Czy motocyklem możesz zaparkować na chodniku? Jeden błąd i 1500 zł mandatu

Ze względu na niewielkie gabaryty wielu kierowcom może się wydawać, że jednoślady można zaparkować w każdym miejscu, w którym się zmieszczą. Motocykle są znacznie praktyczniejsze od samochodów pod względem jazdy w dużym mieście i przede wszystkim parkowania. Jeden niewielki błąd może jednak sprawić, że policjant nałoży mandat karny w wysokości 1,5 tys. zł.

Motocykl zaparkowany na miejscu postojowym. Fot. Wiktor Seredyński
Motocykl zaparkowany na miejscu postojowym. Fot. Wiktor SeredyńskiINTERIA.PL

Parkowanie motocykli na chodnikach, w miejscach wyłączonych z ruchu, pod klatkami schodowymi czy na trawnikach, to częsta praktyka. Z jednej strony wynika to z chęci wykorzystania znacznie mniejszych rozmiarów jednośladów, a z drugiej - unikania blokowania pełnoprawnych miejsc parkingowych dla samochodów osobowych.

Jednoślady nie tylko zapewniają tańszy i szybszy dojazd z punktu A do punktu B, ale również wygodę w kwestii parkowania. Przepisy jasno regulują jednak, gdzie postój motocykla jest dozwolony, a gdzie może wiązać się z mandatem karnym

Czy motocykl może zaparkować na chodniku?

Zgodnie z art. 47 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym parkowanie motocykla na chodniku jest legalne, jednak pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim postój jest dozwolony w miejscach, gdzie nie obowiązują znaki B-35 (zakaz postoju) ani B-36 (zakaz zatrzymywania się). Dodatkowo kierowca musi pozostawić pieszym co najmniej 1,5 m szerokości chodnika (ust. 1 pkt 2 ww. ustawy).

Przepis ten jasno wskazuje, że motocykl może być zaparkowany jedynie przy krawędzi jezdni. Zabrania się pozostawiania go pod ścianą budynku czy balkonem, aby chronić pojazd przed opadami deszczu lub nieostrożnymi pieszymi.

Jeden błąd i motocyklista dostanie 1500 zł mandatu

Zachowanie wszystkich wymagań dotyczących odstępu i znaków drogowych nie zawsze uchroni motocyklistę przed otrzymaniem mandatu karnego. Kierujący jednośladami muszą pamiętać, że parkowanie na chodniku wiąże się z zakazem poruszania się po nim. Jest to poważne wykroczenie, za które ustawodawca przewidział mandat karny w wysokości 1,5 tys. zł oraz 8 punktów karnych.

Ponadto, motocykliści powinni unikać parkowania w miejscach, które mogą utrudniać innym kierowcom wyjazd lub dostęp do pojazdów, a także na mostach, wiaduktach, przejściach dla pieszych czy okolic skrzyżowań.

Parkowanie motocykla na strefie wyłączonej z ruchu

Bardzo często motocykliści decydują się na zaparkowanie swojego jednośladu na strefie wyłączonej z ruchu, oznaczonej znakiem poziomym P-21 (obszar otoczony linią krawędziową ciągłą, wewnątrz którego znajdują się równoległe linie, ukośne do toru jazdy pojazdu).

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jest to fragment drogi, na który nie wolno wjeżdżać ani zatrzymywać na nim pojazdów. Zaparkowane na obszarze P-21 jednoślady lub samochody osobowe mogą powodować zagrożenie i utrudniać ruch oraz widoczność.

W najlepszym przypadku, za zaparkowanie jednośladu na strefie wyłączonej z ruchu, policjant nałoży mandat w wysokości 100 zł oraz 1 punkt karny. W najgorszym motocykl może zostać odholowany na parking depozytowy.

W tych miastach motocykliści zapłacą za parkowanie w strefie płatnego parkowania

W myśl przepisów, motocykle, tak jak i wszystkie inne pojazdy, podlegają opłacie za postój w strefie płatnego parkowania. Władze wielu dużych miast zdecydowały się jednak na zniesienie tego obowiązku, co ma zachęcić kierowców do zmiany środka transportu z czterech na dwa koła.

Aktualnie postój motocykla na publicznych miejscach parkingowych jest płatny w Rzeszowie, Gdyni i Katowicach. Aby uniknąć mandatu za brak opłaty, warto zapoznać się z regulaminem obowiązującym w danym mieście.

Parkowanie motocykla w praktyce

Przepisy są przepisami, a rzeczywistość rzeczywistością. Motocykliści na każdym etapie wykorzystują zalety jednośladów i robią to również w przypadku parkowania. Przede wszystkim należy bezwzględnie stosować się do obowiązujących w danym miejscu znaków i przepisów - ich złamanie będzie skutkować nałożeniem mandatu karnego.

Powszechnie kierowcy jednośladów wybierają jednak ciasne miejsca i nieco "naciągają” regulacje prawne wykorzystując niewielkie gabaryty. W wielu przypadkach policjanci nie będą mieli z tym problemu pod warunkiem, że motocykl nie utrudnia ruchu, nie łamie przepisów i nie ogranicza widoczności. Należy pamiętać również o innych uczestnikach ruchu drogowego.

Wybieranie zatłoczonych i kolizyjnych miejsc może sprawić, że motocykl zostanie nieumyślnie, a nawet celowo porysowany lub trącony. Szukanie winnego będzie wtedy jak poszukiwanie igły w stogu siana.

Renault Rafale E-Tech 300 – test wideo SUV-a plug-in z napędem 4x4Interia plINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?