Nowy Fiat 500 Hybrid za 80 tys. zł. Pierwszy taki model w historii
Po blisko dwóch latach obecności na rynku wyłącznie w wersji elektrycznej, kultowy Fiat 500 powraca w wariancie spalinowym. To bez wątpienia dobra wiadomość dla miłośników włoskiego klasyka, którzy z różnych powodów nie mogli pozwolić sobie na elektryczną odmianę. Hybrydowa "pięćsetka" nie tylko pozytywnie zaskakuje ceną, ale także zachowuje wszystkie cechy, które uczyniły poprzednią wersję tak popularną.

Spis treści:
- Elektryczny mieszczuch, który nie spełnił oczekiwań
- Platforma elektryczna dostosowana do silnika spalinowego
- Stylowe wnętrze z dobrze znanymi ograniczeniami
- Trzy cylindry i miękka hybryda. Typowo miejski charakter
- Wersje nadwozia i warianty wyposażenia. A cena?
Elektryczny mieszczuch, który nie spełnił oczekiwań
Debiutujący w 2020 roku elektryczny Fiat 500e od samego początku miał odegrać kluczową rolę w ofercie producenta. Zakładano, że szybko stanie się jednym z najważniejszych modeli marki i zastąpi stopniowo wycofywaną wersję spalinową. Początkowe prognozy mówiły nawet o sprzedaży sięgającej 100 tys. egzemplarzy rocznie.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej optymistyczna. W 2023 roku z linii produkcyjnych zjechało niewiele ponad 77 tysięcy egzemplarzy elektrycznej odmiany. Dla wielu klientów barierą okazała się wysoka cena samochodu. Niewystarczający popyt sprawił, że producent kilkukrotnie wstrzymywał produkcję w fabryce, próbując dostosować się do realnego zainteresowania rynku.

Platforma elektryczna dostosowana do silnika spalinowego
W obliczu słabszych wyników sprzedaży koncern Stellantis uznał, że założenia dotyczące szybkiej elektryfikacji były średnio trafione. Podjęto więc nietypowy krok - wprowadzenie spalinowej wersji samochodu, który pierwotnie powstał wyłącznie jako elektryczny. Dostosowanie konstrukcji do napędu spalinowego wymagało sporo pracy. Inżynierowie przez około półtora roku przebudowywali elementy platformy, aby zmieścić w niej klasyczny układ napędowy.
Na szczęście efekt końcowy okazał się zaskakująco spójny. Na pierwszy rzut oka trudno bowiem odróżnić wersję spalinową od elektrycznej. Samochód zachował dokładnie te same wymiary nadwozia: 3631 mm długości, 1532 mm wysokości i 1684 mm szerokości. Także ogólna stylistyka pozostała niezmieniona, a jedynym wyraźnym elementem wskazującym na inny napęd jest niewielki wlot powietrza w przedniej części auta.

Reszta charakterystycznych detali została zachowana bez zmian. Na miejscu pozostały więc LED-owe reflektory przypominające lekko przymrużone oczy, boczne kierunkowskazy stylizowane na małe "lotki", a także chromowane listwy i liczne oznaczenia z liczbą 500. Całość nadal nawiązuje do detali legendarnego modelu z 1957 roku. Zachowano także charakterystyczne, wkomponowane w nadwozie, elektryczne klamki.
Stylowe wnętrze z dobrze znanymi ograniczeniami
Także w kabinie nie zdecydowano się na większe zmiany. Deska rozdzielcza zachowała charakterystyczny pas lakierowany w kolorze nadwozia, który biegnie przez całą szerokość kokpitu. Centralnym elementem jest cyfrowy zestaw wskaźników - tym razem uzupełniony o obrotomierz - oraz ekran systemu multimedialnego umieszczony pośrodku. Wersja spalinowa oferuje także bezprzewodową obsługę Android Auto i Apple CarPlay. Ciekawostkę stanowią liczne nawiązania do miejsca powstawania samochodu. Nie ma wątpliwości, że włoski producent jest dumny z powrotu produkcji Fiata 500 do Turynu.

Niestety zachowanie identycznego wnętrza oznacza również te same mankamenty. W kabinie dominują twarde tworzywa, a pozycja za kierownicą jest dość wysoka. Regulacja fotela jest ograniczona głównie do przesuwania siedziska w przód i w tył oraz ustawienia kąta oparcia. Kierowcy o wzroście powyżej około 185 cm mogą narzekać na ograniczoną przestrzeń na nogi. Drugi rząd siedzeń ma raczej charakter awaryjny - komfortowo podróżować będą tam głównie dzieci.
Trzy cylindry i miękka hybryda. Typowo miejski charakter
Najważniejszą zmianą jest oczywiście napęd. Nowy Fiat 500 Hybrid napędzany jest trzycylindrowym silnikiem FireFly o pojemności jednego litra, wspomaganym układem miękkiej hybrydy 12 V. Jednostka współpracuje z sześciobiegową manualną skrzynią biegów i rozwija 65 KM mocy oraz 92 Nm momentu obrotowego.

W ruchu miejskim takie parametry okazują się wystarczające i podczas codziennej jazdy nie sprawiają większych problemów. Znacznie gorzej sytuacja wygląda poza miastem. Już samo włączanie się do ruchu na szybkich drogach bywa kłopotliwe, a wyprzedzanie ciężarówek wymaga naprawdę dużej dozy cierpliwości. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 16,2 sekundy.
Producent nie ukrywa jednak, że model powstał przede wszystkim z myślą o mieście. W takich warunkach radzi sobie bardzo dobrze. Niewielkie wymiary sprawiają, że nawet wąskie uliczki nie stanowią problemu, a parkowanie w ciasnych miejscach jest wyjątkowo łatwe. Samochód jest zwrotny i intuicyjny w prowadzeniu. Zawieszenie jest dość sztywne, ale sprawnie radzi sobie z większymi nierównościami. Pozytywnie zaskakuje także wyciszenie kabiny.
Silnik | 1.0 GSE N3 + BSG 12V |
|---|---|
Pojemność skokowa | 999 cm3 |
Moc maksymalna | 65 KM |
Maksymalny moment obrotowy | 92 Nm |
Masa własna/poj. bagażnika | 1055 kg / 183 litry |
Przyspieszenie 0-100 km/h | 16,2 |
Prędkość maksymalna | 155 |
Zużycie paliwa | 5,2 l/100km |
Bez wątpienia jedną z największych zalet pozostaje również oszczędność niewielkiej jednostki napędowej, która przy spokojnej jeździe mieszanej potrafi zużyć około 5,5 litra benzyny na 100 kilometrów. Warto jednak pamiętać, że pojemność zbiornika paliwa wynosi tu zaledwie 37 litrów, co w rzeczywistości przekłada się na ok. 500 km. zasięgu.
Wersje nadwozia i warianty wyposażenia. A cena?
Fiat 500 Hybrid debiutuje w Polsce w trzech odmianach nadwozia. Oprócz klasycznego hatchbacka dostępna będzie wersja 3+1 z dodatkowymi drzwiami po stronie pasażera, otwieranymi przeciwnie do kierunku jazdy, a także kabriolet. Każda z nich może być skonfigurowana w trzech głównych wersjach wyposażenia: Pop, Icon oraz La Prima.
Już podstawowa specyfikacja obejmuje m.in. manualną klimatyzację, elektrycznie regulowane lusterka, system bezkluczykowy, tempomat, czujnik zmierzchu oraz kierownicę z regulacją wysokości. W najbogatszej odmianie La Prima pojawiają się dodatkowo automatyczna klimatyzacja, podgrzewane przednie fotele, bezprzewodowa obsługa Android Auto i Apple CarPlay oraz panoramiczny szklany dach w wersji hatchback.
Nowa hybrydowa "pięćsetka" trafiła już do polskiego cennika. Wersja Pop kosztuje od 80 800 zł, odmiana Icon od 86 800 zł, wariant Torino od 88 900 zł, a najlepiej wyposażona La Prima od 97 800 zł. Jak dowiedziałem się od przedstawicieli marki - samochód jest już dostępny w zamówieniach.
















