Reklama

Fala upałów w Polsce. Kierowcy powinni pamiętać o zasadzie pięciu minut

W Polsce znowu mamy falę upałów, a kierowcy intensywnie korzystają z klimatyzacji w swoich samochodach. Wielu z nich zapomina jednak o zasadzie pięciu minut, a to poważny błąd

Jaka jest zasada działania klimatyzacji samochodowej?

Układ klimatyzacji ma charakter zamknięty, który składa się z kilku elementów:

  • kompresora;
  • skraplacza;
  • osuszacza;
  • zaworu rozprężającego;
  • parownika;
  • wentylatora.

Choć na pierwszy rzut oka całość może wydawać się nieco skomplikowana, to jeden z prostszych systemów w samochodzie. Zatem jak działa klimatyzacja samochodowa w praktyce?

Kompresor odpowiada za pobieranie rozprężonego czynnika z parownika, ponowne sprężanie go i wtłaczanie do skraplacza. Gdyby nie ten element, czynnik chłodniczy nie byłby w stanie efektywnie krążyć po układzie. Skraplacz, czyli inaczej kondenser, ma za zadanie obniżenie temperatury czynnika wydostającego się z kompresora poprzez odprowadzenie nadmiaru ciepła na zewnątrz.

Reklama

Osuszacz z kolei usuwa nadmiar wilgoci z układu klimatyzacji. Filtruje także zanieczyszczenia mogące osadzać się we wnętrzu elementów klimatyzacji i doprowadzać do ich zatkania. Zawory rozprężne regulują temperaturę oraz ciśnienie czynnika chłodniczego tak, aby poprawić efektywność działania klimatyzacji. Mogą występować w typach L lub H.

Wreszcie, parownik i wentylator usuwają ciepło z powietrza trafiającego do kabiny oraz osuszają je z nadmiernej wilgoci. To dzięki nim cały system klimatyzacji działa skutecznie.

Proces w pigułce wygląda tak: kompresor podgrzewa czynnik, a potem pompuje go w gazowej postaci do skraplacza. Ten element obniża temperaturę czynnika, jednocześnie prowadząc do jego skroplenia. Następnie osuszacz oczyszcza czynnik, który trafia do zaworu rozprężnego. Tam następuje jego schłodzenie i zwiększenie objętości, a cały cykl zaczyna się od początku.

Jak szybko ochłodzić wnętrze samochodu?

Wnętrze pozostawionego na słońcu samochodu bez trudu osiąga temperatury rzędu 50-60 stopni Celsjusza. Nie warto jednak natychmiast uruchamiać klimatyzacji. Lepiej najpierw uchylić szyby, aby dobrze przewietrzyć wnętrze samochodu. W wymianie powietrza pomaga też wyłacznie nawiewu na szybę.

Dopiero, kiedy pozbędziesz się najbardziej nagrzanego powietrza uruchom klimatyzację. To wydajniejsze u szybsze, niż zostawienie zamkniętych szyb i poleganie tylko na klimatyzacji.

Optymalna temperatura w trakcie jazdy powinna oscylować między 19 a 23°C. W takich warunkach łatwiej będzie ci się skupić na jeździe. Jeżeli specyfika twojej pracy wymusza częste postoje i wysiadanie, postaraj się zadbać, aby różnica temperatury między wnętrzem auta a otoczeniem wynosiła około 10 st. C

Pamiętaj o zasadzie pięciu minut

Częstym błędem kierowców jest włączanie klimatyzacji od razu po wejściu do samochodu i wyłączanie jej dopiero po dotarciu na miejsce. Aby racjonalnie korzystać z klimatyzacji, wykorzystuj zasadę pięciu minut. Polega ona na wyłączeniu klimatyzacji (ale nie nawiewu!) na pięć minut przed dotarciem na miejsce i planowanym zgaszeniem silnika. Po co stosować taki zabieg?

Po pierwsze zwiększając w ten sposób temperaturę we wnętrzu, nie ryzykujesz szoku termicznego. To ponadto sprawdzona metoda na wydłużenie żywotności układu. Wyłączenie klimatyzacji z wyprzedzeniem pozwala na sprawne zadziałanie osuszacza i odparowanie wilgoci z wnętrza klimatyzacji. Tym samym spowalniasz pojawienie się grzybów, a także pleśni w elementach klimy.

Pamiętaj jednak, że nawet stosowanie zasady pięciu minut nie zwalnia kierowcy z obowiązku regularnego serwisowania klimatyzacji.

***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: klimatyzacja samochodowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy