Reklama

Już nie tylko Niemcy. Kolejne państwa wnoszą o opóźnienie elektryfikacji

Po przyjęciu przez Parlament Europejski przepisów zakazujących rejestrowania samochodów spalinowych od 2035 roku rozgorzała na ten temat dyskusja. Najpierw minister finansów Niemiec wypowiedział się o tym pomyśle krytycznie, a teraz głos zabrały kolejne państwa członkowskie.

Do postulatu dotarła agencja Reuters, a chodzi dokładnie o dokument rozesłany do ministrów krajów członkowskich, w którym wnosi się o poparcie pomysłu złagodzenia proponowanych przepisów.

Pięć państw chce spowolnienia procesu

Od razu wyjaśnijmy - nie chodzi tu o całkowite zaniechanie realizacji planu odchodzenia od silników spalinowych. W głosowanych przez Parlament Europejski przepisach jest mowa o 100-procentowej redukcji emisji CO2 przez samochody osobowe w 2035 roku, co de facto oznacza koniec samochodów spalinowych.

Jednocześnie PE odrzucił propozycję, by w 2035 roku emisję zredukować nie o 100, ale o 90 proc (w stosunku do 2021 roku). I właśnie do tego pomysłu wracają w swoich postulatach ministrowie Włoch, Portugalii, Słowacji, Bułgarii i Rumunii. Proponują oni również by 100-procentowa redukcja (czyli do zera) weszła w życie w roku 2040.

Reklama

Ponadto, powołując się w obu przypadkach na konieczność rozwoju infrastruktury, został wysunięty postulat innych okresów przejściowych dla lekkich samochodów użytkowych. W tym przypadku opisane wyżej progi miałyby wynosić odpowiednio 80 i 100 procent. Jeden z bułgarskich urzędników powiedział również, że projekt powinien uwzględniać różnice w rozwoju gospodarczym oraz sile nabywczej pieniądza państw członkowskich. Więc na ten temat w artykule po lewej.

Zakaz sprzedaży samochodów spalinowych - dlaczego od 2035 r.?

Skąd w ogóle wziął się ten 2035 rok? Z badań przeprowadzonych na terenie UE wynika, że średni czas użytkowania nowego samochodu to 15 lat. Dlatego też, aby osiągnąć zerowej emisji CO2 netto z samochodów osobowych w roku 2050 wymaga wprowadzenia przepisów od roku 2050. O dokładnym kształcie przepisów zadecydują państwa członkowskie w toku rozmów i głosowania, a następnie będzie on musiał być przyjęty przez Parlament Europejski.

Jak donosi Reuters, UE chce rozpocząć prace nad kolejnym przepisem, którego efektem miałoby być powstanie kilku milionów ogólnodostępnych ładowarek do samochodów elektrycznych w całej UE. Tym samym miało by to obalić jeden z argumentów przeciwników wprowadzenia zakazu sprzedaży samochodów spalinowych.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zakaz samochód spalinowych | samochody elektryczne | UE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy