Reklama

Kamil Łabanowicz - Polak, który zaprojektował Audi

O polskim projektancie, Kamilu Łabanowiczu, który zaprojektował koncepcyjne Audi e-tron quattro mające stać się modelem produkcyjnym, rozmawiamy z Wojciechem Sierpowskim - promotorem młodych, polskich stylistów

Interia: Zacznijmy może od wątku twojego klubu DesignForum. Klub ten organizuje spotkania młodych, polskich rysowników z profesjonalnymi designerami. Jakie były jego początki?

Reklama

Wojciech Sierpowski: DesignForum rodziło się przez wiele lat, ale tak na poważnie, działalność rozpoczęło w 2000 roku. Podczas Poznań Motor Show zorganizowaliśmy spotkanie dotyczące designu. Przyszli na nie, głównie młodzi, ludzie, dla których niesamowitym przeżyciem była możliwość spotkania się z profesjonalnym stylistą.

Tych stylistów było kilku?

Tak, zapraszaliśmy różne, znane nazwiska i z ich udziałem organizowaliśmy warsztaty dla osób, które interesowały się projektowaniem samochodów.

Wśród nich był Kamil Łabanowicz?

Tak, był tam Kamil, który wtedy planował, że zostanie architektem, tak jak jego ojciec. To się jednak zmieniło, kiedy się poznaliśmy.

Ile mógł mieć wtedy lat?

Z tego co pamiętam, to był jeszcze przed studiami.

I zaczął coś dla was rysować?

Na początku rysował dla siebie, do szuflady, tak jak inni, którym marzyło się, aby projektowanie samochodów. Zrobiliśmy jednak konkurs, wraz z firmą Kia, na "twarz" samochodu tej marki.Wygrał go właśnie Kamil.

W którym to było roku?

2001 lub 2002 - nie pamiętam dokładnie. Tak czy inaczej, wygrana go zmotywowała. Nie wiedział wtedy jeszcze, czy zajmie się projektowaniem budynków, czy samochodów, ale kiedy zdobył pierwsze miejsce, uwierzył, że warto spróbować swoich sił w branży motoryzacyjnej. Udało mu się później wygrać kilka konkursów...

... ale odbywających się w Polsce?

Tak, był to na przykład konkurs na współczesną Warszawę, w którym jurorami byli polscy styliści pracujący dla zagranicznych koncernów. Na przykład Zbyszek Maurer z Alfy Romeo, Tadeusz Jelec z Jaguara, Tomasz Jara z Forda, Tomasz Sycha z BMW. Oni też zaproponowali własne projekty, choć teoretycznie nie powinni rysować aut innych marek. Konkurs wygrał Kamil, dodało mu to skrzydeł i utwierdziło w przekonaniu, że podąża w dobrym kierunku.

Udało mu się jeszcze wygrać jakiś konkurs?

Przypominam sobie jeszcze tylko konkurs zorganizowany przez Nissana. Wtedy Kamil również zajął pierwsze miejsce i wygrał wyjazd do studia designu w Londynie. Obecnie znajduje się tam ośrodek Infiniti. Ogólnie nagrodami w tego typu konkursach była zwykle możliwość wyjechania na szkolenie lub praktyki do jakiejś znanej szkoły.

Co było później? Studia designerskie?

Tak, wyjechał do Mediolanu studiować właśnie projektowanie samochodów. A wiadome jest, że jeśli zdobędzie się dyplom jednego ze znanych ośrodków - Londynu, Pasadeny, czy właśnie Mediolanu - to prawie na pewno człowiek się otrze o jeden z wielkich koncernów i jego biuro designu. Ale, jak widać, w przypadku Kamila nie przyszło to z dnia na dzień. Szybko zainteresowało się nim Audi, ale dość długo był tam tylko  jedną nogą.

Ale udało mu się wreszcie przebić i stworzyć własny projekt, który uzyskał aprobatę Audi?

Tak, wymagało to oczywiście sporo pracy - w sumie 8 lat. Przez ten czas brał udział w różnych projektach, ale pierwszym jego własnym projektem było koncepcyjne e-tron quattro pokazane w 2013 roku we Frankfurcie. To był jednak samochód sportowy i Audi uznało, że za wcześnie na sportowego "elektryka", szczególnie, że klienci oczekują od tego typu auta świetnych osiągów, a nie ekologii i małego zasięgu. Natomiast SUV e-tron quattro, będący drugim projektem Kamila, otrzymał zielone światło i wejdzie do produkcji w 2018 roku.

Rozmawiała Maria Odrowąż

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne