Spis treści:
- Dwa nowe podatki od samochodów. Pierwszy już w przyszłym roku
- Nowy podatek od posiadania samochodu. Ile będzie wynosił?
- Od kiedy nowe opłaty przy rejestracji i podatek od posiadania samochodu?
W mediach pojawiły się ostatnio doniesienia dotyczące nowych podatków, jakie w nadchodzących miesiącach mają zostać nałożone na polskich kierowców. Chociaż część mediów przedstawiała je w charakterze sensacji, w rzeczywistości o pojawieniu się nowych podatków wiemy od listopada 2022 roku, gdy polski rząd uzgodnił z Unią Europejską warunki Krajowego Planu Odbudowy. Właśnie w tym dokumencie pojawiły się słynne "kamienie milowe", które Polska zgodziła się spełnić, by móc cieszyć się strumieniem pieniędzy z KPO.
Dwa nowe podatki od samochodów. Pierwszy już w przyszłym roku
Krajowy Plan Odbudowy zakłada m.in. "wzrost wykorzystania transportu przyjaznego dla środowiska", co w praktyce oznaczać ma "zachęcenie" rodaków do przesiadki na transport publiczny lub zakup samochodu elektrycznego. W ramach realizacji tego zapisu podpisany przez Polskę dokument zakłada wprowadzenie dwóch "mechanizmów":
- nowej opłaty rejestracyjnej,
- nowego podatku od posiadania samochodu.
Jak czytamy w KPO, oba mechanizmy mają być "związane z emisjami" i działać na zasadzie "zanieczyszczający płaci". Obie opłaty mają być uzależnione od emisji CO2 lub NOx, a dochody z nich przeznaczone na:
Ograniczenie negatywnych efektów zewnętrznych transportu i rozwój niskoemisjyjnego transportu publicznego zarówno na obszarach miejskich jak i wiejskich - czytamy w KPO.
Uściślijmy - chodzi o dwa nowe rozwiązania nie mające nic wspólnego z opłatą emisyjną wliczaną w cenę litra benzyny bezołowiowej i oleju napędowego.
Nowy podatek od posiadania samochodu. Ile będzie wynosił?
Chociaż część mediów spekulowała na temat wysokości nowych opłat, na ten moment za pewnik - co również bezpośrednio wynika z zapisów KPO - uznać można jedynie kalendarz ich wprowadzenia. Wszelkie pojawiające się w sieci dyskusje na temat wysokości nowej opłaty rejestracyjnej i podatku od posiadania samochodu to wróżenie z fusów. Kamienie milowe nic na ten temat nie mówią, więc wysokość nowej daniny będzie ustalana przez polski rząd.

Warto jednak przypomnieć, że z pierwszym podejściem do wprowadzenia opłat uzależnionych od wieku pojazdu i normy emisji spalin mieliśmy do czynienia już w 2006 roku, gdy premierem był jeszcze Kazimierz Marcinkiewicz.
Jak przypomina serwis elektrowóz.pl, w opracowanym wówczas projekcie pojawił się wzór, w ramach którego wysokość podatku miałaby zależeć od pojemności skokowej i normy emisji spalin (z tabelą odpowiednich mnożników).
Prace nad projektem zarzucono, gdy okazało się, że w przypadku starszych pojazdów kwota podatku mogłaby sięgnąć kilkunastu tysięcy złotych rocznie. Wzór prezentował się następująco:
S (końcowa stawka podatku) = cc2 (pojemność skokowa w litrach do kwadratu)* euro (mnożnik dla danej normy) * stawka (w projekcie przyjęto kwotę 500 zł).
Od kiedy nowe opłaty przy rejestracji i podatek od posiadania samochodu?
Powyższe wzór to jedynie spekulacje oparte na archiwalnym projekcie i należy je traktować wyłącznie jako ciekawostkę. Nikt nie ma chyba wątpliwości, że przy średniej wieku samochodu w Polsce (około 15,5 roku) i 20 mln samochodów w naszym kraju, wprowadzenie podatku w formie proponowanej w 2006 roku skutkowałoby politycznym trzęsieniem ziemi. Obecnie wiadomo jedynie, że nowy podatek powinien zacząć obowiązywać w II kwartale 2026 roku i - biorąc pod uwagę liczbę zarejestrowanych w kraju samochodów - obejmie około 20 milionów pojazdów.
Dodatkowa opłata rejestracyjna ma zacząć obowiązywać w czwartym kwartale przyszłego roku. Nie jest pewne, czy obejmie ona wszystkie pojazdy, czy tylko te na rynku wtórnym. Zapisy KPO sugerują jednak pierwszą opcję. Dokument mówi bowiem o dodatkowych środkach finansowych i fiskalnych stymulujących popyt na czystsze pojazdy, w tym - tu cytat - "wyższe opłaty rejestracyjne za pojazdy spalinowe".
Zakładając (to wciąż spekulacje), że nowe opłaty rejestracyjne dotkną wszystkie rodzaje pojazdów (nowe i używane bez względu na rodzaj zasilania), oznacza to, że w pierwszym pełnym roku ich obowiązywania, obejmą one około 2,5 mln kierowców w Polsce. Na taką liczbę składa się około 2 mln transakcji na rynku wtórnym i blisko pół mln rejestracji nowych aut na rynku pierwotnym.
Czy nowe podatki wejdą w ogóle w życie? Dziś tego nie wiadomo. Obecny polski rząd, który podpisał się pod warunkami KPO, ma do kamieni milowych bardzo swobodne podejście. Bardziej pryncypialnie do sprawy podchodzi Bruksela, które wobec powyższego środki z KPO po prostu zablokowała. A chodzi o - bagatela - niemal 160 mld zł.












