Reklama

Jazda (bez)alkoholowa

Dachowanie podczas policyjnego pościgu

​Dachowaniem zakończyła się ucieczka kierowcy audi, który nie zatrzymał się do kontroli na jednej z ulic Gorzowa. 21-latek był nietrzeźwy - miał 1,5 promila alkoholu w organizmie. Wraz z nim jechał 42-letni pasażer, też nietrzeźwy - poinformował w czwartek Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Po dachowaniu obaj mężczyźni nie doznali obrażeń i próbowali jeszcze uciekać pieszo, ale szybko zostali zatrzymani. Początkowo żaden z nich nie przyznawał się do prowadzenia pojazdu. Kryminalni na podstawie zgromadzonych dowodów ustalili, że za kierowcą audi A3 siedział 21-latek.

Reklama

"Młody człowiek usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli i jazdy pod wpływem alkoholu. Grozi mu do pięciu lat więzienia" - powiedział Jaroszewicz.

Do tej niebezpiecznej sytuacji doszło we wtorek na gorzowskim Zawarciu. Przed godziną pierwszą w nocy, funkcjonariusze chcieli zatrzymać do kontroli audi A3 na ul. Koniawskiej, ale jego kierowca zignorował sygnały i zaczął uciekać. Wezwano inne patrole - rozpoczął się pościg.

"Kierowca uciekał przez parking, przejechał przez krawężnik, pas zieleni i uciekał w stronę ul. Kobylogórskiej. Przy skrzyżowaniu ulic Strażackiej i Wylotowej stracił panowanie nad pojazdem i audi dachowało. Jeden z mężczyzn został zatrzymany przy rozbitym aucie, a drugi niedaleko od niego" - zrelacjonował Jaroszewicz. 

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy