Reklama

Jazda pod prąd może być bardzo kosztowna. Nawet 30 tys. złotych kary

Jazda pod prąd może być przyczyną wielu niebezpiecznych wypadków, a kara za to wykroczenie powinna być adekwatne do ryzyka. Co grozi kierowcy, który nieświadomie lub celowo dopuścił się takiego czynu?

Jazda pod prąd to jedno z najbardziej niebezpiecznych zachowań kierowców.

 

Jazda pod prąd jest bardzo niebezpieczna

Dlaczego kierowcy jeżdżą pod prąd? Czasem przez zwykłą nieuwagę i tzw. jazdę "na pamięć". Niekiedy w celu zagospodarowania miejsc przeznaczonych do parkowania, dotychczasowe ulice dwukierunkowe zostają "zredukowane" tylko do jednego kierunku. W efekcie nawet osoby od lat mieszkające na konkretnym terenie, pewnego dnia przez rutynę i nieuwagę mogą popełnić błąd w postaci jazdy pod prąd.

Jazda pod prąd - jaka kara?

Konsekwencje karne tego błędu mogą być odczuwalne. Zignorowanie/przeoczenie znaku B-2 "zakaz wjazdu" i jazda pod prąd może grozić mandatem w wysokości od 20 do 500 złotych. Dodatkowo należy liczyć się z przyznaniem 5 punktów karnych. Ten rozstrzał jeśli chodzi o kwotę wynika z tego, że sytuacje związane z jazdą pod prąd mogą być różne. To, jak wysoki mandat otrzyma kierowca, zależy w dużej mierze od oceny policji.

Reklama

Warto wiedzieć, że nie tylko jazda pod prąd, ale również zawracanie na drodze jednokierunkowej jest karalne. Kierowca, który dopuści się takiego manewru, musi się liczyć z mandatem w wysokości 200 złotych.

Jaka kara za jazdę pod prąd na autostradzie?

Jazda po prąd zawsze jest niebezpieczna, ale ryzyko poważnego wypadku jest znacząco wyższe w przypadku dróg ekspresowych i autostrad. Wjazdy i kierunki ruchu są zwykle dobrze oznakowane, a ciągle się trafiają kierowcy, którym udaje się wjechać pod prąd. Dopuszczalna prędkość na autostradzie to 140 km/h, czołowe zderzenie przy tej prędkości to przepis na tragiczny wypadek. Z tego też względu mandat za jazdę pod prąd autostradą czy drogą ekspresową jest dużo wyższy niż w przypadku innych dróg i obecnie wynosi 2 tys. zł oraz 6 punktów karnych. 

Cofanie i zawracanie na autostradzie i drodze ekspresowej również jest karalne. Należy przygotować się na mandat w wysokości 300 złotych.

Co zrobić, gdy już dojdzie do jazdy pod prąd na autostradzie lub drodze ekspresowej? Bezzwłocznie należy zatrzymać się w bezpiecznym miejscu. Najlepszy będzie pas awaryjny. Kierowca powinien włączyć także światła awaryjne oraz opuścić pojazd i schronić się za barierą ochronną. Następnie należy poinformować służbę drogową lub policję. Pod żadnym pozorem nie należy podejmować samodzielnych prób zawracania, ponieważ może to skończyć się tragicznie.

Kara za jazdę pod prąd może wynosić nawet 30 tys. złotych

Warto jednak wiedzieć, że kara za jazdę pod prąd może być znacznie wyższa. Jeśli kierowca dopuścił się naruszenia zasad bezpieczeństwa w wyjątkowo rażący sposób, albo popełnił również inne wykroczenia, policjant może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy do sądu. W takim wypadku należy liczyć się z karą w wysokości nawet 30 tys. złotych i zatrzymaniem prawa jazdy.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: jazda pod prąd | kara

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy