Reklama

Fotorapid Pro - nowy bat na polskich kierowców. Stanie przy S8

Pomiar prędkości, możliwość śledzenia do 32 "celów" na raz i - co najważniejsze - pomiar odległości pomiędzy samochodami. To tylko kilka z możliwości jakie oferuje nowy radar Fotorapid Pro z oferty polskiej firmy Zurad. Takie urządzenie wkrótce pojawić ma się na trasie szybkiego ruchu S8!

Jak stwierdził pytany przez "Dziennik.pl" Sebastian Margalski z firmy Zurad - "Niebawem nowy fotoradar z opcją pomiaru w ruchu drogowym zostanie testowo zamontowany nad trasą S8, na wysokości Ostrowi Mazowieckiej. Czekamy też, aż Główny Urząd Miar uzna dla tego przyrządu zatwierdzenie typu z innego kraju w Unii Europejskiej i wówczas nasze urządzenie zostanie prawnie dopuszczone do stosowania na polskich drogach".

Co warto wiedzieć o nowym "polskim" fotoradarze? Chociażby to, że nie pochodzi wcale z Polski! Chociaż firma Zurad to należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej producent elektroniki pomiarowej z wieloletnim doświadczeniem (wywodzi się od Unitra Radwar znanej jeszcze z czasów PRL), polscy inżynierowie mieli znikomy wpływ na powstanie Fotorapida Rro. W rzeczywistości nowy model ma być "dalekim rozwinięciem" produkowanego wcześniej w Radomiu na rosyjskiej licencji urządzenia o nazwie INTEGRA 3D, czyli polskiej odmiany rosyjskiego fotoradaru śledzącego Cordon Simicon.

Reklama

Największą nowością w stosunku do INTEGRY 3D jest możliwość zamontowania urządzenia w pojeździe i dokonywania rejestracji wykroczeń w ruchu. Producent podkreśla też wykorzystanie nowej technologii sieci neuronowych, co zapewnia dużą skuteczność w odczytywaniu rejestracji i zapewnia szybką adaptację do nowych formatów tablic rejestracyjnych.

W rzeczywistości Zurad wydaje się raczej dystrybutorem, a nie twórcą nowego sprzętu, który bazuje na rosyjskim urządzeniu Simicon Cordon Pro. Ten powstał w firmie, która stworzyła - przysparzające polskim policjantom ogromnych problemów - fotoradary Iskra. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że rażące błędy dotyczące pomiarów Iskrą w ogromnej mierze wynikają z nieprawidłowej obsługi urządzenia przez funkcjonariuszy drogówki. W przypadku Fotorapida Pro taki zarzut wydaje się zupełnie chybiony. Urządzenie może być przecież elementem systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym i - w przypadku montażu na bramownicy czy słupie (w trybie zasilania z sieci) - działać bez angażowania jakichkolwiek osób. 

A same możliwości Fotorapida Pro rzeczywiście robią wrażenie. Jedno urządzenie może sprawować nadzór nawet nad sześcioma pasami ruchu w dwóch kierunkach! Potrafi też rozpoznawać różne typy pojazdów i osobno definiować prędkości dla każdego z nich. Dzięki temu, oprócz przekroczeń prędkości czy np. nie zachowania bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, potrafi również rejestrować inne wykroczenia. Przykład - auto poruszające się pod prąd czy... ciężarówka łamiąca zakaz tonażowy.

Inną z zalet urządzenia jest możliwość rejestrowania tzw. wykroczeń łączonych, czyli np. aktywowania migawki obiektywu wyłącznie wówczas, gdy kierowca jednocześnie zignoruje czerwone światło na skrzyżowaniu i przekroczy prędkość. Nie sposób też przemilczeć fundamentalnej przewagi nad wykorzystywanymi przez drogówkę wideorejestratorami. W trybie pomiarów w ruchu Fotorapid Pro rejestruje bowiem rzeczywistą prędkość kontrolowanego pojazdu, a nie samego radiowozu. Warto też wspomnieć, że dokładność pomiaru wynosi +/- 1 km, a urządzenie potrafi odczytywać numery rejestracyjne do prędkości ponad 300 km/h!

***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje