Kierowca kładzie się spać, a rano wyjmuje zza wycieraczki mandat. Tak nie wolno
Sezon majówkowych i wakacyjnych wyjazdów zbliża się wielkimi krokami. Czy można trochę zaoszczędzić na noclegach i przespać się w samochodzie? Tłumaczymy czy w taki sposób łamiesz prawo i o czym warto pamiętać, zamieniając samochód w hotel na kołach.

Spis treści:
Kto decyduje się na spanie w samochodzie?
Pobudka z widokiem na jezioro albo góry, łyk ciepłej kawy, a po chwili ruszenie w dalszą drogę przed siebie. Jeśli taki scenariusz wydaje ci się interesujący, z pewnością już myślałeś o spaniu w aucie. Taki sposób na nocleg z roku na rok staje się coraz bardziej popularny - z jednej strony stanowi sposób na zaoszczędzenie sporych sum w stosunku do hoteli, z drugiej stanowi przygodę samą w sobie i możliwość bliskiego kontaktu z naturą. Śpiąc w aucie jesteśmy mobilni (możemy jechać w inne miejsce w każdej chwili), a wizja biwaku w malowniczych okolicznościach brzmi kusząco. Poza tym, na spanie w aucie decydują się też osoby, które niekoniecznie wybierają taki sposób spędzania urlopu, ale po prostu poczuły zmęczenie w czasie dalekiej drogi. Czy nie łamią prawa?
Czy można spać w aucie?
Według polskiego prawa, spanie w samochodzie jest legalne. Wybierając miejsce na spędzenie nocy (lub choćby na drzemkę), trzeba jednak spełnić kilka warunków. Przede wszystkim - wszystko musi odbywać się w legalnym miejscu. Nie można wjeżdżać do lasu, rezerwatu czy parku narodowego (warto o tym pamiętać, szukając malowniczego miejsca na śniadanie), ani parkować na zakazie. Zabroniony jest też postój na poboczu autostrady lub drogi szybkiego ruchu, na przystanku autobusowym czy na moście i wiadukcie. Najlepiej wybrać publiczny parking, kemping lub MOP, czyli Miejsce Obsługi Podróżnych. Na MOP-ach można wygodnie skorzystać z łazienek czy pryszniców, nie brakuje także punktów gastronomicznych.
Pamiętajmy, że przy okazji takiego noclegu nie można śmiecić ani w żaden sposób zakłócać porządku, np. za sprawą głośnego słuchania muzyki. Należy też pamiętać o zakazie stania z silnikiem włączonym dłużej niż przez minutę.
Odpowiedź na pytanie "czy można spać w samochodzie na parkingu" nie jest jednak tak oczywista w wypadku wielu krajów, do których Polacy lubią jeździć. Można robić to np. w państwach bałtyckich czy w Finlandii, Szwecji czy Norwegii. W tych ostatnich krajach taka informacja jest wyjątkowo cenna - noclegi w hotelach bywają bowiem bardzo kosztowne. Warto jednak pamiętać, że w Skandynawii należy zachować dystans 150 metrów od domów mieszkalnych i nie nocować w jednym miejscu dłużej niż przez jedną noc.
W Niemczech i w Austrii spanie w samochodzie np. na parkingach stacji benzynowych jest legalne, ale również tylko przez jedną noc w jednym miejscu. Gorzej np. w Chorwacji, we Francji, we Włoszech, w Holandii, Słowenii czy w Hiszpanii i na Węgrzech. Tam teoretycznie za spanie w aucie można dostać mandat. Doświadczeni podróżnicy lubiący tę formę noclegu wskazują jednak, że szanse na problemy w sytuacji, w której parkujemy w legalnym miejscu i na jedną noc zwykłym autem (a nie kamperem) i nie zwracamy na siebie uwagi, nie są duże.
Jak spać w aucie? Na co warto zwrócić uwagę?
W tej kwestii wiele zależy od konkretnego samochodu. Posiadacze małych, miejskich modeli są zwykle w trudniejszej sytuacji niż posiadacze dużych kombi czy vanów. Warto pamiętać także, że wyspanie się w samochodzie całej rodziny może być trudne. To pomysł raczej dla singli lub par.
Z reguły spanie w poprzek na tylnej kanapie nie jest najlepszym pomysłem, ponieważ wymaga skulenia się. Wygodniej będzie na położonych możliwie na płasko przednich fotelach (może przydać się poduszka do spania w aucie w kształcie „rogalika” pozwalająca na odpoczynek mięśniom karku). Właściciele wspominanych kombi mogą za to zainwestować w dopasowany wymiarami materac do spania w aucie i spać w taki sposób, po złożeniu tylnej kanapy. To prawdopodobnie najwygodniejsze rozwiązanie, wymaga jednak sporej ilości miejsca.
Decydując się na spanie w aucie pamiętajmy o tym, by nie rozładować przypadkiem akumulatora np. lampką czy radiem. Nie parkujmy pod latarnią, chyba że dysponujemy roletami zasłaniającymi okna. Uchylmy szybę (najlepiej umiejscowioną po skosie do miejsca, w którym śpimy), by zyskać przewiew i ograniczyć parowanie. Wielu miłośników spania w aucie zakłada owiewki, by osiągnąć odpowiedni komfort przy uchylonych oknach. Niektórzy mocno przerabiają swoje samochody, by zrobić z nich kampery - najlepiej takie, które z zewnątrz wyglądają na zwykłe auta i nie rzucają się w oczy. To już nie tyle sposób na oszczędności na hotelach, co styl życia. Spanie w aucie z pewnością nie jest dla każdego, ale warto spróbować takiej formy podróży. Byle w legalnym miejscu.