniec 2024 roku, gdy liczba rejestracji sięgnęła 1,571 mln.
Liderem rynku pozostaje koncern AwtoWAZ i należąca do niego Łada. Niespełna 345 tys. rejestracji oznacza jednak, że względem 2024 roku lokalny producent stracił aż 23 sprzedaży. Nie jest tajemnicą, że zachodnie sankcje wciąż mają duży wpływ na Ładę, która m.in. z tego powodu zaliczyła opóźnienie w rozwoju i wprowadzaniu na rynek nowych modeli, jak np. zapowiadana w ostatnim czasie Łada Azimut.
Cios w plecy. 6 na 10 nowych aut w Rosji jest z Chin
Innym z efektów zachodnich sankcji jest zdominowanie rosyjskiego rynku przez producentów z Chin. W pierwszej dziesiątce najczęściej rejestrowanych marek znalazło się aż siedmioro chińskich producentów. Oprócz Łady, na 7. miejscu zestawienia sklasyfikowano jeszcze rosyjską markę GAZ. Ciekawy przypadek - o którym za chwilę - dotyczy też 9. miejsca i marki Solaris.
Munoz zauważa, że w 2025 roku udział chińskich producentów w ogóle rejestracji nowych samochodów w Rosji osiągnął rekordowe 59 proc. Drugą najczęściej wybieraną marką nowych aut w Federacji Rosyjskiej jest dziś chiński Haval (173,3 tys. rejestracji). Podium zamyka Chery (99,8 tys. rejestracji), a w pierwszej piątce znajdziemy jeszcze chińskie. 4. Geely (94,0 tys. rejestracji) i 5. Belgee (68,0 tys. rejestracji).
Wyniki rejestracji nowych aut w Rosji wskazują jednak na pogarszającą się kondycje finansową nabywców. Rynek motoryzacyjny jak w soczewce skupia problemy ekonomiczne Rosjan - rosnące stopy procentowe, wysoką inflację i niechęć banków do finansowania zakupów samochodów. Przykładowo, względem ubiegłego roku, dwucyfrowe spadki rejestracji zanotowały m.in.: Chery (-36 proc.), Geely (-37 proc.) czy Changan (-38 proc.).
Nowe auta spod lady. Jak Rosjanie omijają sankcje
Co ciekawe, skumulowany udział chińskich (59 proc. ogółu rejestracji) i rosyjskich producentów (29 proc. ogółu rejestracji) oznacza, że na rynku pozostaje 12-proc. luka. W skali 1,409 mln rejestracji to ponad 169 tys. samochodów. Kto ją wypełnia? To m.in. Hyundai, Kia, Toyota i niemieckie marki premium: Audi, BMW i Mercedes.
W tym przypadku nie chodzi jednak o auta z rosyjskiej sieci dealerskiej, bo - oficjalnie - wszystkie z tych marek wycofały się z Rosji. Blisko 170 tys. rejestracji stanowi tzw. import indywidualny nowych pojazdów. Jego główne kierunki to Chiny i Kazachstan, ale ważną rolę odgrywa też m.in. Turcja i inne, mniejsze kraje euroazjatyckie.
Rosjanie podrabiają Hyundaia. Kupili fabrykę za 400 zł
W kontekście rosyjskiego radzenia sobie z zachodnimi sankcjami ciekawie prezentuje się też 9. miejsce zestawienia top 10 najpopularniejszych nowych marek w Rosji. Zajmuje je marka Solaris. Nazwa jest w Rosji łatwo rozpoznawalna i kojarzona z Hyundaiem. Hyundai Solaris, jeszcze przed wybuchem pełnoskalowego konfliktu na Ukrainie, był jednym z lepiej sprzedających się nowych aut w Federacji Rosyjskiej.

Po wycofaniu się koreańskiego producenta z rynku rosyjskie władze zastosowały procedurę umożliwiającą sprzedaż majątku firm z tzw. "krajów nieprzyjaznych" za symboliczną kwotę. W efekcie fabryka Hyundaia w Petersburgu zmieniła właściciela za - uwaga - 111 dolarów - czyli ok. 400 zł.
Aktualną ofertę Solarisa w Rosji stanowią bezlicencyjne kopie oferowanych wcześniej w kraju modeli Hyundaia budowane w oparciu fabryczne zapasy części, podzespoły importowane z chin i przejętą przez Rosjan technologię (gotowe linie montażowe, oprzyrządowanie, dokumentacja techniczna i przeszkolona kadra).








