Prawda o sprowadzanych samochodach. Szkody na 6 mld zł
Aż 7 na 10 używanych BMW serii 3 i 5 oferowanych klientom na polskim rynku ma za sobą wypadki lub kolizje. Do blacharzy i lakierników często trafiają też m.in Ople Insignie czy Mazdy 5. W których modelach ryzyko zakupu używanego samochodu po poważnej naprawie blacharskiej jest dziś największe?

W skrócie
- W 2025 roku do Polski sprowadzono 948 461 używanych samochodów o średnim wieku 12,5 roku.
- Raport AutoDNA wskazuje, że BMW serii 5, BMW serii 3 i Opel Insignia to modele z najczęściej notowanymi szkodami.
- Największy odsetek szkód całkowitych dotyczy BMW serii 5, Mercedesa klasy E oraz BMW serii 3.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Z danych IBRM Samar wynika, że w 2025 roku do Polski sprowadzono 855 587 samochodów używanych. Średni wiek sprowadzonego pojazdu wynosił 12,5 roku. Wśród najczęściej rejestrowanych w kraju po raz pierwszy używanych aut prym wiodły:
- Volkswagen Golf (21,9 tys. rejestracji),
- Opel Astra (21,6 tys. rejestracji),
- Audi A4 (18,1 tys. rejestracji).
Nie jest tajemnicą, że wiele pojazdów, jakie trafiają na polskie drogi w ramach tzw. prywatnego importu często ma za sobą większe lub mniejsze kolizje. Pamiętajmy, że ponad połowa sprowadzonych do Polski aut używanych trafia do nas z Niemiec, gdzie koszty napraw są sporo wyższe niż nad Wisłą.
Dla większości nabywców nie jest to niczym nadzwyczajnym, warto jednak wiedzieć, że wśród importowanych do kraju samochodów wyróżnia się kilka modeli, które szczególnie często padają ofiarami wypadków i kolizji.
Prawda o sprowadzanych autach. Te modele to jeżdżące miny
Zestawienie na ten temat przygotowała specjalizująca się w badaniu historii pojazdów firma AutoDNA. Z obszernego raportu dotyczącego kondycji rynku aut używanych w naszym kraju dowiadujemy się np., że trójka najczęściej sprowadzanych do Polski w 2025 modeli (Golf, Astra, A4) znalazła się dopiero w drugiej piątce aut, w historii których najczęściej ujawniano szkody. Oznacza to, że ze statystycznego punktu widzenia nie są to wcale modele, które najczęściej trafiają do blacharzy i lakierników.
Autorzy analizy podkreślają, że w 2025 roku w raportach historii pojazdów odnotowano łącznie 449 004 szkody. Ich sumaryczna wartość dla polskiej wersji językowej serwisu (firma działa na 23 rynkach) wyniosła blisko 1,5 mld euro, czyli ponad 6 mld zł.
Statystyki z ubiegłego roku rzucają światło na realne zagrożenia, w tym bardzo wysoką szkodowość aut premium – liderem jest BMW Seria 5, dla którego szkody odnotowano w 76,19 proc. wszystkich raportów
W których modelach w 2025 roku najczęściej ujawniano wcześniejsze uszkodzenia?
Liderem pod względem modeli sprawdzanych w autoDNA, w których historii najczęściej notowano szkody jest BMW serii 5. W tym przypadku uszkodzenia odnotowano w 76,19 proc. wszystkich wygenerowanych raportów! Na drugim miejscu plasuje się BMW serii 3 z wynikiem procentowym na poziomie 70,57 proc. Podium zamyka Opel Insignia z wynikiem 70,30 proc.
10 modeli z najczęściej występującymi szkodami w historii:
- BMW seria 5 - 15 713 sprawdzeń, 76,19 proc. aut ze szkodą w historii,
- BMW seria 3 - 19 189 sprawdzeń, 70,57 proc. aut ze szkodą w historii,
- Opel Insignia - 18 667 sprawdzeń, 70,30 proc. aut ze szkodą w historii,
- Audi A6 - 15 932 sprawdzeń, 70,10 proc. aut ze szkodą w historii,
- Volkswagen Passat - 17 293 sprawdzeń, 68,03 proc. aut ze szkodą w historii,
- Mazda 5 - 22 699 sprawdzeń, 64,13 proc. aut ze szkodą w historii,
- Audi A4 - 26 309 sprawdzeń, 64,11 proc. aut ze szkodą w historii,
- Volkswagen Golf - 22 292 sprawdzeń, 63,53 proc. aut ze szkodą w historii,
- Opel Astra - 43 127 sprawdzeń, 62,52 proc. aut ze szkodą w historii,
- Kia Ceed - 23 196 sprawdzeń, 60,29 proc. aut ze szkodą w historii.
Oznacza to, że - zwłaszcza modele z pierwszej piątki - zapewniają obecnie stałe źródło dochodów blacharzom i lakiernikom, a chętni na zakup któregoś z nich powinni przykładać szczególnie dużą wagę do weryfikacji historii i stanu technicznego konkretnego egzemplarza.
W tych modelach szkoda całkowita to norma. Lepiej uważaj
Pewne wyobrażenie o zakresie szkód daje też zestawienie piątki modeli, w których historii najczęściej odnotowywana była tzw. szkoda całkowita. Przypomnijmy - w terminologii ubezpieczycieli "szkoda całkowita" ma dwa znaczenia. W przypadku obowiązkowego OC oznacza zazwyczaj sytuację, w której koszt naprawy przekracza wartość auta sprzed wypadku. Przy polisie autocasco próg jest niższy - o szkodzie całkowitej mówi się zwykle wtedy, gdy wycena naprawy przekroczy 70 proc. wartości pojazdu.
Używane auto klasy premium? Okazje z Niemiec to często miny
W praktyce taka wycena może znacząco różnić się od realnych kosztów doprowadzenia auta do stanu używalności. Innymi słowy, "szkoda całkowita" nie musi oznaczać poważnego wypadku, lecz naprawę, która według ubezpieczyciela jest po prostu nieopłacalna. W szczególności dotyczy to pojazdów segmentu premium, które co do zasady mogą pochwalić się bardzo bogatym wyposażeniem i wysokimi kosztami serwisowania.
Nie zmienia to jednak faktu, że stwierdzenie szkody całkowitej zawsze oznacza konieczność przeprowadzenia czasochłonnej, skomplikowanej i często wymagającej fachowych narzędzi (również elektronicznych) naprawy. Jej obecność w historii interesującego nas samochodu powinna więc być poważnym ostrzeżeniem.
Statystyki procentowe pokazują, że szkoda całkowita najczęściej dotyczy marek segmentu premium. W ujęciu rocznym za 2025, najwyższy odsetek tego typu zdarzeń w stosunku do wszystkich sprawdzeń danego modelu odnotowano dla:
- BMW serii 5 - 14,06 proc.
- Mercedesa klasy E - 13,56 proc.
- BMW serii 3 - 13,53 proc.
- Audi A6 - 12,62 proc.
- Mercedesa klasy C - 12,51 proc.









