Nowy Volkswagen T-Roc już gotowy. Większy i pojemniejszy, ale bez diesla
Volkswagen T-Roc, czyli jeden z bestsellerów w palecie niemieckiego producenta, doczekał się nowej generacji. Po ośmiu latach. Nowe wcielenie zostało stylistycznie dostosowane do obecnej filozofii marki, urosło i oferuje więcej przestrzeni. Wielbiciele wariantów wysokoprężnych nie będą jednak zachwyceni.

Spis treści:
Volkswagen T-Roc to jeden z niekwestionowanych bestsellerów w gamie niemieckiego producenta. Pierwsza generacja może pochwalić się już sporym stażem na rynku (zadebiutowała wszak w 2017 roku), a mimo to wciąż utrzymuje się w europejskiej i polskiej czołówce sprzedaży. W 2024 roku uplasował się on na piątym miejscu najlepiej sprzedających się modeli na Starym Kontynencie. Tym samym stał się drugim po Golfie najchętniej kupowanym autem Volkswagena w Europie. Z najnowszych danych Dataforce, na które powołuje się Automotive News Europe wynika natomiast, że w lipcu 2025 roku T-Roc uplasował się na drugim miejscu wśród najchętniej kupowanych samochodów ze Starego Kontynentu i utrzymuje się na trzecim miejscu w ujęciu od początku obecnego roku.
Jak wspomniałem, T-Roc jest również popularnym autem w kraju nad Wisłą. W całym 2024 roku był on 10 najchętniej kupowanym modelem w naszym kraju. Tym samym był to również najlepiej sprzedający się samochód marki Volkswagen nad Wisłą w całym minionym roku. Z kolei w lipcu 2025 roku, jak wynika z danych IBRM Samar, T-Roc uplasował się na szóstym miejscu najchętniej kupowanych modeli w Polsce. W ujęciu od początku 2025 r. lokuje się na dziewiątej pozycji. Tak wysokie wyniki sprzedaży w osiem lat od debiutu doskonale tłumaczą, dlaczego od momentu pojawienia się tego samochodu Volkswagenowi udało się sprzedać na całym świecie ponad dwa miliony egzemplarzy.
Osiem lat na rynku to w dzisiejszych czasach już sporo. W efekcie Volkswagen, mimo ciągle dobrej sprzedaży pierwszego wcielenia T-Roca, zdecydował się wprowadzić nową generację. Producent podkreśla, że model ten został poprawiony pod każdym względem.
Jak duży jest nowy Volkswagen T-Roc?
Jeśli spojrzymy na rozmiary, nowa generacja zauważalnie urosła. Drugie wcielenie T-Roca ma 4 373 mm, a to oznacza, że urósł względem swojego poprzednika o 12 cm. Dla porównania większy SUV w gamie marki, Tiguan, ma 4 539 mm. Oznacza to, że nowy T-Roc jest od niego tylko o 16 cm krótszy. Nowe wcielenie kompaktowego SUV-a jest teraz także szersze (1 828 mm bez lusterek wewnętrznych, o 9 mm szerszy od pierwszego T-Roca) i wyższe (1 562 mm, o 9 mm od pierwszej generacji). Zwiększył się także rozstaw osi. Wynosi on teraz 2 631 mm - to wzrost o 28 mm.

Jak wygląda nowy Volkswagen T-Roc?
Pod kątem wyglądu nowy Volkswagen T-Roc został dostosowany do obecnej filozofii stylistycznej niemieckiego producenta, wskutek czego prezentuje się bardziej agresywnie od pierwszego wcielenia. Mamy ostrzej narysowane przednie światła - producent podkreśla, że auto zostało wyposażone w całkowicie nowe reflektory LED. W wyższych wersjach wyposażenia można będzie znaleźć mocniejsze reflektory LED Plus. Topowym wariantem oświetlenia są reflektory matrycowe LED IQ.LIGHT, które potrafią "wycinać" wiązkę światła padającą na nadjeżdżający z przeciwnej strony pojazd.

W wyższych wersjach wyposażenia, zarówno z przodu, jak i z tyłu światła połączone są wąskimi listwami świetlnymi, a na ich środkach znajdziemy podświetlane symbole niemieckiego producenta. A skoro już wspomnieliśmy o tylnej części auta, to ta zyskała teraz więcej z wyglądu coupe, a to dzięki odpowiedniemu designowi klapy bagażnika i rozciągniętemu tylnemu spoilerowi. Co więcej nowy T-Roc będzie mógł stać teraz na 20-calowych kołach (wcześniej maksymalnie można było dostać koła 19-calowe).

Niemcy powiększyli T-Roca, zmienili sporo, jeśli chodzi o stylistykę, ale nie zapomnieli też o kwestiach oporu powietrza. Nowa generacja charakteryzuje się współczynnikiem powietrza Cd poprawionym o 10 proc. - wynosi on teraz 0,29.
Wnętrze Volkswagena T-Roca
Oczywiście dzięki temu, że T-Roc urósł, miejsca w środku jest więcej. Z tyłu można siedzieć bardzo wygodnie. Osoba o wzroście 1,8 metra, tak jak ja, nie będzie narzekać na brak miejsca - zarówno na głowę, jak i na nogi. Pod warunkiem, że siedzimy na skrajnych miejscach. Jeżeli siądziemy na środku, we znaki da się wysoki tunel środkowy. Dorośli będą musieli trzymać swoje nogi w przestrzeni osób siedzących po ich lewej i prawej stronie.

Większe rozmiary przełożyły się na większą pojemność bagażnika. Nowy T-Roc, przy rozłożonych siedzeniach, pomieści 465 litrów. To o 20 litrów więcej niż poprzednia generacja.

Pora zasiąść za kierownicą. Najważniejsze informacje w czasie jazdy dostarcza nam 10-calowy ekran wskaźników. Jeśli jednak nie chcemy co chwilę na niego zerkać i tym samym tracić uwagi z tego, co dzieje się na drogę, w opcji możemy nabyć wyświetlacz head-up. Po prawej stronie kolumny kierownicy znajdziemy natomiast, podobnie jak w innych nowych autach Volkswagena, dźwignię zmiany biegów.

Oczywiście przełożyło się to na wygospodarowanie więcej miejsca na schowki na konsoli środkowej. Mamy tutaj sporą półkę na telefon, która opcjonalnie może być wyposażona w indukcyjną ładowarkę z funkcją chłodzenia. Gdyby jednak nasz telefon nie mógł korzystać z możliwości ładowania bezprzewodowego, możemy skorzystać z dwóch portów USB typu C.
W tej części wnętrza znajdziemy również inteligentne pokrętło, znane choćby z Tayrona. Za jego pomocą można sterować głośnością systemu audio czy trybami jazdy. Naciśnięcie go przełącza kierowcę między poszczególnymi funkcjami.

Niestety, dla przeciwników digitalizacji, jest to jeden z nielicznych fizycznych przełączników w tym samochodzie. Do obsługi większości funkcji służy nam ekran multimediów. W standardzie ma 10,4 cala, w wyższych wersjach 12,9 cala. Z jego poziomu obsługujemy również klimatyzację (specjalny panel w dolnej części ekranu jest bez przerwy widoczny) - alternatywą dla takiego rozwiązania są, znajdujące się poniżej wyświetlacza, dotykowe suwaki do sterowania temperaturą. Opcjonalnie obsługiwać auto możemy poprzez polecenia wydawane asystentowi głosowemu IDA. Co ważne, układ korzysta z systemu sztucznej inteligencji ChatGPT.
Jakie silniki ma nowy Volkswagen T-Roc?
Pozostaje jeszcze kwestia napędów. T-Roc debiutować będzie na rynkach z dwoma wariantami miękkiej hybrydy - w obu przypadkach bazą będzie 1,5-litrowy silnik TSI. Do wyboru będzie wariant o mocy 116 KM lub 150 KM. W obu wersjach napęd będzie trafiał na przód, a za obsługę przełożeń będzie odpowiadać siedmiobiegowa skrzynia dwusprzęgłowa. Silnik może też wyłączyć dwa z czterech cylindrów i utrzymywać taki stan przy niskich i średnich obrotach oraz prędkościach.

Podobnie jak poprzednia generacja, nowy T-Roc będzie dostępny z napędem na wszystkie koła - pojawi się on w 2026 roku. Pod maską znajdziemy doładowany dwulitrowy silnik benzynowy współpracujący z układem miękkiej hybrydy. W drugiej połowie 2026 roku pojawić się także mają dwa układy w pełni hybrydowe, opracowane od podstaw. Klienci będą mieli do wyboru wersję o mocy 136 KM lub 170 KM. W obu przypadkach bazą będzie 1,5-litrowy silnik benzynowy, a napęd będzie trafiał na przednie koła.
Wprawne oko zauważy, że w odróżnieniu od poprzedniego wcielenia, w nowym nie znajdziemy silnika Diesla. Niemcy tego tematu kompletnie nie poruszają. Pozbawienie silnika wysokoprężnego odpowiadałoby strategii przyjętej przez Volkswagena w mniejszych SUV-ach: Taigo i T-Cross. Nie znajdziemy tam takich napędów.
Kiedy nowy Volkswagen T-Roc w salonach?
Przedsprzedaż nowego Volkswagena T-Roca w pierwszych krajach europejskich zaplanowano na koniec sierpnia. Wprowadzenie na rynek zaplanowane jest natomiast na listopad.





