Od 26 stycznia zmiany na stacjach paliw. Kierowcy diesli najbardziej je odczują
Chociaż ceny paliw w Polsce utrzymują się na dość stabilnym poziomie, to rozpoczynający się tydzień mogą boleśnie odczuć właściciele samochodów z silnikami Diesla. Co więcej analitycy zwracają uwagę na nagłe podwyżki hurtowych cen paliw, z których największe dotyczą właśnie ON.

W skrócie
- Od 26 stycznia na polskich stacjach paliw przewidywane są zmiany cen, szczególnie dotyczące oleju napędowego.
- Analitycy wskazują na wzrost cen hurtowych paliw, przy czym największy wzrost odnotowano w przypadku oleju napędowego.
- Zmienność cen ropy na światowych rynkach według analityków związana jest z działaniami Donalda Trumpa i napięciami międzynarodowymi.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Ceny paliw w Polsce od 26 stycznia
Analitycy portalu e-petrol.pl w swoich najnowszych prognozach zwracają uwagę na stosunkowo stabilny poziom cen na polskich stacjach. Dzieje się to pomimo zawirowań na globalnych rynkach. Średnio w minionym tygodniu płaciliśmy za paliwa:
- Pb95 - 5,64 zł
- Pb98 - 6,44 zł
- ON - 5,98 zł
- LPG - 2,68 zł
Co natomiast przyniesie rozpoczęty właśnie tydzień? Analitycy przewidują raczej niewielkie wahania i ceny poszczególnych paliw mogą nieco wzrosnąć, jak też i nieznacznie się zmniejszyć. Wyjątkiem jest olej napędowy, który w najlepszym scenariuszu utrzyma swoją cenę, a w najgorszym podrożeje o ponad 10 groszy, zauważalnie przekraczając psychologiczną barierę 6 zł/l. Cała prognoza prezentuje się następująco:
- Pb95 - 5,59-5,71 zł
- Pb98 - 6,40-6,52 zł
- ON - 5,97-6,09 zł
- LPG - 2,66-2,72 zł
Wzrost hurtowych cen paliw w Polsce
Analitycy zwracają także uwagę, że w ostatnich dniach obserwują wyraźny wzrost cen hurtowych paliw na rynku krajowym. Według najnowszych danych benzyna Pb98 kosztuje 4760 zł/m3, co oznacza wzrost o 36 zł w ciągu tygodnia. Benzyna Pb95 podrożała o 37 zł/m3 (do 4289 zł/m3). Na rynku oleju napędowego zmiana jest jeszcze bardziej zauważalna - cena ON wzrosła o 55 zł/m3 (do 4586 zł/m3), a więc jest to największa podwyżka ze wszystkich paliw. Niedługo mogą więc to także odczuć kierowcy.
W ocenie analityków "chaotyczna" polityka Donalda Trumpa przełożyła się w ostatnich dniach na podwyższoną zmienność notowań ropy. Zauważyli oni, że cena surowca na giełdzie w Londynie przez większą część minionego tygodnia pozostawała w wąskim paśmie 64-65 dolarów, ale następowały częste i dynamiczne zmiany kierunku jej notowań.
Jak stwierdzili, :po uprowadzeniu przywódcy Wenezueli na celowniku amerykańskiego prezydenta" znalazł się Iran i obawy związane ze zbrojną interwencją w tym kraju napędzały przez chwilę wzrost cen surowca. "Wygasające lokalne protesty społeczne oddaliły to ryzyko, ale Donald Trump wrócił do pomysłu przejęcia Grenlandii, powodując poważne napięcia w relacjach z transatlantyckim sojusznikami" - przypomnieli eksperci.
W opinii analityków przestrzeń do zwyżek cen ropy naftowej "ograniczają rynkowe fundamenty". "Choć tu pojawiają się optymistyczne sygnały, jak podniesione w ostatnich dniach przez Międzynarodową Agencję Energetyczną prognozy zapotrzebowania na produkty naftowe" - zaznaczyli.










