Chińsko-europejskie przepychanki trwają. Ucierpi branża motoryzacyjna

Karoseria samochodu w trakcie montażu na hali produkcyjnej, w okrągłej ramce w prawym górnym rogu widoczny mężczyzna w garniturze.
Chiński MSZ mówi o gotowości Chin do załagodzenia konfliktu z UE.Mandel Ngan/Associated Press/East News123RF/PICSEL

W skrócie

  • Unia Europejska i Chiny prowadzą trudne negocjacje dotyczące ceł na samochody elektryczne, oskarżając się nawzajem o zakłócanie konkurencji i dumping cenowy.
  • Chiny próbują złagodzić napięcia, proponując minimalne ceny zamiast wysokich ceł oraz szukając wsparcia u Francji w rozmowach z UE.
  • Eskalacja konfliktu grozi wzrostem cen samochodów elektrycznych i problemami dla europejskiej branży motoryzacyjnej, uzależnionej od chińskich metali ziem rzadkich.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Wizyta chińskiego MSZ w Europie. Chiny chcą zgody?

Zobacz również:

Wzajemne cała i oskarżenia. Europa widzi istotny problem

Zobacz również:

Relacje UE z Chinami, a rynek motoryzacyjny

Zobacz również:

Nowa Mazda CX-5 nadal ma 2,5 l pod maską, ale lepiej nie pytaj o mocMichał DomańskiINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?