Nowy Jeep Avenger 4xe z Polski. Większy prześwit, napęd 4x4 i trzy silniki
Jeep Avenger, czyli produkowany w Polsce SUV, dotychczas oferowany był wyłącznie z napędem na przód. Teraz doczekał się specjalnego wariantu 4x4, ale nie w klasycznej wersji. Miejskiego SUV-a w ruch wprawiają aż trzy silniki.

Spis treści:
Jeep Avenger bez wątpienia cieszy się zainteresowaniem europejskich klientów. Od momentu debiutu w 2022 roku ten produkowany w Polsce SUV segmentu B został sprzedany w liczbie ponad 160 tys. egzemplarzy. Warto jednak zaznaczyć, że w pewnym sensie znakiem rozpoznawczym amerykańskiej marki są samochody z napędem na cztery koła, a tego w ofercie Avengera nie sposób było znaleźć. Model ten debiutował jako samochód z napędem wyłącznie elektrycznym - było to pierwsze takie auto sygnowane logo Jeepa.
Wkrótce potem jednak gama napędowa rozszerzyła się o wersję benzynową i miękką hybrydę. Podobnie jak wariant elektryczny, również te dostępne są tylko z napędem na przód. W końcu jednak również ten model wpisuje się w charakter marki - do oferty Avengera dołącza wariant 4xe.
Jak wygląda nowy Jeep Avenger 4xe?
Samochód wyróżnia się przeprojektowanymi zderzakami, charakterystycznymi czarnymi relingami czy oponami całorocznymi „Mud & Snow”. Producent zwraca również uwagę na wzmocnioną osłonę podwozia, które mają sprawić, że auto lepiej poradzi sobie w czasie jazdy po nierównościach, a także hak holowniczy z tyłu. Oprócz tego znajdziemy szereg akcentów zielonym kolorze - w tym sygnaturę "X" na przednim zderzaku, logo Jeepa na obręczach kół, czy znak "4xe" na tylnej klapie.
Wewnątrz mamy niezmiennie dwa ekrany - jeden to wyświetlacz wskaźników, drugi służy do obsługi multimediów. W tym wariancie napędu oba mają tylko 10,25 cala (w standardzie Avenger oferuje 7-calowy wyświetlacz wskaźników). Podobnie jak w wariancie elektrycznym i miękkiej hybrydzie przełożenia obsługujemy za pomocą panelu przycisków. Odmiana 4xe wyróżnia się m.in. tapicerką foteli z wodoodpornego materiału, dodatkowo odporną na plamy czy np. symbolem "4xe" na desce rozdzielczej.

Jaki jest prześwit Jeepa Avengera 4xe?
Avenger 4xe to nie tylko różnego rodzaju dodatki czy nowe materiały. Producent zajął się również zdolnościami napędowymi modelu. Względem "zwykłego" Avengera, wyróżnia się on większym o 10 mm prześwitem wynoszącym teraz 21 cm. Zwiększono także głębokość brodzenia z 23 cm do 40 cm. Odmiana 4xe wyróżnia się ponadto kątem wynoszącym 22 stopnie (+2), kątem rampowym na poziomie 21 stopni (+1) oraz kątem zejścia 35 stopni (+3). To jednak nie wszystko, ponieważ w nowej odmianie Avengera zastosowano z tyłu zawieszenie wielowahaczowe zamiast belki skrętnej. Takie rozwiązanie ma zwiększyć elastyczność tylnej osi i tym samym zapewnić większy komfort w czasie jazdy po nierównościach.

Jaki napęd ma nowy Jeep Avenger 4xe?
Litera "e" w nazwie nowego wariantu Jeepa Avengera jasno sugeruje, że nie znajdziemy tutaj klasycznego napędu na cztery koła. Do dyspozycji oddelegowany został układ zelektryfikowany. Jego sercem jest trzycylindrowa benzynowa jednostka 1,2 o mocy 136 KM. Wspomaga go silnik elektryczny o mocy 28 KM. Warto dodać, że jest to dokładnie ten sam układ, który znajdziemy w miękkiej hybrydzie. Możecie o nim przeczytać tutaj.
Największą rewolucją względem wspomnianej już miękkiej hybrydy jest "dołożenie" na tylną oś kolejnego silnika elektrycznego. Jednostka ta również generuje 28 KM i wykorzystuje energię przekazaną jej przez silnik elektryczny znajdujący się z przodu.
Moc systemowa układu wynosi 145 KM i pozwala Avengerowi 4xe rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 9,5 sekundy. Prędkość maksymalna to 194 km/h (o 10 km/h więcej w porównaniu z wariantem e-Hybrid). Za obsługę przełożeń odpowiada dwusprzęgłowa sześciobiegowa skrzynia automatyczna.

Tryb pracy napędu różni się od prędkości. Do 30 km/h oraz na biegu wstecznym napęd na cztery koła jest stały. Podział wynosi 50:50 dla przedniej i tylnej osi. Kiedy jedziemy z prędkością 30-90 km/h napęd na tylną oś aktywuje się tylko na żądanie. Z kolei przy prędkościach ponad 90 km/h silnik elektryczny z tyłu odłącza się automatycznie, by zmniejszyć zużycie energii.
Kierowca ma do wyboru cztery tryby jazdy, które mają dostosować pracę napędu do panujących warunków: Auto (oferuje napęd na cztery koła, kiedy jest on potrzebny, do prędkości 30 km/h samochód może przejechać na prądzie do 1 km), Sand/Mud (piasek i błoto), Snow i Sport (pozwala najszybciej dostarczyć pełną moc do tylnego silnika elektrycznego, napęd na cztery koła jest stały do 40 km/h).

Jak jeździ nowy Jeep Avenger 4xe?
Licząca ok. 62 km trasa testowa prowadziła przez Florencję oraz drogami lokalnymi prowadzącymi w góry. Trzeba przyznać, że zelektryfikowany napęd Avengera radzi sobie całkiem sprawnie. Po mieście dość chętnie korzysta on z możliwości jazdy na prądzie. Jeśli stoimy w korku lub poruszamy się wolno, w dużej mierze Avenger może pozostać autem zeroemisyjnym.
Co więcej przechodzenie od trybu elektrycznego do spalinowego przebiega całkiem sprawnie. Kiedy jednak już trzycylindrowa jednostka włączy się do procesu wprawiania auta w ruch, zaskakuje całkiem niezłą kulturą pracy. Trudno doszukiwać się tutaj niezbyt przyjemnego "terkotania", nawet przy wyższych prędkościach, kiedy to silnik spalinowy jest głównym źródłem napędu.
Dość sprawnie radzi sobie także w czasie jazdy pod górę. Silnik spalinowy nie dostaje zadyszki i dość sprawnie jest wspomagany przez układ elektryczny. Również w terenie auto może dać sporo radości. Oczywiście trzeba pamiętać, że nie jest to samochód terenowy, a "uterenowiony" SUV segmentu B. Niemniej jednak Avenger 4xe nie jest autem, dla którego szczyt możliwości to jazda po żwirowej drodze na przedmieściach. Ten samochód faktycznie może sobie dzielnie brnąć do przodu po nierównościach. Trzeba jednak w odpowiedni sposób mierzyć siły na zamiary.

Na pochwałę zasługuje również satysfakcjonujące wyciszenie wnętrza. Szum powietrza wcale nie jest ogłuszający i nawet przy większych prędkościach w samochodzie można spokojnie rozmawiać bez konieczności wytężania głosu. Zastosowanie wielowahaczowego zawieszenia z tyłu zdecydowanie zaprocentowało pod kątem komfortu. Samochód bardzo dobrze wybiera nierówności.
Przyjemność sprawia również pokonywanie zakrętów. Mimo pudełkowatego nadwozia samochód jest dość stabilny. Oczywiście jak na swój segment. Przyczynia się do tego oczywiście fakt, że z tyłu umieszczony jest dodatkowy silnik.
Producent deklaruje, że średnie zużycie paliwa wynosi 5,4 litra. Co prawda licząca raptem 62 km trasa to za mało, by wyciągnąć wiarygodne dane, ale oszczędni kierowcy będą mogli zbliżyć się do tej wartości. Musimy poczekać do momentu, kiedy auto trafi do naszej redakcji na dłuższy test.
Jeep Avenger 4xe. Wersje wyposażenia
Nowy Jeep Avenger 4xe dostępny jest w trzech wersjach wyposażenia. W standardowej, Upland, klienci będą mogli znaleźć m.in.:
- asystenta zjazdu ze wzniesienia
- tapicerkę z wodoodpornej tkaniny
- reflektory i światła do jazdy dziennej w technologii LED
- halogenowe światła z tyłu
- jednostrefową klimatyzację automatyczną
- regulowany fotel kierowcy (w sześciu płaszczyznach) i pasażera (w czterech płaszczyznach)
- łopatki zmiany biegów przy kierownicy
- 10,25-calowy ekran wskaźników
- 10,25-calowy wyświetlacz multimediów
- kamera 180 stopni
- adaptacyjny tempomat
- czujniki parkowania z tyłu
- 17-calowe felgi aluminiowe
Kolejna odmiana Overland oferuje ponadto:
- system monitorowania martwego pola
- projektorowe reflektory LED
- tylne światła LED
- indukcyjną ładowarkę
- adaptacyjny tempomat z centrowaniem na pasie ruchu i asystentem jazdy w korkach
- czujniki parkowania z przodu, z boku i z tyłu
Na szczycie oferty znajduje się wariant The North Face. Wyróżnia się ona m.in. specjalną naklejką na maskę The North Face, grill ze specjalnymi wstawkami, dedykowaną tapicerką (wyróżnia się logo firmy odzieżowej w prawej górnej części z tyłu) z wodoodpornej tkaniny, podgrzewanie przednich foteli, ogrzewanie przedniej szyby w miejscu wycieraczek, systemową nawigacją. Ponadto w pakiecie otrzymujemy również namiot, torbę podróżną i butelkę na wodę - wszystkie ozdobione logo obu marek.
Oprócz tego Jeep Avenger 4xe The North Face jest dostępny z 17-calowymi felgami aluminiowymi z żółtym logo marki. Żółte akcenty znajdziemy również na przednim zderzaku, napisie „Avenger” (żółta poświata) czy w środku auta (np. na fotelach). Co więcej na grillu czy na desce rozdzielczej znajdziemy motywy topograficzne. Samochód wyprodukowany zostanie w limitowanej liczbie 4 806 egzemplarzy. Jest to nawiązanie do wysokości góry Mont Blanc, czyli najwyższego szczytu Starego Kontynentu.

Ile kosztuje Jeep Avenger 4xe?
Cennik Jeepa Avengera 4xe otwiera kwota 145 100 zł za odmianę Upland. Wariant Overland kosztuje 153 700 zł. Za wariant The North Face trzeba zapłacić 169 tys. zł. Jeep Avenger jest jednym z pierwszych samochodów swojej klasy wyposażonym napędem na cztery koła.
Jego bezpośrednim konkurentem jest wyposażona w bardzo podobny napęd na cztery koła Toyota Yaris Cross (AWD-i, w razie potrzeby do napędu dołączany jest silnik elektryczny znajdujący się z tyłu). W tym przypadku klienci mają do wyboru wersję 116 KM i 130 KM. Ceny startują od 122 tys. zł (cena promocyjna, katalogowo 126 900 zł, rok modelowy 2024) lub 135 800 zł (cena promocyjna, katalogowo 140 900 zł, rok modelowy 2025). Warto jednak zaznaczyć, że dla egzemplarzy z rocznika 2025 układ AWD-i dostępny jest tylko w wersji 130-konnej.
W mojej opinii Jeep Avenger 4xe to ciekawa propozycja dla osób, które chciałyby mieć namiastkę możliwości terenowych, auto Jeepa, ale z różnych powodów nie może sobie pozwolić lub nie chce rasowych terenówek pokroju Wranglera, a ma ochotę na niewielkiego SUV-a, który raz na jakiś czas może zjechać asfaltu. Jest on także całkiem nieźle wyposażony, a przy tym większą moc od największego konkurenta. Co więcej, przynajmniej w mojej opinii, swoim wyglądem Avenger znacznie lepiej oddaje charakter samochodu, który może pobrudzić sobie koła.










