1 stycznia Polacy pokochają nowy rodzaj napędu. Nie chodzi o elektryki
"Resort finansów nie prowadzi obecnie prac legislacyjnych we wskazanym obszarze" - poinformowali Interię przedstawiciele Ministerstwa Finansów pytani o limity dotyczące odpisów podatkowych dla przedsiębiorców kupujących nowe samochody. Oznacza to że nowe, zapowiadane jeszcze w 2022 roku limity, wejdą w życie od 1 stycznia 2026 roku. Zmiana stawek amortyzacji pojazdów może wywołać daleko idące zmiany na rynku nowych samochodów w Polsce. Zła wiadomość jest taka, że w nadchodzących miesiącach klienci raczej nie mają co liczyć na żadne "promocje rocznika" w salonach.

W skrócie
- Od 1 stycznia 2026 roku zmienią się limity amortyzacji dla nowych samochodów, co wpłynie na koszty podatkowe przedsiębiorców.
- Nowe limity uzależniają wysokość odpisu od emisji CO2 oraz rodzaju napędu pojazdu, szczególnie promując auta elektryczne i hybrydowe plug-in.
- Zmiany mogą wywołać wzrost zainteresowania hybrydami plug-in i wpłynąć na strategię dealerów oraz producentów samochodów na polskim rynku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To już pewne. Od 1 stycznia zmienią się przepisy podatkowe dotyczące nowych samochodów. Chodzi o limity amortyzacji, czyli maksymalnej kwoty jaką przedsiębiorca może ująć w koszty uzyskania przychodu kupując nowe auto.
Limity amortyzacji samochodu w 2025 roku.
Aktualne progi obowiązują od 2018 roku, chociaż - jak wynika z analiz IBRM Samar, od tego czasu średnie ceny nowych aut w Polsce wzrosły o około 60 proc. Obecnie limit amortyzacji wynosi:
- 150 tys. zł dla samochodów z napędem spalinowym,
- 225 tys. zł dla aut z napędem elektrycznym (w tym wodorowym).
Nowe limity amortyzacji pojazdu od 1 stycznia 2026
Od 1 stycznia obowiązywać mają nowe limity, które - z myślą o promocji elektromobilności - ustalono jeszcze w 2022 roku. Pierwszy raz na wysokość maksymalnego odpisu wpływać ma poziom emisji CO2 danego pojazdu.
Limity amortyzacji, jakie mają wejść w życie 1 stycznia 2026 roku to:
- 225 tys. zł - w przypadku samochodu osobowego z napędem elektrycznym (w tym z ogniwami paliwowymi zasilanymi wodorem),
- 150 tys. zł - w przypadku samochodu osobowego, którego średnia emisja CO2 wynosi mniej niż 50 g/km,
- 100 tys. zł - w przypadku samochodu osobowego, którego emisja CO2 jest równa lub wyższa niż 50 g/km.
Zmiana limitów amortyzacji. Co to oznacza dla przedsiębiorców?
Nowe limity zdecydowanie nie przypadną do gustu przedsiębiorcom, który odpowiadają za rejestracje 7 na 10 nowych aut sprzedawanych w naszym kraju. Nie dość, że - wbrew oczekiwaniom firm - limity nie zostały podniesione, to wprowadzenie zapisu mówiącego o emisji CO2 w praktyce zmniejsza jeszcze możliwości odpisu.
Limit 50 gramów CO2/km odpowiada średniemu zużyciu paliwa na poziomie 2,15 l/100 km. Takimi wynikami są dziś w stanie pochwalić się wyłącznie hybrydy plug-in.
Oznacza to, że każdy nowy samochód z klasycznym spalinowym napędem zarejestrowany po 1 stycznia 2026 da przedsiębiorcy możliwość odpisania maksymalnie 100 tys. zł - czyli aż o 50 tys. zł mniej niż do tej pory!
Przedsiębiorcy rzucą się po nowe auta? Co się zmieni na polskim rynku?
Jedyną możliwością, by rozliczyć amortyzację nowego pojazdu na dotychczasowych zasadach jest zakup i rejestracja samochodu przed 31 grudnia bieżącego roku.
Tak, możemy się spodziewać zwiększonej liczby rejestrowanych aut przez firmy, które w "trosce" o utrzymanie niższych kosztów obsługi aut zdecydują się na zakup i rejestrację auta przed wejściem w życie nowych przepisów ograniczających wysokość amortyzacji. Problem dotyczy aut spalinowych, nie dotyczy aut nisko emisyjnych takich jak hybrydy typu plug-in, czy też aut elektrycznych
To zła wiadomość również dla klientów indywidualnych, którzy odpowiadają w Polsce a około 1/3 rejestracji nowych pojazdów.
Koniec roku z reguły oznacza górkę sprzedaży i wzmożone zainteresowanie klientów biznesowych. W tym roku, właśnie ze względu na nowe limity, owa górka może być dużo wyższa niż zazwyczaj. A to sugeruje, że dealerzy mogą nie być skorzy do żadnych promocji. Przynajmniej do 31 grudnia anno domini 2025.
Od stycznia Polacy pokochają hybrydy plug-in. Chińczycy zacierają ręce?
Można się też spodziewać, że po pierwszym stycznia nastąpi kolejny skokowy wzrost zainteresowania hybrydami plug-in. Wprawdzie ich udział w ogóle sprzedaży nowych aut w 2025 roku (od stycznia do końca lipca) wyniósł stosunkowo skromne 4,8 proc. i był mniejszy niż samochodów z napędem elektrycznym (5,4 proc.), ale z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w ujęciu rok do roku wzrost zainteresowania klientów tym rodzajem napędu wynosi rekordowe 83 proc.
Na ten moment wzrosty osiągane są wyłącznie agresywną polityką cenową producentów, którzy nie przez przypadek starają się zachęcić klientów do hybryd plug-in. Pamiętajmy, że każdy sprzedany w Europie pojazd z taki napędem oddala markę od widma zapłacenia zaporowych kar za przekroczenie wyznaczonego przez Komisję Europejską limitu CO2 dla nowych samochodów (średnio 93,6 g CO2/km).
Nowe progi odpisów podatkowych mogą też przyspieszyć tempo chińskiej ofensywy modelowej w naszym kraju. Właśnie w hybrydach plug-in Chińczycy znaleźli sposób na skuteczne obchodzenie europejskich karnych ceł nałożonych na samochody elektryczne. Nowy limit odpisu może skusić - niechętne do tej pory chińskiej motoryzacji firmy - do cieplejszego spojrzenia w stronę polskiej oferty marek zza Wielkiego Muru.