Wiosenny rozruch motocykla. Nie rób tego po kilku miesiącach postoju
Motocykliści w końcu mają powody do zadowolenia, bo zima powoli odpuszcza, a pogoda za oknem wreszcie zwiastuje nadchodzącą wiosnę. Po zimowym przestoju już niebawem nadejdzie moment wyciągnięcia swojego motocykla z garażu i pierwszego odpalenia. Jeden błąd może jednak sprawić, że krótki rozruch jednostki napędowej przyniesie więcej złego niż dobrego.

Spis treści:
- Pierwsze odpalenie motocykla wiosną. O tym musisz pamiętać
- Rozgrzej silnik do temperatury roboczej. To kluczowa czynność
- Zimowe "przepalanie" silnika. Producenci tego nie zalecają
- Czy nieużywany olej traci swoje właściwości?
Zima w tym roku była wyjątkowo surowa, jednakże okres bez jazdy można odpowiednio spożytkować nie tylko przygotowując motocykl do długiego postoju, ale także szykując go do nadchodzącego sezonu. To idealny czas, aby przeprowadzić gruntowny serwis i usunąć wszystkie błahe awarie, na które w miesiącach letnich zawsze brakuje czasu. Po tak długiej rozłące ze swoim jednośladem wielu entuzjastów tęskni za brzmieniem jednostki napędowej i decyduje się raz na jakiś czas odpalić silnik.
Pierwsze odpalenie motocykla wiosną. O tym musisz pamiętać
Chociaż nie brakuje osób, które twierdzą, że po kilkumiesięcznym przestoju jednoślad odpali już od pierwszego zakręcenia rozrusznikiem to zaleca się, aby przed rozruchem wykonać kilka prostych czynności. Nie bez powodu zaznaczyłem, że okres jesienno-zimowy jest idealny na przeprowadzenie serwisu - jeżeli wykonaliście już wszystkie czynności serwisowe, do których zaliczamy wymianę oleju i filtra, płynu hamulcowego, chłodniczego, filtra powietrza oraz świec, to jesteście przykładnymi motocyklistami dbającymi o swoją maszynę.
Wówczas sprawa jest nieco prostsza, ponieważ przed pierwszym rozruchem należy dokładnie skontrolować poziom płynów eksploatacyjnych i przede wszystkim doładować akumulator. Dzięki temu unikniecie "męczącego" kręcenia rozrusznikiem na resztkach sił baterii czy konieczności korzystania z kabli rozruchowych.

Rozgrzej silnik do temperatury roboczej. To kluczowa czynność
Jeżeli serwis jest dopiero przed wami to należy być zdecydowanie bardziej ostrożnym. W obu przypadkach trzeba jednak pamiętać, aby po odpaleniu rozgrzać silnik do temperatury roboczej. To kluczowa sprawa, aby maksymalnie wydłużyć żywotność jednostki napędowej oraz nie doprowadzić do uszkodzenia świec.
Bez względu na to, czy planujecie wymienić olej, czy wyłącznie odpalić silnik, aby po kilku miesiącach usłyszeć jego brzmienie, rozgrzanie go do temperatury roboczej jest absolutnie konieczne. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że w chłodniejszych warunkach może to potrwać nawet 30 minut.
Zimowe "przepalanie" silnika. Producenci tego nie zalecają
Mitów na temat regularnego odpalania silnika jednośladu zimą jest wiele, ale jedyną słuszną prawdę przekazują producenci oraz mechanicy. Wbrew pozorom wewnątrz jednostki napędowej nie pojawią się ogniska korozji, olej nie zestarzeje się, wtryskiwacze nie zardzewieją, a pierścienie nie zapieką się wyłącznie z powodu postoju.
Nie zaleca się, aby podczas zimowego przestoju regularnie odpalać silnik, ponieważ to właśnie zimne starty najbardziej go eksploatują. Dodatkowym problemem jest praca przez bardzo krótki czas i przy słabym naładowaniu akumulatora, co może doprowadzić do zalania świec, a nawet ich uszkodzenia w wyniku nieosiągnięcia temperatury samooczyszczania.
Zjawisko to najczęściej pojawia się podczas krótkiej pracy jednostki napędowej, która nie jest rozgrzana i zasilana jest wzbogaconą mieszanką. Z kolei większa ilość paliwa oznacza więcej nagaru, który zawiera niewielką ilość węgla zdolnego do przewodzenia prądu, co może doprowadzić do zmostkowania elektrody z jej korpusem. Wówczas świeca przestaje wytwarzać iskrę, co będzie wiązało się z koniecznością jej wymiany.

Czy nieużywany olej traci swoje właściwości?
Wśród kolejnych legend zdecydowanie wyróżnia się przekonanie o utracie właściwości oleju podczas długiego postoju. Prawda jest jednak inna - taka sytuacja może pojawić się wtedy, gdy jednostka napędowa jest odpalana na kilka minut i nie osiąga temperatury roboczej, podczas której wytracane są niepożądane substancje, w tym związki kwaśne.
Warto wiedzieć, że w trakcie pracy silnika wytwarzane są spaliny zawierające produkty uboczne, takie jak tlenki siarki i azotu. Reagują one z wodą z kondensatu tworząc kwas siarkowy i azotowy. Te kwaśne produkty mogą wpływać na zużycie silnika poprzez korozję, szybsze zużycie pierścieni tłokowych i gładzi cylindrów, co może doprowadzić do powstania wżerów i obniżenia ciśnienia sprężania.
Olej rozgrzany do temperatury roboczej odkwasza się i pozbywa wody, przywracając antykorozyjne właściwości ochronne. Co więcej, kilkanaście minut pracy silnika pozwala również na doładowanie akumulatora.









