Reklama

Używane auta coraz droższe. Ceny wyższe nawet o 36 procent

​Ceny samochodów, niezależnie czy mowa o autach fabrycznie nowych czy używanych, biją właśnie kolejne rekordy. Koronawirus i problemy z dostępnością półprzewodników, które poskutkowały paraliżem fabryk motoryzacyjnych, wywróciły motoryzacyjny rynek do "góry kołami". O ile podrożały w ostatnim czasie popularne samochody? Które marki, modele i segmenty rynku zanotowały największe wzrosty cen? Czy samochód może być dzisiaj dobrą inwestycją?

Nikogo nie trzeba już chyba przekonywać, że sytuacja na rynku motoryzacyjnym daleka jest od tej, jaką znaliśmy przed pandemią. Nowe samochody znacząco podrożały, ale to nie cena stanowi barierę, a brak samochodów. Klienci słyszą w salonach o konieczności oczekiwania na zamówione auto nawet przez 10-12 miesięcy! Siłą rzeczy to wpływa na zainteresowanie samochodami używanymi i w konsekwencji przekłada się na ich ceny. Analitycy OTOMOTO sprawdzili jak do września zmieniła się wartość aut osobowych zakupionych tuż po pierwszym lockdownie.

Samochody zyskują zamiast tracić?

Starsze samochody drożeją w oczach

Choć inflacja atakuje nasze portfele na każdym kroku, to na rynku motoryzacyjnym jej skala jest mocno zróżnicowana. Relatywnie najmniej podrożały samochody najmniejsze. W segmencie A (np. Toyota Aygo, Fiat 500) ceny wzrosły rok do roku o 4,9-8,9 proc. Co ciekawe, wyższy wzrost cen dotyczył egzemplarzy w wieku ponad 10 lat. Podobnie sytuacja wygląda w segmencie B (np. VW Polo), tutaj wzrosty były nieco mniejsze -od 2,6-6,1 proc. - i znowu najbardziej zdrożały najstarsze pojazdy. Wśród większych modeli z segmentu C (Toyota Corolla, Ford Focus) zauważyć można podobne tendencje, chociaż widełki cenowe zaczynają się rozwierać. Młodsze egzemplarze zdrożały o 1,2-1,8 proc, a te najstarsze (powyżej 10 lat) aż o 9,7 proc.

Reklama

Podobnie jest w segmencie większych samochodów kategorii D (np. Volkswagen Passat). Młodsze egzemplarze (w wieku 4-9 lat) zdrożały zaledwie o 0,5 do 0,9 proc., natomiast te najstarsze o ponad 11 procent!   Ciekawa dynamika cen wystąpiła rok do roku w segmencie E (Mercedes Klasa E, BMW 5, Volvo S90). Modele tych samochodów z przedziału wiekowego 4 - 6 lat potaniały o 2 proc. Natomiast te ponad 10-letnie zdrożały o 12,6 proc. Droższe modele z segmentu F (BMW 7 czy Audi A8) prezentują jeszcze większe rozwarstwienie. Ceny młodszych egzemplarzy rosły o 2,4 - 4,7 proc. odpowiednio dla wieku samochodu 7-10 lat oraz 4-7 lat). Co ciekawe te najstarsze, wieku ponad 10 lat, podrożały aż o 21 proc.! 

Im większe auto tym bardziej drożeje?

Czyżby ceny samochodów na rynku wtórnym rosły wraz z gabarytami samochodu, a nie tylko jego wiekiem? Prawdziwym hitem w minionym roku okazały się... pickupy. Trudno jednoznacznie wskazać przyczyny tego stanu rzeczy. Prawdopodobnie wynika to z ograniczonej podaży tych samochodów na polskim rynku i wycofywaniu się producentów z tego segmentu. Najbardziej zdrożały egzemplarze 4-6 letnie, bo ich cena wzrosła aż o - uwaga - 36 proc.! Samochody nieco starsze kosztowały o 9 proc. więcej, niż przed rokiem, a te ponad 10-letnie podrożały o 18 proc.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje