Opłaty za A4 Katowice - Kraków. Państwo bierze więcej niż myślisz
1 kwietnia kolejny raz podniesione zostaną opłaty za przejazd płatnym odcinkiem A4 między Katowicami a Krakowem. Zarządca odcinka koncesyjnego - Stalexport Autostrada Małopolska - tłumaczy, że w bieżącym roku wydana na utrzymanie i inwestycje blisko 275 mln zł. Informuje również, że w ostatnich 10 latach państwo zarobiło na kierowcach podróżujących płatnym odcinkiem blisko miliard złotych, nie wydając przy tym ani złotówki na modernizację drogi. Ujawnione dane rzucają nowe światło na znienawidzone przez kierowców umowy koncesyjne. Czyżby ich zapisy nie były wcale aż tak niekorzystne dla Polski, jak wynika to z medialnego przekazu?

W skrócie
- 1 kwietnia podniesione zostaną opłaty za przejazd płatnym odcinkiem A4 między Katowicami a Krakowem.
- Stalexport Autostrada Małopolska poinformowała, że państwo zyskało prawie 1 mld zł na koncesji w latach 2016-2025, nie wydając środków na modernizację tej trasy.
- W 2025 roku do budżetu państwa trafiło około 36 proc. wszystkich opłat zebranych od kierowców na tym odcinku autostrady.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wokół opłat na koncesyjnych odcinkach polskich autostrad było ostatnio dużo zamieszania. Zapowiedzi kolejnych podwyżek na A2 (zarządca Autostrada Wielkopolska S.A) i A4 (Stalexport Autostrady S.A) zdenerwowały kierowców i spowodowały ostrą reakcję Ministerstwa Infrastruktury. Najnowsze dane, ujawnione przez Stalexport, rzucają jednak nowe światło na treść umów koncesyjnych. Ich zapisy mogą być dużo korzystniejsze dla budżetu, niż wydawało się do to tej pory.
Kolejne podwyżki na A2 i A4. Minister grozi UOKiK
Minister Dariusz Klimczak zadeklarował, że zalecił Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i przeanalizowanie sposobów na wycofanie się Polski ze "skrajnie niekorzystnych umów koncesyjnych". W wywiadzie na antenie Radia ZET przyznał też, że resort i GDDKiA zwróciły się do Urzędu Ochrony Konkurencji o Konsumentów o weryfikację, czy koncesjonariusze nie nadużywają swojej monopolistycznej pozycji i nadmiernie nie drenują kieszeni kierowców. Minister nie krył wcale, że umowy koncesyjne skonstruowane tak "fatalnie", że "Państwo Polskie nie ma tu nic do powiedzenia".
Teoretycznie ministrowi trudno nie przyznać racji, czego najlepszym dowodem jest fakt, że mimo starań wielu dziennikarzy szczegółowe zapisy umów koncesyjnych nigdy nie przedostały się do opinii publicznej. Nie oznacza to jednak, że Polska w ogóle nie zarabia na podróżujących koncesyjnymi odcinkami kierowcach. Kwoty zasilające budżet z tego tytułu ujawniła właśnie firma Stalexport Autostrady S.A - zarządcę odcinka autostrady A4 Katowice - Kraków.
Okrągły miliard zł. Stalexport zdradził, ile Państwo zarobiło na kierowcach
W najnowszym komunikacie spółki czytamy o "rekordowych płatnościach na rzecz Skarbu Państwa w historii umowy na zarządzanie trasą A4 Katowice - Kraków". Firma poinformowała, że "udział strony publicznej w zyskach z przedsięwzięcia za rok 2025 wynosi ogółem ponad 226 mln zł". Przedstawiciele Stalexportu podkreślają też, że w sumie - w okresie 2016-2025 - "państwo zyskało na koncesji prawie 1 mld zł, nie wykładając ani złotówki na modernizację i utrzymanie trasy".
W tym kontekście uwagę zwraca inny fragment:
Płatności na rzecz Skarbu Państwa za 2025 rok wyniosły 226,7 mln zł. Natomiast za okres 2016–2025 państwo zyskało na koncesji prawie 1 mld zł. Stanowi to dodatkowy, istotny wkład do budżetu państwa, niezależnie od wpłaconych przez spółki Grupy Kapitałowej kwot podatków VAT i CIT.
Ile Państwo zarabia na kierowcach jeżdżących A4?
Chociaż szczegółowe zapisy dotyczące umów koncesyjnych pozostają pilne strzeżoną tajemnicą, oficjalne dane pozwalają przynajmniej orientacyjnie określić, ile budżet państwa rzeczywiście zarabia na kierowcach podróżujących koncesyjnym odcinkiem autostrady A4.
Stalexport informuje, że w 2025 roku "przychody z poboru opłat wzrosły o 9,7 proc., do poziomu 628,5 mln zł". Z prostej matematyki wynika zaś, że przekazana do budżetu kwota - przeszło 226 mln zł - stanowiła blisko 36 proc. wszystkich opłat pobranych od kierowców na bramkach.
W tym komunikacie czytamy ponadto, że "w 2025 roku Grupa Kapitałowa Stalexport Autostrady wypracowała 94,7 mln zł skonsolidowanego zysku netto i pomimo jego spadku o 32 proc. w porównaniu do 2024 utrzymuje wysoki poziom rentowności operacyjnej".
Oznacza to, że w ubiegłym roku koncesjonariusz - po odjęciu wydatków na modernizację i rozbudowę infrastruktury - zarobił na kierowcach niespełna 95 mln. To przeszło dwukrotnie mniej niż wyniosły w tym czasie wpływy z tytułu jego działalności do państwowego budżetu.
Ostatni rok opłat na A4. Kiedy autostrada Katowice-Kraków będzie bezpłatna?
Takie spojrzenie rzuca nowe światło na postrzeganie umów koncesyjnych. Chociaż działania koncesjonariuszy budzą oburzenie ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, minister finansów Andrzej Domański może mieć na ten temat zupełnie inne zdanie.
Z drugiej stronny, trzeba pamiętać, że powyższe wyliczenia dotyczą wyłącznie roku 2025, który z perspektywy koncesjonariusza mógł się przecież wiązać z rekordowymi wydatkami na remonty. Przypomnijmy - umowa koncesyjna, która wygaśnie w marcu 2027 roku zobowiązuje spółkę Stalexport Autostrady S.A. do przekazania wspomnianego odcinka w perfekcyjnym stanie technicznym. W samym 2025 roku koncesjonariusz oddał od użytku 35 km nowej nawierzchni.
W bieżącym roku wykonane zostaną prace inwestycyjne o wartości ok. 81 mln zł, a na prace utrzymaniowe wydamy ok. 193,6 mln zł. Prace obejmą między innymi remont kolejnych 32 km nawierzchni jezdni autostrady - roboty rozpoczęły się już na początku marca oraz remonty 24 wiaduktów i obiektów mostowych, obejmujące naprawy elementów konstrukcyjnych, izolacji, dylatacji, nawierzchni oraz łożysk mostowych. Po zakończeniu tych prac autostrada zostanie zwrócona stronie publicznej w stanie, jak nowa
Firma nie chwali się swoimi wydatkami na remonty w poprzednich latach, więc stosunek jej zysków do wpływu do budżetu za 2025 rok nie musi być regułą.
W żaden sposób nie zmienia to jednak faktu, że do państwowego budżetu trafiła ponad 1/3 ze wszystkich pieniędzy zainkasowanych w 2025 roku na punktach poboru opłat na A4 miedzy Katowicami a Krakowem.









