Nissan Hyper Force. Elektryczny odpowiednik kultowego Nissana GT-R

Na salonie Japan Mobility Show w Tokio zadebiutował Nissan Hyper Force. Jest to prototyp elektycznego pojazdy klasy GT, który mógłby stanowić bateryjny odpowiednik modelu GT-R.

Nissan to jeden z pionierów elektromobilności. Produkowany przez tego producenta Leaf był jednym z pierwszym modeli bateryjnych dostępnych w normalnej sprzedaży, a kolejna generacja tego modelu i dziś znajduje się w sprzedaży.

Seria elektrycznych prototypów Nissana

Nissan ma więc spore doświadczenie z samochodami elektrycznymi i postanowił to potwierdzić na salonie tokijskim, prezentując kolejne nowe modele.

Na Japan Mobility Show Japończycy pokazali aż pięć nowych prototypów samochodów o napędzie bateryjnym. Trzy z nich to crossovery: Hyper Urban, Hyper Adeventure i Hyper Punk, czwarty to Hyper Tourer, czyli samochód klasy MPV z akumulatorami półprzewodnikowymi, które mają trafić do produkcji seryjnej w 2028 roku.

Reklama

Nissan Hyper Force. Elektryczny supersamochód

Jednak najciekaszym pojazdem jest Hyper Force. Jest to prototyp supersportowego pojazdu, w którym również zastosowano akumulator półprzewodnikowy.

Nadwozie auta wykonano z włókna węglowego, dzięki czemu jest lekkie, a przy tym bardzo wytrzymałe. Samochód otrzymał napęd wszystkich kół e-4ORCE, a łączna moc jego silników wynosi 1000 kW, czyli 1360 KM.

Nadwozie podporządkowano aerodynamice, jednak celem nie było tylko uzyskanie niskiego oporu powietrza, ale również zapewnienie docisku na odpowiednio wysokim poziomie. 

Dwa tryby jazdy: GT oraz R

Samochód może pracować w dwóch trybach - GT i R. W tym drugim, przeznaczonym na tor, podświetlenie zmienia się z niebieskiego na czerwone, zaś cztery ekrany wyświetlają informacje m.in. o poziomie przyczepności, temperaturze opon, tarcz hamulcowych i inne dane potrzebne na torze. 

W trybie GT ekrany pełnią rolę interfejsu dla pokładowego systemu infotainment.

W Nissanie Hyper Force można również zagrać w grę

Ciekawostkę stanowi fakt, że Nissan Hyper Force może również być... grą komputerową. Podczas postoju kierowca może założyć specjalny kask, który tak naprawdę jest projektorem wirtualnej rzeczywistości i, siedząc w fotelu samochodu, używają kierownicy i pedałów wziąć udział w wirtualnych wyścigach.

M.in. za tę funkcję odpowiada firma Polyphony Digital, czyli spółka zależna Sony, która zajmuje się produkcją gier i która stworzyła kultową serię gier wyścigowych Gran Turismo. 

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy