Krótkie trasy wykańczają akumulator 12 V. Wymianę zrobisz sam
Rozładowany akumulator 12 V to od lat najczęstsza przyczyna awarii samochodów w Europie, a problem nasila się zimą i tuż po niej, gdy jest on dodatkowo osłabiony. Dobra wiadomość jest taka, że diagnostykę, ładowanie i wymianę akumulatora 12 V w większości aut można przeprowadzić samodzielnie, bez wizyty w serwisie.

Spis treści:
- Rozładowany Akumulator 12 V a krótkie trasy
- Po czym poznać, że akumulator 12 V się rozładował?
- Jak odpalić samochód na kable?
- Jak samemu wymienić akumulator 12 V w samochodzie?
Co ciekawe, nawet w pełni naładowany elektryk z baterią naładowaną w 100 proc. czy samochód hybrydowy staną się bezużyteczne, jeśli jego mały akumulator 12 V odmówi posłuszeństwa, bo to właśnie on zasila elektronikę potrzebną do uruchomienia wszystkich systemów pokładowych.
Rozładowany Akumulator 12 V a krótkie trasy
Każde uruchomienie silnika spalinowego to potężne obciążenie dla akumulatora - rozrusznik pobiera kilkaset amperów. Alternator zaczyna ładować baterię dopiero po kilku minutach jazdy, a przy włączonym ogrzewaniu siedzeń, dmuchawie, podgrzewaniu szyb i oświetleniu pobór prądu przewyższa to, co alternator zdoła oddać podczas krótkiego przejazdu. Jeśli taki schemat powtarza się dzień po dniu, akumulator rozładowuje się stopniowo, a w kolejny poranek nie ma już dość energii na kolejny rozruch.
W autach elektrycznych i hybrydowych problem jest mniej dotkliwy, bo akumulator 12 V doładowuje się przy okazji ładowania baterii trakcyjnej przez przetwornicę DC-DC, ale nie jest wykluczony. Przy częstych, bardzo krótkich przejazdach bez podłączania do ładowarki i dużym obciążeniu instalacji 12 V również elektryk może skończyć z rozładowanym małym akumulatorem. Problem ten dotyka także modele hybrydowe, w tym popularne u nas Toyoty.
Po czym poznać, że akumulator 12 V się rozładował?
Żeby sprawdzić stan akumulatora, wystarczy zwykły multimetr. Po kilku godzinach postoju napięcie spoczynkowe akumulatora kwasowo-ołowiowego powinno wynosić od 12,4 do 12,8 V, a w przypadku ogniw litowo-żelazowo-fosforanowych (LFP), stosowanych w niektórych nowszych modelach, około 13,4 V. Jeśli wartość jest niższa, akumulator wymaga ładowania.
Ważniejszy od pomiaru na postoju jest test pod obciążeniem. Przy włączonym zapłonie i aktywnych odbiornikach, takich jak światła mijania czy radio, napięcie powinno utrzymywać się powyżej 12 V. Jeśli spada poniżej tej wartości, akumulator traci zdolność do oddawania prądu i nawet pełne ładowanie może już nie pomóc. Szczególnie podstępne jest tzw. zwarcie ogniwa wewnątrz baterii - napięcie spoczynkowe wygląda normalnie, ale przy próbie rozruchu spada gwałtownie, bo prąd omija uszkodzone ogniwo.
W autach elektrycznych pomiar wymaga dodatkowej ostrożności. Nie wolno włączać trybu jazdy, bo przetwornica DC-DC natychmiast podłączy baterię trakcyjną do sieci 12 V i zafałszuje wynik. Wystarczy aktywować pokładową elektronikę bez gotowości do jazdy - włączyć światła i radio, a potem zmierzyć napięcie.
Jak odpalić samochód na kable?
Jeśli akumulator odmówił posłuszeństwa, najszybszym rozwiązaniem jest rozruch z kabli. Tu znaczenie ma oczywiście kolejność podłączania. Najpierw czerwony kabel do plusa rozładowanego akumulatora, potem drugi koniec czerwonego kabla do plusa akumulatora dawcy. Czarny kabel podłączamy do minusa akumulatora dawcy, a jego drugi koniec do niemalowanego metalowego elementu w komorze silnika auta z rozładowaną baterią - nie do minusa samego akumulatora, żeby uniknąć iskrzenia w pobliżu gazów uwalnianych przez baterię.
Dawcą prądu może być też samochód elektryczny - wystarczy ustawić go w tryb gotowości do jazdy, żeby przetwornica DC-DC zaczęła zasilać sieć 12 V z baterii trakcyjnej. Moc nowoczesnych przetwornic wystarcza do rozruchu silnika benzynowego. Przy dużych silnikach Diesla bywa różnie - jeśli rozrusznik potrzebuje zbyt dużo prądu, lepiej skorzystać z pomocy właściciela innego diesla z dużym akumulatorem. Po udanym rozruchu kable odłączamy w odwrotnej kolejności - najpierw czarny, potem czerwony.
Jak samemu wymienić akumulator 12 V w samochodzie?
Jeśli akumulator regularnie traci napięcie mimo ładowania, czas na wymianę. W większości samochodów to prosta czynność wymagająca jedynie klucza nasadowego lub płaskiego. Przed zakupem nowej baterii trzeba zanotować pojemność starej w amperogodzinach, prąd rozruchowy i wymiary fizyczne - akumulator musi zmieścić się w uchwycie. Przy demontażu najpierw odłączamy przewód minusowy, potem plusowy. Przy montażu odwrotnie - najpierw plus, potem minus. Ta kolejność chroni przed przypadkowym zwarciem.
Warto zapamiętać pozycję cienkiego przezroczystego wężyka odpowietrzającego, który w wielu akumulatorach odprowadza gazy na zewnątrz - przy nowej baterii trzeba go podłączyć w to samo miejsce. Biegun plusowy musi być osłonięty plastikową zaślepką, bo w razie wypadku kontakt odkrytego plusa z karoserią oznacza zwarcie. W niektórych nowszych modelach po wymianie akumulatora konieczne jest zarejestrowanie nowej baterii w systemie diagnostycznym auta - bez tego elektronika zarządzania energią może nieprawidłowo sterować ładowaniem.









