Toyota szczerze o przejściu na elektryfikację. Plan jest prosty

Chociaż Toyota zamierza do 2026 roku poszerzyć swoją europejską ofertę samochodów elektrycznych do sześciu modeli, producent podkreśla, że nie zamierza na siłę przyspieszać procesu elektryfikacji. Według Japończyków kluczem do sukcesu jest konsekwentne i przemyślane wprowadzanie bezemisyjnych pojazdów, a pomóc w tym ma nowa generacja akumulatorów.

Bez pośpiechu i stopniowo. Toyota szczerze o przejściu na elektryfikacje
Bez pośpiechu i stopniowo. Toyota szczerze o przejściu na elektryfikacjeJan Guss-GasińskiINTERIA.PL

Toyota jakiś czas temu ogłosiła, że do 2030 roku zamierza przeznaczyć 70 miliardów dolarów na rozwój i produkcję zelektryfikowanych pojazdów. Już do 2026 roku w ofercie japońskiego producenta ma zadebiutować sześć nowych modeli bezemisyjnych. Pierwszy z nich - Toyota Urban Cruiser został po raz pierwszy pokazany w styczniu tego roku. Wkrótce dołączy do niego nowy model, oparty na zaprezentowanym pod koniec 2022 roku koncepcie Sport Crossover Concept.

Toyota stawia na elektryfikacje we własnym tempie

Rozszerzenie gamy modeli elektrycznych to efekt nowej strategii Toyoty. Jego założenia przewidują, że do 2025 roku udział pojazdów elektrycznych w europejskiej sprzedaży marki wzrośnie do 20–25 procent, co ma pomóc w dostosowaniu się do zaostrzonych norm emisji Unii Europejskiej. Jednocześnie producent planuje zreorganizować proces produkcji, wprowadzając gigacasting – metodę opracowaną przez Teslę – w celu skrócenia czasu budowy samochodów.

Mimo wyraźnego przyspieszenia procesu elektryfikacji przedstawiciele Toyoty niezmiennie podkreślają, że nie zamierzają na siłę zwiększać tego tempa. W wywiadzie dla Automotive News Europe Andre Schmidt, szef zarządzania przychodami w Toyota Europe, zaznaczył, że marka wierzy w stopniowe i dobrze przemyślane przechodzenie na pojazdy elektryczne, kierując się rozwagą i strategią długoterminową.

Nawet 1200 km na ładowaniu. Nowa technologia Toyoty

Koncern od kilku lat rozwija bowiem nowoczesne baterie, które mają umożliwić przejechanie do 1200 km na jednym ładowaniu. Chodzi o technologię opartą na akumulatorach ze stałym elektrolitem. Według informacji przekazanych przez przedstawicieli indyjskiego oddziału firmy - innowacyjne baterie mogące zrewolucjonizować rynek pojazdów elektrycznych, zostaną skomercjalizowane najwcześniej na przełomie 2027 i 2028 roku. Dopiero po tym etapie planowane jest rozpoczęcie pełnoskalowej produkcji elektrycznych samochodów.

Wcześniej jednak Toyota planuje wprowadzenie na rynek tańszych i wydajnych bipolarnych akumulatorów litowo-żelazowo-fosforanowych. Według deklaracji producenta mają one trafić do popularnych modeli, oferując zasięg przekraczający 600 km na jednym ładowaniu.

Stop agresji drogowej – walka dolnośląskich policjantów z piratami drogowymiPolicjaPolicja