Polska zamyka 418 km granicy z Białorusią. Zakaz wjazdu od północy
W piątek 12 września Białoruś i Rosja rozpoczynają ćwiczenia Zapad 2025. W związku z tym i możliwymi prowokacjami szef polskiego rządu, Donald Tusk, zapowiedział czasowe zamknięcie granicy polsko-białoruskiej.

W skrócie
- Polska zdecydowała się na czasowe zamknięcie granicy z Białorusią w związku z rozpoczynającymi się rosyjsko-białoruskimi ćwiczeniami wojskowe Zapad 2025.
- Decyzja ta ma charakter prewencyjny i obejmuje zarówno przejścia drogowe, jak i kolejowe.
- Białoruś wyraziła sprzeciw wobec tego działania, uznając je za bezprawne i wpływające na przepływ osób i towarów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Polska zamyka granicę z Białorusią
W piątek 12 września rozpoczynają się rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe Zapad 2025. Będą one prowadzone w pobliżu polski - na terenie Białorusi i rosyjskiego obwodu królewieckiego. Do kwestii tych manewrów odniósł się przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu podkreślił, że mają one charakter agresywny i są wymierzone w stabilność regionu. Tusk zaznaczył, że ma to "swoje różne konsekwencje". Wskazał tutaj, że odpowiedzią są tutaj m.in. "manewry po naszej stronie", nawiązując do ćwiczeń "Żelazny Obrońca-25" prowadzonych przez polskich żołnierzy i sojuszników NATO.
Donald Tusk zaznaczył jednak też, że "mamy do czynienia z coraz większą liczbą prowokacji ze Wschodu". Przywołał tutaj ostatnią sytuację, kiedy to białoruskie służby aresztowały polskiego obywatela. "To nosi znamiona bardzo agresywnych prowokacji, w związku z tym ze względu na bezpieczeństwo państwa zamkniemy granicę z Białorusią" - zapowiedział polski premier.
Kiedy Polska zamknie granicę z Białorusią?
Przejścia graniczne zostaną zamknięte w nocy z czwartku 11 września na piątek 12 września 2025 r. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów poinformowała, że decyzja obejmuje zarówno przejścia drogowe, jak i kolejowe i ma charakter prewencyjny. Ministerstwa odpowiedzialne za realizację przygotują szczegółowe raporty o skutkach tego kroku. Podkreślono, że zamknięcie granic podyktowane jest bezpieczeństwem państwa i obywateli. Przejścia zostaną otwarte tylko wtedy, gdy rząd będzie miał 100 proc. pewności, że sytuacja dla Polski nie stwarza żadnego zagrożenia.
Zgodnie z informacjami podanymi na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych obecnie dla ruchu osobowego otwarte jest przejście graniczne Terespol-Brześć (podobnie ruch kolejowy, choć odprawy składów odbywają się w Małaszewiczach). Dla ruchu towarowego działa przejście graniczne Koroszczyn (Kukuryki) - Kozłowicze.
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński podkreślił, że zamknięcie granic będzie miało charakter czasowy, ale zaznaczył, że może potrwać dłużej niż do 16 września, czyli ostatniego dnia rosyjsko-białoruskich ćwiczeń Zapad 2025. Dodał również, że nie ma planów na poszerzenie strefy buforowej przy granicy z Białorusią.
Polska zamyka granicę. Co na to Białoruś?
Na działania polskiego rządu zareagował już Mińsk. Białoruskie MSZ poinformowało, że wezwano polskiego charge d'affaires ad interim, Krzysztofa Ożannę. Przekazano mu protest wobec decyzji o zamknięciu granic. Zaznaczono, że "bezprawne" działania Polski "wpływają zasadniczo na całą granicę Unii Europejskiej z Białorusią". Dodano, że utrudnia to przepływ osób i towarów.










