Reklama

Ile naprawdę kosztuje jazda Teslą Model 3? Niemcy mają się czego obawiać?

Amerykanie policzyli całkowite koszty posiadania (TCO) dla bazowej Tesli model 3, BMW 330i i Toyoty Camry. Wyniki nie są wcale oczywiste. Czyżby dni niemieckich producentów segmentu premium były już policzone?

Wielu polskich kierowców wciąż nie zdaje sobie sprawy, że zakup samochodu zawsze jest dopiero początkiem wydatków. W krajach, których obywatele mogą się pochwalić większą siłą nabywczą, od lat jednym z głównych kryteriów przy wyborze pojazdu jest tzw. TCO, czyli całkowite koszty posiadania (Total Cost of Ownership).

Termin mozolnie przebija się do polskiej świadomości publicznej głównie dzięki klientom flotowym. Aż 7 na 10 nowych aut kupowanych jest w naszym kraju "na firmę", a księgowi - jak mało kto - potrafią liczyć pieniądze. Przed decyzją o wyborze konkretnego modelu skrupulatnie studiują więc prognozowane wydatki związane m.in. z zakupem paliwa, serwisowaniem czy ubezpieczeniem pojazdu. Na wysokość TCO wpływają też takie zmienne, jak chociażby zakładany okres eksploatacji. Wyniki są endemiczne dla konkretnych założeń, więc TCO traktować należy wyłącznie orientacyjnie.

Reklama

Nie dziwi więc, że producenci pojazdów starają się wabić klientów właśnie TCO. Nie inaczej jest w przypadku Tesli, która na swoich stronach internetowych umieściła raport poruszający m.in. kwestię TCO Tesli Model 3. W tym konkretnym przypadku chodziło o podstawową wersję Tesli Model 3 (z napędem na tylną oś) z roku modelowego 2021. W założeniach przyjęto 5-letni okres eksploatacji pojazdu i średni roczny przebieg na poziomie 12 tys. mil (19,3 tys. km). Czy Tesla okazała się tańsza w utrzymaniu niż auta z silnikami benzynowymi?

Ile kosztuje utrzymanie Tesli. Jest droższa niż Toyota ale... tańsza od BMW

I tak, i nie. Po uwzględnieniu wszystkich kosztów (przypomnijmy - właściwych dla rynku amerykańskiego), eksploatacja Tesli okazała się o 21 proc. droższa, niż w przypadku najpopularniejszego w USA sedna - Toyoty Camry. Koszt przejechania 1 mili Teslą oszacowano na 0,63 dolara, a całkowite koszty posiadania - na 37 800 dolarów.

W przypadku Toyoty Camry przejechanie 1 mili kosztować miało 0,52 dolara, co na dystansie 100 tys. mil wygenerowało kwotę 31 200 dolarów. Różnica na korzyść Camry wyniosła więc 6600 dolarów.

Nie sposób jednak ocenić wyniku Tesli negatywnie. Rosnącą popularność marki tłumaczyć może np. zestawienie TCO Tesli model 3 z konkurencyjnym benzynowym BMW serii 3 (model 330i). Z takiego porównania amerykański elektryk wyszedł obronną ręką. Koszt przejechania niemieckim sedanem 1 mili oszacowano na około 0,8 dolara. Oznacza to, że w stosunkowo krótkim czasie Tesla - przynajmniej z finansowego punktu widzenia - osiągnęła poziom zdolny zagrozić europejskim markom premium.

Inflacja zjada pieniądze Amerykanów. Gigantyczne podwyżki w cenniku Tesli

Warto jednak zauważyć, że jeszcze w 2020 roku koszt przejechania podstawową Teslą Model 3 dystansu 1 mili szacowany był na 0,55 dolara (przy identycznych założeniach dotyczących przebiegu i okresu eksploatacji). Wówczas cenniki otwierała jednak kwota 36 490 dolarów (za Teslę Model 3 SR+), a nie - jak ma to miejsce obecnie - 46 990 dolarów.  Oznacza to, że na przestrzeni roku TCO dla bazowej Tesli Model 3 wzrosły w USA o blisko 15 proc. W tym samym czasie wzrost TCO dla Toyoty Camry wyniósł zaledwie 4 proc.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tesla | Tesla Model 3 | BMW serii 3 | Toyota Camry

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy