Piłkarz szalał w Mercedesie i stracił prawko. Za swoje popisy zapłaci karierą
Co się dzieje, gdy młody sportowiec lekceważy przepisy i naraża na niebezpieczeństwo siebie oraz innych? Historia kierowcy Mercedesa-AMG, który pędził niemal 200 km/h w deszczu, pokazuje, że konsekwencje mogą być dotkliwe – nie tylko na drodze, ale też w karierze. Kluby sportowe jednoznacznie odcinają się od piłkarza, a jego przyszłość zawodowa stoi pod dużym znakiem zapytania.

Spis treści:
Niebezpieczna jazda Mercedesem-AMG
Na nagraniu, które obiegło media społecznościowe, widać Mercedesa-AMG poruszającego się z prędkością sięgającą niemal 200 km/h w deszczowych warunkach. Do zdarzenia doszło na drodze krajowej nr 15 w powiecie milickim.
Kierowca wykonywał niebezpieczne manewry: wyprzedzał na linii ciągłej, mijał przejścia dla pieszych z prędkością około 140 km/h i nie zachowywał bezpiecznego odstępu.
Policja dolnośląska zidentyfikowała sprawcę. To 23-letni Kacper Głowieńkowski, były zawodnik IV-ligowej Polonii Środa Śląska. Mężczyzna zgłosił się do komendy w Miliczu z pełnomocnikiem. Zostało mu zatrzymane prawo jazdy, a sprawa trafiła do sądu. Grozi mu wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Mercedes CLA 45 AMG - dane techniczne
Auto, którym poruszał się piłkarz, to Mercedes CLA 45 AMG pierwszej generacji. Pojazd wyposażono w 2-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 381 KM i momencie obrotowym 475 Nm. Napęd na cztery koła 4MATIC pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 4,2 sekundy. Prędkość maksymalna ograniczona jest elektronicznie do 250 km/h, ale w wersji z pakietem AMG Driver może wynosić 270 km/h.
Konsekwencje dla piłkarza. Kluby wyraźnie się odcinają
W związku z ujawnieniem tożsamości kierowcy, kluby sportowe, w których wcześniej występował Głowieńkowski, wydały oficjalne oświadczenia. MLKS Polonia Środa Śląska jasno potępiła zachowanie byłego zawodnika:
Zachowania zagrażające zdrowiu lub życiu innych uczestników ruchu drogowego nie mają naszego poparcia. Czujemy się zobowiązani do zajęcia stanowiska, mimo że zawodnik nie jest już członkiem drużyny. Wyrażamy ubolewanie, że takie zachowanie rzutuje na środowisko sportowe, które reprezentujemy.
Podobnie wypowiedziały się inne kluby. Śląsk Wrocław podkreślił, że piłkarz nie jest już związany z ich zespołem. Klub Barycz Sułów - sponsorowany przez firmę Tarczyński, partnera reprezentacji Polski - stwierdził:
Kacper Głowieńkowski nie reprezentuje Klubu Barycz Sułów od ponad dwóch lat. Zachowania przedstawione w artykule pozostają w całkowitej sprzeczności z wartościami, które promujemy jako klub sportowy.
Według portalu weszlo.com kluby robią wszystko, by nie być kojarzone z 23-latkiem. Nieoficjalnie mówi się nawet o prośbach, by nie publikować zdjęć zawodnika w barwach którejkolwiek z drużyn.
Stracona szansa na rozwój kariery
Głowieńkowski był uważany za duży talent. Jako młodzieżowiec Śląska Wrocław zdobywał tytuły króla strzelców Centralnej Ligi Juniorów. Jeszcze niedawno zarabiał około 2 tys. zł miesięcznie w Polonii Środa Śląska, a po zakończeniu sezonu miał zasilić Piasta Żmigród. Dziś wiadomo, że klub najprawdopodobniej zrezygnuje z tego transferu. Klub jeszcze nie wydał oficjalnego stanowiska w tej sprawie.
Dodatkowo Dolnośląski Związek Piłki Nożnej, choć formalnie nie ma narzędzi do zawieszania zawodnika, podjął decyzję, że Głowieńkowski nie zostanie powołany do reprezentacji regionu na turniej UEFA Regions Cup, mimo wcześniejszych planów. To wydarzenie jest istotne, ponieważ turniej pozwala zawodnikom z niższych lig zaprezentować się na wyższym poziomie.
Zatrzymanie prawa jazdy po agresywnej jeździe Mercedesem-AMG to dla 23-latka dopiero początek konsekwencji. Sprawa może zakończyć się nie tylko sankcjami prawnymi, ale i zahamowaniem kariery sportowej nawet na długie lata.