RPO przeciw karom za brak OC. Nawet jeden dzień kosztuje tysiące
Jednodniowy brak obowiązkowego OC może kosztować kierowcę niemal 2 tys. zł. Czy tak surowy system kar powinien działać bez wyjątków? To pytanie stawia Rzecznik Praw Obywatelskich, który skierował do Naczelnego Sądu Administracyjnego kolejną skargę kasacyjną w sprawie opłat nakładanych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

W skrócie
- Kary za brak obowiązkowego OC w Polsce są automatycznie nakładane, bez względu na okoliczności, i mogą sięgać nawet 9332 zł w 2025 roku.
- Rzecznik Praw Obywatelskich domaga się wprowadzenia wyjątków od kar oraz możliwości sądowej obrony dla ukaranych kierowców.
- Sąd administracyjny zdecyduje, czy opłaty nakładane przez UFG będą traktowane jako decyzje administracyjne podlegające kontroli sądowej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kary za brak OC w 2025 r.
Każdy właściciel pojazdu mechanicznego w Polsce ma obowiązek posiadania ważnej polisy OC. Brak ubezpieczenia automatycznie skutkuje wezwaniem do zapłaty kary wystawianej przez UFG. Wysokość sankcji jest powiązana z minimalnym wynagrodzeniem za pracę.
W 2025 r. opłata karna dla właściciela samochodu osobowego wynosi:
- 1866 zł - jeśli przerwa w ubezpieczeniu trwała do 3 dni,
- 4666 zł - w przypadku przerwy od 4 do 14 dni,
- 9332 zł - jeśli brak OC przekroczył 14 dni.
Dla wielu kierowców to kwoty rażąco wysokie, zwłaszcza w sytuacji, gdy przerwa w ciągłości polisy wynikała z błędu formalnego lub choroby właściciela.
RPO: kary za brak OC to pułapka dla kierowców
Sądy administracyjne odrzucają skargi na wezwania UFG, twierdząc, że Fundusz nie jest organem administracji publicznej. Obywatelom wskazuje się możliwość drogi cywilnej, ale ta nie daje szans na uchylenie samej kary.
RPO podkreśla, że taki system odbiera obywatelom prawo do obrony. Zdaniem Rzecznika opłaty te należy traktować jako administracyjne kary pieniężne. Wtedy zastosowanie znalazłyby przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym art. 189e (siła wyższa jako przesłanka uchylenia kary) i art. 189f (możliwość odstąpienia od nałożenia kary).
W praktyce oznaczałoby to, że np. kierowca hospitalizowany lub wprowadzony w błąd przez ubezpieczyciela nie musiałby ponosić pełnej odpowiedzialności finansowej. Obecnie kara nakładana jest zawsze, bez względu na okoliczności.
Skarga kasacyjna RPO do NSA
23 września 2025 r. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kolejną skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawa dotyczyła powiatu, który stał się właścicielem pojazdu na mocy przepadku określonego w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. Mimo że jednostka samorządowa przejęła auto w trybie administracyjnym, również została obciążona opłatą karną za brak OC.
Rzecznik argumentuje, że wezwanie UFG do zapłaty powinno być traktowane jak decyzja administracyjna, a więc podlegać kontroli sądu administracyjnego. To miałoby zagwarantować prawo do procesu i możliwość stosowania przepisów łagodzących, których dziś kierowcy są pozbawieni.
System kar za brak OC działa automatycznie - brak polisy oznacza obowiązek zapłaty, nawet jeśli przerwa trwała jeden dzień. W 2025 r. najwyższa kara sięga 9332 zł. RPO podkreśla, że brak wyjątków czyni system bezwzględnym i niesprawiedliwym. Teraz to Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnie, czy kierowcy uzyskają prawo do skutecznej obrony w sporach z UFG.










