Nissan wzywa 1,4 mln samochodów do serwisu. Wada może doprowadzić do wypadku
Według doniesień medialnych Nissan ma poważny problem, ponieważ wykrył potencjalne wady fabryczne w swoich samochodach. Nie jest to nic niespotykanego w branży, ale uwagę zwraca ogrom skali tego problemu.
Jak podaje serwis Automotive News, Nissan rozpoczyna ogromną akcję serwisową w związku z potencjalnymi problemami, jakie mogą dotknąć część z jego modeli. Chodzi o samochody sprzedawane w Europie, Japonii oraz Stanach Zjednoczonych i dotyczy w sumie aż 1,38 mln pojazdów.
Potencjalne problemy mogą wystąpić w jednym z pięciu modeli Nissana. Na liście znajdują się:
- Leaf
- Note
- Note Aura
- Kicks
- Serena
Akcja serwisowa dotyczy dwóch problemów. Pierwszy to sytuacje, w których samochód zaczyna nagle przyspieszać, po wyłączeniu przez kierowcę adaptacyjnego tempomatu. Takie zachowanie jest potencjalnie groźne, ponieważ kierujący dezaktywując tempomat, oczekuje, że pojazd zacznie stopniowo zwalniać, hamując silnikiem. Może nie zareagować w porę, gdy auto nagle zacznie zwiększać prędkość. Na szczęście do tej pory nie doszło do żadnego wypadku lub kolizji z tego powodu.
Drugi problem dotyczy zwarcia, które może doprowadzić do zgaśnięcia silnika. To również problem, który może okazać się potencjalnie niebezpieczny, ale on także nie doprowadził do żadnej kolizji czy wypadku.
Najmniej problemów mają właściciele modelu Note Aura. Chodzi o wadę prawej przedniej lampy i dotyczy ona tylko 6434 samochodów na rynku japońskim.
Dobra wiadomość jest taka, że z modeli, których potencjalnie dotyczy problem, w Polsce obecnie sprzedawany jest wyłącznie Leaf. Wcześniej oferowany był także Note, ale nie wiemy obecnie z jakich roczników samochody są objęte akcją serwisową.
Nie można więc wykluczyć, że prośby o stawienie się w serwisie, otrzymają także polscy właściciele Nissanów.