Droższe paliwo na stacjach. PiS chce obniżki VAT, a rząd ma inny plan
Ceny paliw ponownie rosną w całej Europie, a kierowcy coraz częściej zastanawiają się, czy rządzący zdecydują się na podjęcie działań mających zahamować kolejne podwyżki. Chociaż nie brakuje obawy związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie, rząd na razie nie planuje sięgać po strategiczne rezerwy ropy. Z kolei politycy PiS apelują o inne rozwiązanie - obniżenie podatku VAT na paliwo.

W skrócie
- Ceny paliw w Polsce rosną w związku z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie i światowych rynkach surowców.
- Rząd nie planuje obecnie uwolnienia strategicznych rezerw ropy ani obniżki podatków na paliwo, natomiast PiS proponuje czasową obniżkę VAT.
- Międzynarodowa Agencja Energetyczna zdecydowała o skierowaniu na rynek 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W ostatnich dniach rynek paliwowy dosłownie oszalał. Atak Izraela i USA na Iran sprawił, że w poniedziałek baryłka ropy Brent zbliżyła się do poziomu prawie 120 dolarów. Tak gwałtowny wzrost szybko przełożył się na ceny paliw na stacjach benzynowych na całym świecie. Zdaniem ministra energii Miłosza Motyki aktualna sytuacja na Bliskim Wschodzie jest największym szokiem podażowym od ponad 50 lat. Na gwałtowny wzrost cen wpływają nie tylko przerwane częściowo łańcuchy dostaw, ale także zwiększona konkurencja o surowiec.
Polska nie uwolni rezerw ropy. Rząd przekonuje, że nie ma zagrożenia
Minister energii poinformował, że Polska w najbliższym czasie nie zamierza uwalniać strategicznych rezerw ropy naftowej. Decyzja ma związek z oceną sytuacji na rynku - według resortu dostawy surowca są obecnie stabilne i nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Eksperci rynku paliw podkreślają, że rezerwy strategiczne uruchamia się przede wszystkim w przypadku poważnych zakłóceń w dostawach surowca, a nie jedynie w reakcji na wzrost cen.
Rezerwy strategiczne raczej uwalnia się w sytuacji, gdy dochodzi do zakłóceń dostaw surowca, a nie wzrostu jego cen
Ceny paliw w Polsce rosną. Stacje paliw pod lupą UOKiK
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ocenił, że obecny wzrost cen paliw nie jest efektem nieuczciwych działań firm paliwowych. Jak wskazano, podwyżki są konsekwencją wydarzeń geopolitycznych oraz niestabilnych notowań ropy na globalnych rynkach.
Szef rządu poinformował, że na ten moment nie są planowane "wielkie manewry", takie jak obniżenie akcyzy czy VAT na paliwa. Rząd liczy przede wszystkim na szybkie uspokojenie sytuacji na rynkach ropy. Jednocześnie prowadzone są rozmowy z koncernem Orlen dotyczące działań, które mogą ograniczyć skutki podwyżek dla kierowców, ale jednocześnie nie doprowadzą do poważnych problemów finansowych spółki. Od dziś na stacjach paliw Orlen wprowadzono także promocję dla kierowców, która potrwa przez osiem kolejnych weekendów.
PiS chce obniżki VAT na paliwo z 23 do 8 proc.
Politycy partii Prawo i Sprawiedliwość proponują odmienne rozwiązanie - czasowe obniżenie podatków na paliwa od 15 marca do 30 czerwca. Zgodnie z projektem ustawy zmniejszona zostałaby stawka VAT z 23 do 8 proc. na benzynę, olej napędowy i gaz, a także obniżona akcyza oraz zawieszony podatek od sprzedaży detalicznej. Zdaniem posła Macieja Małeckiego takie rozwiązanie miałoby charakter interwencyjny i pomogłoby ograniczyć skutki podwyżek zarówno dla kierowców, jak i przedsiębiorców.

Ceny paliw w Polsce rosną. 7 zł to dopiero początek
Zdaniem analityków e-petrol.pl ubiegłotygodniowe podwyżki były jedynie wstępem do tego, co wydarzy się w ciągu kilku kolejnych dni. W trakcie minionego tygodnia średnia ogólnopolska cena litra oleju napędowego wzrosła o 1,19 zł - z 6,40 do 7,59 zł. Benzyna E10 podrożała o 0,49 zł do 6,48 zł za litr, a cena autogazu zwiększyła się przeciętnie o 0,24 zł do 3,09 zł.
Obecnie najdroższe paliwo jest w woj. świętokrzyskim, gdzie średnia cena benzyny wynosi 6,61 zł za litr, a autogazu 3,16 zł. Z kolei rekordowa cena oleju napędowej jest w woj. lubuskim - 7,64 zł/l. Benzynę najtaniej kierowcy zatankują w województwie śląskim - za litr paliwa zapłacą 6,39 zł. Olej napędowy najtańszy jest na Opolszczyźnie - 7,46 zł/l, a autogaz na Górnym Śląsku, Warmii i Mazurach oraz w Wielkopolsce - 3,06 zł/l.
Dostawy ropy częściowo wstrzymane. Na świecie paliwa nie brakuje
Choć dostawy z Bliskiego Wschodu zostały w ostatnich dniach częściowo ograniczone to eksperci podkreślają, że globalny rynek ropy wciąż pozostaje stabilny. Surowiec trafia na rynek z wielu kierunków, m.in. z Rosji czy Stanów Zjednoczonych, które nadal przekonują, że są w stanie zwiększyć eksport.
W tym momencie nie ma jeszcze dużego problemu z brakiem ropy na światowym rynku
Zdaniem analityków dostępność surowca w Polsce powinna utrzymać się przynajmniej przez najbliższy miesiąc, nawet przy ograniczeniu dostaw z regionu Bliskiego Wschodu.
400 mln baryłek ropy uwolnionych z rezerw. Historyczna decyzja MAE
W odpowiedzi na napiętą sytuację geopolityczną państwa zrzeszone w Międzynarodowej Agencji Energetycznej zdecydowały o skierowaniu na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej (około jednej trzeciej) z rezerw strategicznych. To największa decyzja tego typu w historii MAE. Dla porównania - po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 r. na rynek trafiło 182 mln baryłek ropy.
Co ważne, oficjalnie prawdopodobnie nie dowiemy się, od kiedy dokładnie rezerwy zostaną uwolnione, bo taka sytuacja wywołałaby dużą panikę. Gdy pojawi się sygnał, że zwolniono rezerwy - zwłaszcza paliw gotowych - w naszym kraju, będzie to znak, że równowaga popytowo-podażowa zaczyna się zaburzać
Eksperci podkreślają jednak, że taka decyzja nie oznacza natychmiastowego wpływu na ceny paliw. Proces uwalniania rezerw jest rozłożony w czasie i uzależniony od dalszego rozwoju sytuacji na rynkach.










