Sześciokołowy Maluch. Polak stworzył wyjątkowego Fiata 126.6p
Fiat 126p to samochód legendarny i kultowy, który ma szczególne miejsce w sercach przede wszystkim fanów motoryzacji z Polski. Dziś posiadanie Malucha nie tylko jest sentymentalnym powrotem do PRL, ale również możliwością przywrócenia do życia kolejnego egzemplarza, których niestety z każdym rokiem jest coraz mniej. Nie wszystkim podoba się jednak pierwotna wizja zaprojektowana przez Sergio Sartorelliego.

W skrócie
- Fiat 126.6p to nietypowa przeróbka kultowego Malucha stworzona przez Radka Gutkowskiego, która polega na dodaniu trzeciej osi oraz przekształceniu auta w pickupa.
- Sam proces przebudowy był zaskakująco szybki i trwał jedynie pięć tygodni, a konstruktor sięgnął po podzespoły z Fiata 126p Bis oraz innych egzemplarzy Malucha.
- Fiat 126p od lat pozostaje ikoną polskiej motoryzacji, choć jego dostępność maleje, a ceny dobrze zachowanych egzemplarzy rosną.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wśród pasjonatów motoryzacji nie brakuje na szczęście osób, które łamią wypracowane na przestrzeni lat kanwy i w przydomowych garażach tworzą tak zaawansowane - i często absurdalne - projekty, o których nie śniło się nawet inżynierom odpowiedzialnym za dany model. To, jak wygląda Fiat 126p, wie chyba każdy. Ale czy słyszeliście kiedyś o egzemplarzu 126.6p, czyli w wersji z trzema osiami i sześcioma kołami?
Sześciokołowy Maluch. Ten projekt stworzył Radek Gutkowski
Autorem tego nietypowego projektu jest Radek Gutkowski, który w swoim garażu ma znacznie więcej nietuzinkowych pojazdów. Sam pomysł przerobienia Malucha był spontaniczny, jednakże dla postawionych przez niego założeń niezbędne było zakupienie wersji Bis, która wyróżnia się leżącym silnikiem, co miało pozwolić na stworzenie płaskiej przestrzeni na pace.
Później było już - w teorii - tylko łatwiej - idealnie pasujący egzemplarz pasjonat znalazł na jednej z niemieckich stron aukcyjnych i po przywiezieniu do Polski rozpoczął prace od cięcia Malucha szlifierką. Najważniejsze cięcie miało miejsce zaraz za środkowym słupkiem, gdzie dospawana została tylna część ze standardowego Fiata 126p.
Fiat 126.6p, czyli Maluch przerobiony na wersję 2x6
Radek od początku wiedział, że chce stworzyć pickupa z trzema osiami. Co istotne, rozstaw osi jest zachowany, a za tylną niezbędne było stworzenie zupełnie nowej konstrukcji z dodatkową osią, zawieszeniem oraz amortyzatorami również z Malucha. Warto zaznaczyć, że wahacze założone są odwrotnie, czyli tyłem do kierunku jazdy. Taki zabieg był konieczny, ponieważ przy standardowym montażu otwory wypadałyby w silniku.
Konstruktor twierdzi, że dodatkowa oś kompletnie nie wpływa na prowadzenie - nie jest napędzana i dźwiga wyłącznie ciężar poszczególnych podzespołów. Z kolei na pace znajduje się koło od bolidu F1.
Stworzył go w 5 tygodni. Projekt Fiat 126.6p
Już na pierwszy rzut oka widać, że Fiat 126.6p Radka Gutkowskiego jest zaawansowanym i czasochłonnym projektem. Chociaż autor zaznacza, że zamierza jeszcze wprowadzić kilka zmian we wnętrzu - które obecnie jest seryjne - to sam proces przebudowy był zaskakująco krótki - 2 tygodnie zajęło pocięcie karoserii oraz przespawanie konstrukcji i dostosowanie do montażu dodatkowej osi oraz tylnej części pickupa. Zaledwie 3 tygodnie zajęły wszystkie kolejne prace blacharskie i lakiernicze.
Sama geneza nazwy również jest ciekawa - Radek podczas budowy dzielił się postępem prac na internetowym forum Malucha, gdzie natychmiast pojawiło się wiele głosów, że przyjęcie nazwy Fiat 126p 6x6 będzie błędne. Oczywiście napęd pozostaje na jedną oś, więc słusznie zauważono, że układ to 6x2. Aby uniknąć późniejszego wytykania, Radek postawił na nazwę zaproponowaną przez jednego z użytkowników, czyli Fiat 126.6p.
Minęło 25 lat od zakończenia produkcji Fiata 126p. Wyprodukowano ponad 3 mln egzemplarzy
Pierwsze egzemplarze Fiata 126p zjechały z linii produkcyjnej Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej w 1973 r., a jego produkcja zakończyła się w 2000 r. Przez 27 lat wyprodukowano w sumie ponad 3,3 mln Maluchów. Dziś za egzemplarz jeżdżący, w dobrym stanie technicznym, trzeba zapłacić od 15 do 25 tys. zł. Na popularnych portalach aukcyjnych nie brakuje także sztuk w agonalnym stanie za kilka tysięcy złotych, jak i prawdziwych perełek z historią serwisową i znikomym przebiegiem za 50 tys. zł.










