Szczecin w trybie ekspresowym wprowadza Strefę Czystego Transportu
Szczecin będzie miał swoją Strefę Czystego Transportu. To kolejne miasto po Warszawie, Krakowie i Katowicach, które wprowadzi ograniczenia w poruszeniu się samochodem.

Strefa Czystego Transportu w Szczecinie. Jaki będzie miała obszar?
Strefa Czystego Transportu w Szczecinie obejmie dolną, nadodrzańską część Starego Miasta oraz fragment tzw. górnego tarasu. Granice wyznaczono w rejonie ulic Wyszyńskiego i Tkackiej, aż do Trasy Zamkowej. Obszar ten pokrywa się z funkcjonującą już Śródmiejską Strefą Płatnego Parkowania.
W praktyce oznacza to, że zmiany dotkną jednego z najbardziej reprezentacyjnych i najczęściej odwiedzanych miejsc w mieście. To właśnie tam władze chcą ograniczyć ruch samochodowy.
Jakie auta nie wjadą do SCT w Szczecinie?
Samochody benzynowe będą mogły wjechać do strefy, jeśli zostały wyprodukowane nie wcześniej niż w 2000 roku lub spełniają normę emisji spalin co najmniej Euro 3. W przypadku diesli granica została ustalona na rok 2005, co odpowiada normie Euro 4. Nie są to więc zbyt restrykcyjne wymagania. Zdecydowanie bardziej drakońskie ograniczenia ma Kraków, a Warszawa dopiero będzie je zaostrzać.
Wyjątki i zasady - kto nadal wjedzie do strefy
Władze miasta przewidziały szereg wyjątków, które mają złagodzić skutki zmian. Do Strefy Czystego Transportu będą mogli wjeżdżać mieszkańcy oraz przedsiębiorcy prowadzący działalność na jej obszarze. Ułatwienia przewidziano również dla osób z niepełnosprawnościami.
Zakaz nie obejmie motocykli ani pojazdów zabytkowych. Co więcej, nawet auta niespełniające norm emisji będą mogły wjechać do strefy przez 30 dni w roku. To rozwiązanie ma pomóc w sytuacjach wyjątkowych, np. wizytach czy konieczności załatwienia spraw w centrum.
Kontrole mają odbywać się na podstawie danych z systemu CEPiK lub specjalnych naklejek umieszczanych na szybach pojazdów.
Po co Szczecin wprowadza SCT - argumenty władz miasta
W uzasadnieniu uchwały podkreślono, że Strefa Czystego Transportu ma poprawić jakość powietrza, ograniczyć hałas oraz zwiększyć atrakcyjność przestrzeni miejskiej. To jednak nie jedyne powody.
Władze miasta zwracają uwagę na aspekt finansowy. Wprowadzenie SCT może zwiększyć szanse Szczecina na pozyskanie środków zewnętrznych, zwłaszcza funduszy unijnych związanych z rozwojem transportu publicznego i zrównoważonej mobilności.
Podczas obrad radni wskazywali m.in. na możliwość zakupu nowych autobusów elektrycznych. W grę wchodzą dziesiątki milionów złotych, które mogłyby zostać w budżecie miasta.
Spór o strefę czystego transportu - radni podzieleni
Decyzja o wprowadzeniu SCT nie była jednomyślna. Uchwałę poparło 22 radnych z klubów Koalicji Obywatelskiej i OK Polska. Przeciw zagłosowało 7 radnych Prawa i Sprawiedliwości.
Przeciwnicy strefy argumentowali, że jakość powietrza w Szczecinie jest dobra, m.in. dzięki korzystnemu położeniu geograficznemu. Ich zdaniem wprowadzenie SCT to zbędne ograniczenie, które nie przyniesie realnych korzyści.
Pojawiły się także głosy, że podobne inwestycje i finansowanie można uzyskać bez wprowadzania dodatkowych restrykcji dla kierowców.
Kiedy nowe przepisy wejdą w życie
Strefa Czystego Transportu w Szczecinie zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od publikacji uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Zachodniopomorskiego. To oznacza, że kierowcy nie będą mieli dużo czasu na przygotowanie się do zmian, bo strefa zacznie działać już kwietniu 2026 roku.









