Krach w Niemczech. Ale klienci i tak wiedzą swoje!

Sierpniowa "górka" spowodowana rejestrowaniem przez dealerów aut homologowanych wg cyklu pomiarowego NEDC sprawiła, że wrzesień przyniósł skokowe załamanie sprzedaży. Największy rynek Starego Kontynentu - Niemcy - zanotował spadek zainteresowania nowymi samochodami aż o 30 proc.

Wprowadzenie testu WLTP najmocniej dało się we znaki jednemu z liderów - jak informuje niemiecki Federalny Urząd Transportu (KBA) we wrześniu zarejestrowano "zaledwie" 7116 nowych Volkswagenów Golfów, co oznacza spadek aż o 67 proc. Mimo tego Golf i tak pozostał najchętniej kupowanym samochodem kompaktowym w Niemczech.

Potężne tąpnięcie zanotował też inny członek rodziny Volkswagena - liderujący segmentowi dużych vanów Touran. 1356 rejestracji oznacza spadek o blisko 68 proc.

Mimo dużych wahnięć liczby rejestracji wrzesień zaliczyć mogą do udanych dealerzy Mercedesa. Najlepiej sprzedającym się autem klasy średniej była klasa C (- 9 proc.). W klasie wyższej liderował Mercedes E (-7 proc.), a wśród suvów - Mercedes GLC (- 33 proc.). Klasa B okazała się być najchętniej wybieranym przez niemieckich klientów minivanem (-31 proc.), a najlepiej sprzedającym się autem sportowym był we wrześniu Mercedes E Coupe (-47 proc.). Zawirowania wokół zmian homologacyjnych ominęły natomiast luksusowy model CLS. Auto, które okazało się najchętniej kupowanym modelem w tym segmencie rynkowym, zyskało w ubiegłym miesiącu 359 nabywców. To o przeszło 378 proc. więcej niż dwa miesiące temu!

Reklama

Powyższe zestawienie nie pozostawia wątpliwości, co do preferencji niemieckich nabywców. Na 11 najpopularniejszych segmentów rynkowych, aż w 10 najchętniej kupowane modele należały do lokalnych producentów. Najczęściej rejestrowanym we wrześniu autem segmentu B był Opel Corsa (+15 proc.). W kategorii "terenówek" (podział wg KBA) na pierwszym miejscu uplasowało się BMW X3 z rekordowym wynikiem 2382 rejestracji (+69 proc.).

Jedynym nie niemieckim modelem w zestawieniu był lider sprzedaży w segmencie mini - Fiat 500. Sprzedaż na poziomie 2724 egzemplarzy była niemal identyczna, jak w sierpniu.

Przypominamy, że wrześniowy "krach" wyraźnie zarysował się również na polskim rynku. Z danych opracowanych przez Instytut Samar wynika, że we wrześniu zarejestrowano w naszym kraju aż o 52 proc. mniej nowych samochodów niż w sierpniu. Wynik jest też o 26 proc. gorszy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Optymizm pozwalają jedynie zachować skumulowane dane dotyczące pierwszych dziewięciu miesięcy bieżącego roku. W tym czasie zarejestrowano w Polsce 452 087 nowe samochody osobowe, czyli o nieco ponad 13 proc. więcej niż w ubiegłym roku.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama