Kierowcy łapią się za głowy. Dostają mandaty za parkowanie tyłem
Chociaż mandat za parkowanie pojazdu tyłem brzmi co najmniej abstrakcyjnie to okazuje się, że zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami w określonym przypadku kierujący może za to zostać ukarany mandatem karnym. Zapisy nie są jednak na tyle precyzyjne, aby w każdej sytuacji policjant lub strażnik miejski mógł nałożyć karę. Kierowcy parkujący na osiedlowych parkingach powinni dokładnie znać treść art. 47 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym.

W skrócie
- Polskie prawo nie przewiduje jednoznacznego zakazu parkowania tyłem, ale w określonych przypadkach kierowcy mogą otrzymać mandat.
- Tabliczki o zakazie parkowania tyłem do budynku nie mają mocy prawnej, lecz są wyrazem prośby mieszkańców.
- Parkowanie tyłem na chodniku jest zabronione, a złamanie tego przepisu grozi mandatem i punktem karnym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kierowcy coraz częściej mogą spotkać się na osiedlowych parkingach z tabliczką informującą o zakazie parkowania tyłem do budynku. Okazuje się jednak, że z prawnego punktu widzenia nie mają one żadnej wartości, jednakże w określonych przypadkach odpowiednie służby mogą wystawić mandat za takie parkowanie nawet w sytuacji, gdy takie oznaczenie nie znajdowało się na budynku lub przed miejscami parkingowymi.
Dlaczego zabrania się parkowania pojazdu tyłem do budynku?
Wbrew pozorom intencja wprowadzenia takiego zakazu jest bardzo prosta i ma on uwolnić mieszkańców najniższych pięter od spalin oraz hałasu z rur wydechowych samochodów. Chodzi o poprawę jakości życia i codziennego funkcjonowania poprzez zasadę, która dla kierowców nie powinna być żadnym obciążeniem, ponieważ każdy posiadacz prawa jazdy kat. B - nawet jeśli celowo za każdym razem parkuje tyłem z różnych względów - powinien potrafić wjechać na miejsce parkingowe przodem. Ot proste zachowanie z szacunku do innych mieszkańców.
Okazuje się jednak, że znak zakazu parkowania pojazdem tyłem do budynku mieszkalnego nie występuje w polskich przepisach, więc jest niejako niezobowiązującą prośbą mieszkańców. To, czy kierowcy będą się do niego stosować zależy wyłącznie od ich dobrej woli. Brak uregulowania prawnego nie oznacza jednak całkowitej bezkarności, bo w określonych przypadkach parkowanie tyłem może zakończyć się mandatem karnym.
Jaki mandat grozi za parkowanie tyłem do budynku?
Chociaż - jak już wcześniej wspomniałem - tabliczka informująca o zakazie parkowania tyłem do budynku nie ma z prawnego punktu widzenia żadnej wartości, to w określonym przypadku kierujący może zostać ukarany mandatem karnym. Chodzi o zapomniany wręcz zapis w Prawie o ruchu drogowym:
Dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 2,5 t
Za złamanie tego przepisu grozi mandat karny w wysokości 100 zł i 1 punkt karny. Chociaż parkowanie na chodniku jest dozwolone pod warunkiem, że pozostawimy pieszym przestrzeń do poruszania się o szerokości co najmniej 1,5 metra, to nie można na nim parkować tylnymi kołami niezależnie od tego, czy chodnik graniczy z budynkiem, czy nie.
Tutaj rodzi się ciekawa sytuacja - jeżeli przed budynkiem został wyznaczony parking, to samochody mogą na nim stawać i przodem, i tyłem, bez względu na bliskość budynku. W przypadku, gdy parkowanie wiąże się ze staniem na chodniku, nie wolno tego zrobić tyłem.
Jeżeli jednak zauważycie oznaczenie "zakaz parkowania tyłem", to warto z szacunku do mieszkańców zaparkować pojazd przodem. Nie na każdym osiedlu spotkacie się z taką tabliczką, a jej obecność może oznaczać, że skala problemu kopcących i hałasujących samochodów pod oknami jest poważna.










