Obniżka VAT i akcyzy na paliwa. Tusk ogłosił pakiet "CPN"
Rząd szykuje mocną interwencję na rynku paliw - VAT ma spaść z 23 do 8 proc., a akcyza zostanie obniżona do minimum unijnego. To reakcja na gwałtowny wzrost cen diesla i benzyny po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.

Decyzja ma zapaść jeszcze dziś podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu. Skala planowanych zmian jest duża, ale ich skuteczność będzie zależeć od jednego czynnika, na który Polska nie ma wpływu.
Rząd reaguje na wzrost cen paliw po wybuchu wojny
Impulsem do działania jest sytuacja na globalnym rynku paliw, która gwałtownie pogorszyła się po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Jak wyjaśnił premier Donald Tusk, wzrost cen to bezpośredni efekt działań militarnych i Polska nie ma wpływu na rozwój tej sytuacji.
Mimo tego rząd zdecydował się na interwencję, mając świadomość, że ceny paliw w dłuższej perspektywie i tak będą zależeć głównie od sytuacji geopolitycznej.
Ile wynosi VAT na paliwa? Podatki w dół
Najważniejszy element pakietu "CPN" to obniżki podatków. Zgodnie z zapowiedzią premiera VAT na paliwa ma zostać obniżony z 23 proc. do 8 proc., a akcyza zostanie sprowadzona do minimalnego poziomu dopuszczalnego przez przepisy unijne.
W praktyce oznacza to konkretną redukcję kosztów: akcyza na benzynę ma spaść o 29 groszy na litr, a na olej napędowy o 28 groszy.
Hurtowe ceny paliw ciągle w górę
Dane pokazują, że presja na ceny detaliczne dopiero się zaczyna. Od końca lutego hurtowa cena benzyny Eurosuper 95 w Orlenie wzrosła o 1267 zł na metrze sześciennym - z 4466 zł do 5733 zł.
Jeszcze mocniej podrożał olej napędowy - aż o 2449 zł, z 4809 zł do 7258 zł za metr sześcienny. Analitycy zakładają, że to przełoży się na dalsze wzrosty cen na stacjach.
Orlen już tnie marże, ale to za mało
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podczas rozmowy z Polsat News wskazał, że Orlen już ogranicza swoje marże detaliczne do minimum, ale możliwości spółki są ograniczone.
Firma nie może działać ze stratą, dlatego główne narzędzia wpływu na ceny pozostają po stronie państwa - czyli podatki i regulacje.
Kluczowy problem pozostaje poza kontrolą rządu
Rząd liczy, że pakiet "CPN" ograniczy wzrost cen, ale sam przyznaje, że to działanie doraźne. Kluczowy czynnik - czyli rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie - pozostaje poza kontrolą Polski.
To oznacza, że jeśli sytuacja na rynku globalnym będzie się pogarszać, nawet przy obniżkach podatków ceny paliw mogą nadal rosnąć.










