Nowe przepisy dotyczące fotoradarów coraz bliżej. Skończy się kombinowanie
Rząd chce skuteczniej egzekwować kary z fotoradarów. W ministerstwie infrastruktury trwają prace na zmianą przepisów, dzięki której właściciel uwiecznionego na zdjęciu samochodu już tak łatwo nie uniknie mandatu. Przypomnijmy, że że system fotoradarowy jest bardzo nieszczelny, w 2023 roku konsekwencji uniknęło niemal 45 proc. kierowców złapanych na przekroczeniu prędkości.

W skrócie
- Rząd planuje zmiany przepisów dotyczących fotoradarów, by skuteczniej egzekwować mandaty i zmniejszyć liczbę niewyegzekwowanych kar.
- Nowe przepisy mają uniemożliwić właścicielom pojazdów unikanie odpowiedzialności przez tzw. łańcuszki wskazań oraz rozszerzyć sankcje za brak odpowiedzi na korespondencję urzędową.
- Wprowadzona zostanie również zachęta w postaci 25 proc. zniżki na mandat za szybkie przyznanie się do winy i zapłatę grzywny przez system CANARD.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Z ponad 985 tys. wykonanych w 2023 roku zdjęć, przedawnieniu uległo ponad 330 tys. spraw, a ponad 108 tys. kolejnych zostało nieskutecznie zakończonych ze względu na to, że samochód był zarejestrowany za granicą i nie udało się zdobyć danych o kierowcy.
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec przypomniał, że prace nad zmianą przepisów trwają już od kilku miesięcy.
Kierowcy tworzą "łańcuszki". GITD bezradna
W obecnie obowiązujących przepisach brak regulacji, która nadawałaby Generalnej Inspekcji Transportu Drogowego uprawnienia oskarżyciela publicznego w sprawach o niewskazanie osoby, której powierzono pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.
Ponadto, to po stronie GITD leży konieczność udowodnienia, że właściciel wie komu powierzył pojazd, jednak celowo twierdzi, że nie jest w stanie wskazać osoby odpowiedzialnej za popełnienie naruszenia.
Problem polega bowiem na tym, że obecne przepisy nie obligują właściciela pojazdu do wskazania, kto kierował jego pojazdem, a jedynie do wskazania "komu pojazd powierzył".
W ten sposób możliwe jest tworzenie swoistych "łańcuszków" - wskazana osoba przyznaje się, że pojazd został jej powierzony, ale twierdzi, że sama nie prowadziła, bo powierzyła auto komuś innemu. Każdy taki element łańcuszka oznacza konieczność wysyłania listów, co wydłuża postępowanie, w wielu przypadkach prowadząc do przedawnienia.
W wielu przypadkach jako osoba, której pojazd został powierzony, wskazywany jest również obcokrajowiec, co również często prowadzi do umorzenia sprawy.
Nowe przepisy ws. fotoradarów uszczelnią system
Projektowane przepisy zmieniają ten stan rzeczy. To właściciel samochodu będzie musiał "uzyskać potwierdzenie faktu kierowania pojazdem w chwili zarejestrowanego naruszenia przez fotoradar przez wskazaną osobę jako kierującą oraz złożenia przez tę osobę oświadczenia o wyrażeniu zgody na przyjęcie mandatu karnego lub odmowie jego przyjęcia" - czytamy w projekcie.
Rząd chce również stworzyć bazę danych pojazdów, którymi dopuszczono się łamania przepisów, ale wobec których nie udało się wyegzekwować mandatu. W takim przypadku będzie można zatrzymać dowód rejestracyjny lub, na koszt właściciela, odholować pojazd na parking depozytowy (jeśli pojazd zarejestrowany jest zagranicą). W obu przypadkach od "kary" zwalniać ma uiszczenie kaucji w kwocie odpowiadającej wysokości grzywny za zarejestrowane wykroczenie.
Proponowane zmiany w prawie o wykroczeniach przewidują też możliwość naliczania dodatkowych "kar porządkowych", które mogą być nakładane "za brak odpowiedzi na urzędową korespondencję" lub "uporczywe jej nie odbieranie".
Mandatowa promocja. 25 proc. taniej za wzięcie winy na siebie
Poza batem dla kierowców przygotowano również marchewkę. Projekt przepisów zakłada bowiem "mandatową promocję". Jeśli kierowca zaloguje się do systemów CANARD i przyzna się do popełnienia wykroczenia, podając swoje dane osobowe, oraz opłaci mandat w ciągu 14 dni, to wysokość kary będzie niższa o 25 proc.
Na razie nie wiadomo, kiedy nowe przepisy trafią w życie. Obecnie pracuje nad nimi Ministerstwo Infrastruktury, a pod obrady rządu mają zostać przekazane do końca roku. Następnie znowelizowana ustawa musi trafić do Sejmu, Senatu i podpisu prezydenta.