Reklama

Paliwo: w Austrii taniej niż w Polsce!

Prorok, który przed, powiedzmy, 20 laty oznajmiłby, że doczekamy chwili, gdy benzyna w Polsce będzie droższa niż w Austrii, zostałby przez zmotoryzowanych wyśmiany.

A jednak stało się. Litr bezołowiowej 95 na stacji BP w Wiedniu w południe 5 marca kosztował 0,909 euro, czyli, przy kursie 3,95 zł za 1 euro, około 3,59 zł. Cena tego paliwa w sieci BP w Krakowie przekraczała poziom 3,80 zł/litr. Dlatego rodacy, wracający do domów z narciarskich wojaży w Alpach, tankowali w Austrii do pełna. Po co przepłacać...

Gdzie te czasy, gdy postępowaliśmy dokładnie odwrotnie. Wyjeżdżając na południe lub zachód Europy na ostatniej stacji przed granicą wypełniało się baki samochodów pod korek. W bagażnikach lądowały dwudziestolitrowe kanistry, a kierowcy modlili się, by celnik nie przyczepił się do dodatkowej, ukrytej na wszelki wypadek "piątki". W okresach reglamentacji paliw każda zagraniczna podróż autem oznaczała konieczność wcześniejszej wstrzemięźliwości i gromadzenia kartek. Polaków przemierzających inne kraje obozu socjalizmu, pokoju i prawdziwej demokracji, obowiązywały dodatkowo talony, uprawniające do zakupu benzyny w miejscowych stacjach. W latach 80. krytycznym obszarem była pod tym względem Rumunia, gdzie cena paliwowych bonów wynikała z twardowalutowego przelicznika. Dlatego każdy zmotoryzowany turysta z Polski, który przemierzał Rumunię w drodze na wakacje w Bułgarii, Grecji czy Turcji starał się przejechać ojczyznę Drakuli (dystans ponad 500 km) na zapasie, z niepokojem obserwując mrugający wskaźnik rezerwy.

Relacje cen paliw u nas i w Austrii wciąż szokują. Za to do różnic w jakości dróg zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Nawet na górskich serpentynach jest zazwyczaj doskonała, bez śladu dziur czy łat. Ponieważ nasi spece od asfaltów przekonują, że stosują światowe technologie i materiały, więc istnieje tylko jedno wytłumaczenie, dlaczego tam jest tak, jak jest, a tu zgoła inaczej: alpejski mróz, śnieg i woda różnią się od mrozu, śniegu i wód małopolskich, podhalańskich czy mazowieckich. Są mniej zjadliwe.

Reklama

Porozmawiaj na Forum.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: paliwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy