Okradł fabrykę Ducati na 850 tys. zł. Pracował jako elektryk
Pewien elektryk pracujący przy konserwacji instalacji elektrycznej w fabryce Ducati okazał się tak potężnym fanem wyścigów motocyklowych, że systematycznie okradał dział Ducati Corse. Gdy zauważono znikające podzespoły oraz gadżety do gry weszła prokuratura, która po nitce do kłębka dotarła do mieszkańca Bolonii, w domu którego odnaleziono przedmioty o wartości prawie 850 tys. zł.

W skrócie
- Elektryk pracujący w fabryce Ducati systematycznie kradł części wyścigowe oraz gadżety z działu Ducati Corse.
- W jego domu znaleziono podzespoły o wartości około 850 tys. zł.
- Skradzione rzeczy nie trafiły na sprzedaż ani do konkurencji i wszystkie zostaną zwrócone.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Technologia stosowana w motocyklach klasy MotoGP jest wyjątkowo zaawansowana, a producenci chronią ją na wszystkie sposoby, aby nie dostała się przede wszystkim w ręce konkurencji. Fani dwóch kółek i wyścigów motocyklowych dwoją się i troją, aby wejść w posiadanie drogich podzespołów czy gadżetów ulubionego zawodnika, ale nawet zwykła czapka z daszkiem wiąże się z wydatkiem w wysokości kilkudziesięciu euro, nie mówiąc już o replikach motocykli czy częściach, które osiągają astronomiczne kwoty. Doskonale wiedział o tym pracujący w fabryce elektryk, który systematycznie okradał dział Ducati Corse.
Elektryk okradł Ducati na 200 tys. zł. Pracował w fabryce jako elektryk
W przypadku tak ekskluzywnego producenta - który rozdaje karty w klasie królewskiej - sam proces produkcji, jak i magazynowania części z pewnością jest wyjątkowo skrupulatny. Jak się jednak okazuje, nie był on na tyle dobrze zabezpieczony, aby nie można było nic ukraść. W listopadzie 2025 r. po raz pierwszy zauważono, że nie zgadza się stan części i gadżetów działu Ducati Corse, który odpowiedzialny jest za wyścigowe oblicze włoskiej marki. Prokuratura wszczęła postępowanie, a karabinierzy rozpoczęli przeglądanie zapisów monitoringu.
Szybko udało się ustalić osobę odpowiedzialną za kradzież. Okazał się nią mężczyzna mieszkający w Bolonii, który pracował dla firmy konserwującej instalacje elektryczne w fabryce w Borgo Panigale. To 37-letni obywatel Rumunii, który odpowie teraz za kradzież i paserstwo.

Kradł zaciski hamulcowe i amortyzatory z fabryki Ducati. Wartość oszacowano na 850 tys. zł
W mieszkaniu elektryka odkryto pokaźną kolekcję części oraz gadżetów fabrycznego zespołu Ducati. Królowały przede wszystkim zaciski hamulcowe marki Brembo oraz tylne amortyzatory. Z działu Ducati Corse mężczyźnie udało się również ukraść czapki, odzież MotoGP czy rękawice. Co ciekawe, niektóre fanty pochodziły jeszcze z czasów, gdy w fabrycznym zespole producenta z Bolonii ścigał się Enea Bastianini, czyli z lat 2023-2024.
Łączna wartość przedmiotów została oszacowana na kwotę 200 tys. euro, czyli około 850 tys. zł. Mężczyzna odmówił składania zeznań i nie wyjaśnił, w jakim celu okradał dział Ducati Corse. Udało się jednak ustalić, że skradzione części i gadżety nie były nigdzie wystawione na sprzedaż, ale - co najważniejsze dla Ducati - nie były także oferowane konkurencyjnym producentom. Wszystkie zabezpieczone przedmioty zostały zabezpieczone i niebawem zostaną zwrócone fabryce w Borgo Panigale.
To z pewnością spora ulga dla Ducati, ponieważ w wyścigu zbrojeń w klasie królewskiej liczy się każdy szczegół, a inżynierowie prześcigają się we wprowadzaniu innowacyjnych rozwiązań. W tym przypadku mówimy jednak o całkowicie nowych amortyzatorach i zaciskach, które nie są od podstaw produkowane przez Ducati, a dostarczają je zewnętrzne firmy, takie jak Öhlins czy Brembo.









