Zielone światło ważniejsze niż STOP? Kuriozalny wyrok trafił do Sądu Najwyższego
Czy na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną znak STOP wciąż obowiązuje kierowcę? To pytanie, które dla wielu prowadzących pojazdy wydaje się czysto teoretyczne, właśnie trafiło na wokandę Sądu Najwyższego. Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował prawomocny wyrok wobec kierowcy autobusu, uznając, że sądy błędnie zastosowały przepisy Prawa o Ruchu Drogowym.

W skrócie
- Do zdarzenia doszło na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, gdzie kierujący autobusem gwałtownie zahamował, w wyniku czego pasażerka doznała lekkich obrażeń.
- Sąd Rejonowy uznał kierowcę autobusu za winnego, wskazał na nieustąpienie pierwszeństwa zgodnie ze znakiem STOP i wymierzył mu karę 1500 zł grzywny.
- Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację, wskazując, że sygnalizacja świetlna wyłącza moc znaku STOP zgodnie z Prawem o ruchu drogowym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Zielone światło a znak STOP - co wydarzyło się na skrzyżowaniu?
Zdarzenie miało miejsce na skrzyżowaniu wyposażonym w sygnalizację świetlną. Zielony sygnał nadawany był jednocześnie dla autobusu skręcającego w prawo oraz dla samochodu nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku i skręcającego w lewo. Kierowca autobusu, chcąc uniknąć kolizji, gwałtownie zahamował.
W wyniku tego manewru jedna z pasażerek przewróciła się i doznała lekkich obrażeń ciała, naruszających czynności narządów ciała do 7 dni. Sprawa trafiła do sądu jako wykroczenie z art. 86 § 1 kodeksu wykroczeń.
Wyrok sądu. 1500 zł grzywny dla kierowcy autobusu
Sąd Rejonowy uznał kierowcę autobusu za winnego stworzenia zagrożenia w ruchu drogowym. Wskazał, że nie zastosował się do znaku STOP i nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Wymierzono mu karę 1500 zł grzywny.
Kluczowe znaczenie miała opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego. Według niej znak STOP (B-20), znajdujący się z perspektywy kierującego autobusem, regulował pierwszeństwo niezależnie od sygnalizacji świetlnej. Sąd uznał tę opinię za logiczną i wiarygodną.
Apelacja i stanowisko ITD bez skutku
Obrońca kierowcy złożył apelację, wskazując na sprzeczność opinii biegłego z przepisami Prawa o ruchu drogowym. Do akt dołączono także pismo Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, w którym podkreślono, że w tej sytuacji zastosowanie ma zasada ustępowania pierwszeństwa przez pojazd skręcający w lewo.
Sąd Okręgowy nie podzielił tej argumentacji i utrzymał wyrok w mocy, uznając, że pismo ITD nie uwzględniało znaku STOP.
Tymczasem sprawa jest prosta, bowiem o tym czy znaki drogowe obowiązują na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną mówią wprost przepisy Ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.
Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.
Nie ulega również wątpliwości, że znak B-20 (STOP) jest znakiem regulującym pierwszeństwo przejazdu. O tym również mówią wprost przepisy.
Znaczenie znaku STOP znajdziemy w Rozporządzeniu ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych ws. znaków i sygnałów drogowych. W paragrafie 21 zapisano:
Znak B-20 "stop" oznacza:
- zakaz wjazdu na skrzyżowanie bez zatrzymania się przed drogą z pierwszeństwem,
- obowiązek ustąpienia pierwszeństwa kierującym poruszającym się tą drogą.
Kasacja RPO. Sygnalizacja wyłącza znak STOP
Rzecznik Praw Obywatelskich złożył kasację do Sądu Najwyższego na korzyść ukaranego kierowcy. RPO wskazuje na rażące naruszenie art. 5 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym, który jasno określa hierarchię sygnałów i znaków.
Zgodnie z tym przepisem sygnalizacja świetlna zmienia organizację ruchu na skrzyżowaniu i wyłącza moc znaków regulujących pierwszeństwo przejazdu, w tym znaku STOP. W takiej sytuacji zastosowanie ma art. 25 ust. 1 PoRD, zgodnie z którym kierujący skręcający w lewo musi ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z przeciwka na wprost lub skręcającemu w prawo.










