Izera. Jak się ma największa nadzieja polskiej motoryzacji?

Dziś już wiemy, że produkcyjna wersja będzie wyglądać zupełnie inaczej niż prototyp
Dziś już wiemy, że produkcyjna wersja będzie wyglądać zupełnie inaczej niż prototypmateriały prasowe

Spis treści:

  1. Polski samochód elektryczny - zaczęło się od ognia krytyki
  2. Izera. Zaczęło się od dziwnego konkursu
  3. 2020 - narodziny marki Izera
  4. Izera - polska, ze Śląska
  5. Lex Izera, czyli potknięcie o drzewa
  6. Izera - polski samochód elektryczny z chińskim sercem
  7. 2023 r. aut wciąż nie ma, ale sprawy zdają się nabierać tempa
  8. Kiedy Izera w końcu pojawi się na rynku?

Zobacz również:

Polski samochód elektryczny - zaczęło się od ognia krytyki

Podpisanie umowy i dokapitalizowanie EMP umożliwia realizację kolejnego etapu rozwoju projektu polskiej marki samochodów elektrycznych. Dotychczasowi udziałowcy spółki pozostają w mniejszościowym akcjonariacie z udziałami w wysokości 4,325 proc. każdy, udział Skarbu Państwa wynosi 82,70 proc. - przekazała wówczas spółka.

Izera. Zaczęło się od dziwnego konkursu

Zobacz również:

2020 - narodziny marki Izera

Nazwa jest przyjazna, łatwa do wymówienia oraz zapamiętania również dla osób spoza Polski. Izera ma również ambicje europejskie i będzie dostępna poza Polską - informował wówczas Paweł Tomaszek, dyrektor biura komunikacji i rozwoju biznesu ElectroMobility Poland.

Izera - polska, ze Śląska

Lex Izera, czyli potknięcie o drzewa

Zobacz również:

Izera - polski samochód elektryczny z chińskim sercem

Zobacz również:

Zobacz również:

2023 r. aut wciąż nie ma, ale sprawy zdają się nabierać tempa

Zobacz również:

Kiedy Izera w końcu pojawi się na rynku?

Wolę, żeby ten proces odbywał się w sposób bardzo rzetelny, bardzo dokładnie weryfikowane były poszczególne parametry planu biznesowego, niż żeby coś powstało pół roku szybciej, ale później trudniej będzie realizować cały projekt, cały program
zaznaczył Mateusz Morawiecki