Elektryczne Porsche to był błąd? "Źle oceniliśmy sytuację"
Elektromobilność na dobre zagościła już w branży samochodowej, ale przekształcenie gamy modelowej nie wszystkim producentom wyszło na dobre. Porsche nie osiągnie pełnej elektryfikacji do 2030 r., a powodem radykalnych zmian jest błąd, który niemiecka marka popełniła wprowadzając na rynek Macana wyłącznie z napędem elektrycznym.

W skrócie
- Porsche popełniło błąd, całkowicie elektryfikując model Macan i zostało zmuszone do przywrócenia wersji spalinowej oraz hybrydowej.
- Straty finansowe oraz kryzys na rynku chińskim i amerykańskie cła doprowadziły do poważnych problemów firmy.
- W związku z nieudanym procesem elektryfikacji, Porsche koryguje swoją strategię, rezygnując z pełnej elektryfikacji najpopularniejszych modeli.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Porsche Macan był jednym z najlepiej sprzedających się modeli niemieckiego producenta. SUV zadebiutował na rynku w 2014 r. i od momentu premiery sprzedano ponad 500 tys. egzemplarzy. W 2024 r. wycofano go z produkcji w związku z zaostrzeniem przepisów dotyczących cyberbezpieczeństwa, a jego następca zbudowany został na elektrycznej platformie PPE. Podjęcie takiej decyzji było bardzo odważne i natychmiast pojawiły się krytykujące oceny ekspertów.
Elektryczny Macan okazał się wtopą. "Źle oceniliśmy sytuację"
Oliver Blume - który w momencie podejmowania tej decyzji był prezesem Porsche, a obecnie pełni funkcję CEO Volkswagena - przyznał, że marka "źle oceniła sytuację" wprowadzając elektrycznego Macana. W rozmowie z niemieckim dziennikiem Frankfurter Allgemeine Zeitung podkreślił, że z dzisiejszej perspektywy decyzja o pełnej elektryfikacji najlepiej sprzedającego się modelu w gamie Porsche była po prostu błędna. Przypomnijmy, że Blume ustąpił ze stanowiska prezesa Porsche 1 stycznia, a zastąpił go Michael Leiters.
Naszą strategią było oferowanie samochodów sportowych z silnikami spalinowymi, hybrydowymi i elektrycznymi w każdym z trzech segmentów - ale niekoniecznie w przypadku każdego pojedynczego modelu. Źle oceniliśmy sytuację w przypadku Macana. Na podstawie danych i analiz rynkowych dostępnych w tamtym czasie podjęlibyśmy tę samą decyzję ponownie. Dziś sytuacja wygląda inaczej i odpowiednio na to zareagowaliśmy, dodając zarówno wersje spalinowe, jak i hybrydowe.
Porsche naprawia swój błąd. Jaki los czeka Macana?
Porsche zmuszone zostało zatem do wprowadzenia radykalnych zmian. Niemiecki producent potwierdził, że nazwa modelowa Macan będzie zarezerwowana dla SUV-a z napędem elektrycznym, natomiast w 2028 r. na rynku zadebiutuje zupełnie nowy samochód z tego segmentu, który de facto będzie następcą spalinowego Macana.

Nowy model będzie oferowany zarówno z silnikami spalinowymi, jak i hybrydowymi. Marka nie ujawnia na ten moment zbyt wielu szczegółów, jednak zapowiada, że czas rozwoju jest bardzo krótki. Pojawiają się spekulacje, że nowy SUV może bazować na nowym Audi Q5, które osadzone jest na platformie Premium Platform Combustion (PPC).
Niemiecki producent przejechał się na elektryfikacji gamy modelowej
W trzecim kwartale 2025 r. producent z Zuffenhausen po raz pierwszy od lat odnotował stratę - za pierwsze dziesięć miesięcy ubiegłego roku Porsche osiągnęło zysk operacyjny w wysokości zaledwie 40 mln euro, podczas gdy rok wcześniej - w tym samym okresie - było to 4,035 mld euro. Co więcej, marża operacyjna spadła z 14,1 proc. do zaledwie 0,2 proc.
Eksperci twierdzą, że do tej fatalnej sytuacji przyczyniło się wycofanie spalinowego Macana, a także załamanie rynku w Chinach oraz nałożone amerykańskie cła. Dziś Porsche musi ciąć koszty i przeprowadzić radykalne zmiany, które w głównej mierze opierają się na oferowaniu różnych rodzajów napędu. Blume w jednym z wywiadów zaznaczył, że do 2030 r. Porsche produkować będzie ponad 80 proc. nowych samochodów napędzanych prądem. Dziś wiadomo, że plan ten spalił na panewce.
Marka nie planuje w najbliższym czasie elektryfikacji modelu 911. Początkowo zakładano również, że 718 Boxster i Cayman doczekają się wyłącznie elektrycznych następców. Teraz Porsche potwierdziło, że w nowej generacji tych modeli pojawią się również topowe wersje napędzane silnikami spalinowymi.










