"Samochód musi mieć kopa"

Anna Chodakowska, warszawianka z dziada pradziada, aktorka, obrończyni zwierząt, od siedmiu lat jeździ Hondą Civic.

Aktorka Anna Chodakowska już od dziecka interesowała się samochodami. Pasję przejęła po ojcu, który jako student był objeżdżaczem aut w fabryce samochodów General Motors w przedwojennej Warszawie.

Reklama

- Nawet już jako starszy pan i nieco przygłuchy miał tak wyczulony organizm na pracę silnika, że często jadąc taksówką mówił do kierującego - wie pan co, choć jestem głuchy, to czuję pod d..., iż prawa tulejka rychsztosuje - śmieje się aktorka.

Pani Ania wprawdzie nie przejawia aż takiego zainteresowania samochodami, żeby wiedzieć, co i jak w aucie działa, ale potrafi docenić fantastyczną technikę, ukrytą pod maską i we wnętrzu auta.

- Podobają mi się wprawdzie te stare, przepiękne modele, ale podziwiam je z daleka, bo przeważnie dużo palą i potrafią się psuć, dlatego też są dla mnie bezużyteczne. Samochód musi być sprawny zawsze, ponieważ jeżdżę nim wszędzie. Praktycznie nie wysiadam z auta. Tak jest od 1977 roku, kiedy zrobiłam prawo jazdy. Nie wyobrażam sobie życia bez samochodziku, to jest przedłużenie mojej ręki, a przede wszystkim ogromna oszczędność czasu. Lubię pojazdy wyrywne, choć nie jeżdżę po wariacku, bo zwyczajnie się boję, czasami jednak zdarza mi się pojechać szybciej, ale oczywiście w granicach rozsądku. Samochód musi mieć kopa. Jeśli przycisnę gaz, to bez redukcji biegu musi odejść jak rakieta. Potrzebuję głównie auta do pracy, a nie na wyścigi. Wystarczy mi więc pojazd takiej klasy jak honda civic, która spełnia wszystkie moje oczekiwania. Tak też było z moim poprzednim samochodem - toyotą. Uważam, że obie marki są świetne - podkreśla pani Anna.

Obecnie aktorka od siedmiu lat jeździ hondą civic, którą uważa za przestronne auto. A co ją w niej najbardziej urzekło?

- To prostota. Moja honda civic z 2000 roku ma ładny kształt. Wszystko jest w niej przemyślane - od siedzeń po drążek kierowniczy. Siedząc w środku wiem, że jestem w aucie, a nie w puszce od konserw. W tym pojeździe nic mi się nigdy nie zepsuło, nawet akumulator jest ten sam. Chciałabym ją wymienić na nowszy model, ale ta ostatnia honda już nie podoba mi się tak bardzo, ze względu na jej linię, która dla mnie jest mniej atrakcyjna. Ale mimo to chciałabym ją kupić. Niestety, nie mogę mieć też dłuższego samochodu, bo nie zmieściłabym się na moim miejscu garażowym. Ale dzięki temu nauczyłam się do perfekcji parkować tyłem. Z powodu swoich rozmiarów honda jest po prostu dla mnie optymalna - konstatuje Anna Chodakowska.

Dowiedz się więcej na temat: mus | mięta | maks | Honda Civic | Auta | aktorka | Anna Chodakowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje