Czarne chmury nad polską motoryzacją. Spada produkcja
Produkcja nowych samochodów w Polsce spada, a bilans handlowy naszej branży automotive "jest obecnie ujemny". Polska straciła też pozycję europejskiego lidera w dziedzinie produkcji akumulatorów i spadła na 6. pozycję światowego zestawienia. W ostatnich latach, na tle krajowej produkcji, wyraźnie wzrósł też import do kraju nowych samochodów. Czyżby polska motoryzacja pogrążała się właśnie w kryzysie?

W skrócie
- Polska traci pozycję lidera w produkcji akumulatorów i spada na 6. miejsce na świecie.
- Bilans handlowy branży automotive w Polsce staje się coraz bardziej ujemny.
- Import nowych samochodów wyraźnie wzrasta, podczas gdy produkcja krajowa słabnie.
- Eksperci widzą szansę na odbudowę w inwestycjach w elektromobilność i nową fabrykę aut elektrycznych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ciekawe światło na sytuację krajowej branży automotive rzuca opracowany przez Polski Fundusz Rozwoju raport "Kompendium automotive - elektromobilność". Liczące aż 146 stron opracowanie prezentuje trendy i wyzwania z jakimi mierzyć się musi obecnie polska motoryzacja. Wnioski nie są, niestety, budujące.
Autorzy zwracają uwagę na słabnącą pozycję Polski na motoryzacyjnej mapie Europy. Szczególnie uderzający jest spadek Polski na liście największych producentów akumulatorów. Z dokumentu wynika, że Polska straciła dotychczasową drugą pozycję w światowym zestawieniu.
Obecnie nasz kraj klasyfikowany jest na 6. miejscu. Polskę w tej dziedzinie wyprzedają Chiny, USA, Niemcy, Korea i Węgry. Skąd wziął się tak dotkliwy spadek?
Po pierwsze - pierwsza gigafabryka akumulatorów w Europie znajdowała się w Polsce i siłą rzeczy Polska stała się gwiazdą eksportu akumulatorów w Europie, bo jeszcze kilka lat temu nie miała pod tym względem konkurencji
Dodaje przy tym, że drugim czynnikiem który przez lata windował eksport baterii z Polski był brak w naszym kraju fabryk, w których powstawałyby samochody elektryczne.
W Polsce jeszcze parę lat temu nie produkowano samochodów elektrycznych więc akumulatory trafiały za granicę czyli tam gdzie produkcję samochodów elektrycznych już rozpoczęto. W Polsce obecnie rozpoczęto montaż akumulatorów napędowych w niektórych modelach produkowanych samochodów, więc siłą rzeczy jeśli taki samochód jest eksportowany to wartość akumulatorów jest ujęta w statystyce sprzedanego samochodu jako integralnej całości - dodaje Kochman.
Produkcja w Polsce przestaje się opłacać? "Decyzje o charakterze politycznym"
Ekspert zaznacza też, że statystyka dotycząca produkcji i eksportu akumulatorów obejmuje nie tylko baterie trakcyjne do samochodów, ale również banki energii, "których produkcja dopiero się rozkręca i zapotrzebowanie na akumulatory w tej dziedzinie będzie ograniczało podaż akumulatorów przeznaczonych na elektromobilność".
- Na decyzje inwestycyjne mają też wpływ decyzje o charakterze politycznym i to poza naszym krajem. Tutaj wspomnę o lobbowanej przez stronę francuską metodologii liczenia śladu węglowego w produkcji akumulatorów, która miałby uwzględniać ogólny mix-energii kraju producenta a nie indywidualne umowy producentów z dostawcami energii z OZE - zauważa Kochman.
Perturbacje wokół możliwych zmian w sposobie liczenia śladu CO2 przy produkcji akumulatorów powodują, że potencjalni inwestorzy chcący budować fabryki akumulatorów w Polsce wstrzymują się z wiążącymi decyzjami.
Polska gigantem w produkcji części
Branża automotive mierzy się też z innymi wyzwaniami. Te widoczne są m.in. w kurczącym się dodatnim bilansie handlowym.
- Dotychczasową nadwyżkę w handlu zagranicznym w branży automotive w dużej mierze zawdzięczaliśmy nadwyżce w handlu części i akcesoriów (47,1 proc. całego eksportu automotive), która w tej kategorii wyniosła ok. 6,7 mld EUR (dane po maju 2025 roku) - czytamy w raporcie.
Coraz mniej samochodów "made in Poland"
W ostatnich latach wyraźnie kurczy się jednak eksport nowych pojazdów wyprodukowanych w kraju. Autorzy raportu zauważają, że "zasadniczym źródłem dużego deficytu w handlu zagranicznym Polski jest handel samochodami osobowymi".
Sam deficyt urósł w ostatnich trzech latach z minus 4,2 mld euro do około minus 11,2 mld euro.
To tak naprawdę kwestia ostatnich kilkunastu lat, które się obecnie kumulują. W Polsce postawiono bardziej na produkcję części i akcesoriów, w których posiadamy wciąż dużą nadwyżkę handlową. W Polsce trudno obecnie o nowy samochód produkcji krajowej, który by został "gwiazdą polskich flot firmowych" lub był przestępny cenowo dla przeciętnego Polaka. Pewnego rodzaju pocieszeniem jest, że to co sprowadzamy potem do Polski potrafi mieć części i komponenty wyprodukowane w Polsce
"Izera" jednak ma sens? Ekspert mówi o "mądrym podejściu"
Czy, zdaniem eksperta, niekorzystne trendy widoczne w ostatnim czasie w polskiej branży automotive odwrócić może inwestycja w fabrykę samochodów elektrycznych czy - szerzej - zapowiadany przez spółkę ElectroMobility Poland "HUB elektromobilności"?
- Zdecydowanie tak. Najbardziej cieszy mnie - nie zawaham się użyć tego słowa - "mądre" podejście, w którym to projekt będący w pewnym stopniu rozwoju "przejrzano" i - zgodnie z dostępnymi informacjami medialnymi urealniono tak, że tworzony już od pewnego czasu potencjał ma szansę na dalszą kontynuację i realny sukces - ocenia Kochman.
Przypomnijmy, że sama spółka ElectroMobility Poland złożyła w lipcu wniosek o dofinansowanie w wysokości 4,5 mld zł w ramach finansowanego ze środków KPO programu "Instrument wsparcia dla gospodarki niskoemisyjnej".
Dzięki pozyskanym środkom w Jaworznie miałaby powstać "fabryka nowej europejskiej marki samochodów elektrycznych" i polski "HUB elektromobilności". Z oficjalnych dokumentów zniknęły więc zapisy o "polskiej marce samochodów elektrycznych Izera", ale - w gruncie rzeczy - założenia projektu pozostały bez zmian.
To czy przyszły samochód z Jaworzna będzie nazywał się "Izera" to kwestia otwarta. Najważniejsze, że przez te lata nauczyliśmy się w Polsce, że "patriotyzm gospodarczy" ma znaczenie









