Samochody elektryczne

W silnikach spalinowych świat doszedł już do ściany

​W 2018 r. średnia emisja dwutlenku węgla, liczona dla wszystkich nowo rejestrowanych w Europie samochodów, wyniosła 120,4 g/km i... była wyższa niż rok wcześniej. Tymczasem obecnie obowiązujące przepisy ustaliły ów limit na poziomie 95 g/km. W 2025 r. ma on zostać obniżony do 80 g/km, a pięć lat później do 59 g/km. Cel wyznaczony na rok 2050 brzmi: "Emisja Zero".

Aby nadążyć za zaostrzaniem norm, motywowanym rzecz jasna chęcią spowolnienia globalnego ocieplenia i wynikających stąd niekorzystnych zmian klimatu, nie wystarczy udoskonalać silników spalinowych. Pod tym względem prawdopodobnie doszliśmy już do ściany.

 Dlatego producenci aut, pragnąc uniknąć kar za łamanie unijnego prawa, przeznaczają ogromne pieniądze na rozwój alternatywnych, uznawanych za czystsze napędów. Niewątpliwie jednym z liderów w tej dziedzinie  jest Volkswagen, który w latach 2020-24 zamierza wydać na rozwój tzw. elektromobilności 33 miliardy euro. Łączne jego nakłady w nowoczesność mają sięgnąć 60 mld euro. Szczegóły tych planów poznaliśmy podczas konferencji, zorganizowanej przy okazji zimowych jazd elektrycznym Audi e-tronem w Alpach.

Reklama

Działania niemieckiego koncernu w tej dziedzinie można podzielić na trzy zasadnicze obszary: pojazdy, produkcja, infrastruktura.

Ze zrozumiałych względów szczególne zainteresowanie wywołuje ten pierwszy. W 2029 r. w ofercie marek należących do Volkswagena znajdzie się 75 całkowicie zelektryfikowanych modeli (oraz ok. 60 hybrydowych). Niektóre są obecne na rynku już teraz lub pojawią się lada chwila. Wspomnieliśmy już o Audi e-tronie, alternatywie dla klasycznych, eleganckich limuzyn. Ogromne emocje wzbudza Porsche Taycan (761 KM, 1050 Nm maksymalnego momentu obrotowego, 2,8 s do zera do setki, prędkość maksymalna 260 KM, instalacja o napięciu 800 V), ale największe nadzieje koncern wiąże z przeznaczonym dla masowej klienteli Volkswagenem ID.3 (204 KM mocy, zasięg do 550 km). Jego premiera stanowiła większą sensację niż prezentacja ósmej generacji Golfa i była reklamowana jako początek nowej ery w motoryzacji.

W ramach tzw. prebookingu wpłynęły zamówienia na 36 000 egzemplarzy ID.3. Warto dodać, że w przeciwieństwie do niektórych innych producentów, Volkswagen dla swoich e-aut opracował zupełnie nową platformę, oznaczoną skrótem MEB (jest też druga, o symbolu PPE). Zapowiedziano już kolejne modele z serii ID: SUV-a ID.CROZZ, vana ID.BUZZ i limuzynę ID.VIZZION. Możliwości technologii, która jest ich bazą, pokazuje ID.R, pojazd szybszy od bolidów Formuły 1.

Wraz z elektryfikacją oferty, która obejmie także samochody dostawcze, postępuje ekologizacja produkcji. Fabryki  Volkswagena są lub wkrótce będą zakładami zeroemisyjnymi, korzystającymi wyłącznie z energii z odnawialnych źródeł. Wzorcem jest tu fabryka w Zwickau, w której będzie powstawać ok. 330 000 elektrycznych samochodów rocznie. Dzięki współpracy z VW i "zielonej" energii tzw. śladu węglowego nie będą postawiać także polskie zakłady LG Chem, wytwarzające baterie do "elektryków".   

Jedną z podstawowych barier w rozwoju elektromobilności są niedostatki infrastruktury, pozwalającej szybko i wygodnie uzupełniać energię w akumulatorach elektrycznych aut. Badania wskazują, że połowa użytkowników takich pojazdów chciałaby czynić to w domu (20 proc. w pracy, 25 proc. na terenie miasta, 5 proc. przy głównych drogach).

Wiedząc o tych preferencjach, kierownictwo Volkswagena zdecydowało, że każdy z nabywców ID.3 z pierwszej puli (przypomnijmy: chodzi o 36 000 samochodów) otrzyma w cenie auta tzw. wallbox, czyli urządzenie umożliwiające szybsze zasilanie baterii z domowej instalacji elektrycznej. Koncern zaangażował się również  w projekt Ionity, mający na celu budowę sieci szybkich, ogólnodostępnych ładowarek. Docelowo stacje te, zasilane energią ze źródeł odnawialnych, będą rozlokowane co 120 km. Powstaną również w Polsce - w dwunastu miejscach przy autostradach A1, A2 i A4. Korzystanie z nich ma być konkurencyjne cenowo.

Do roku 2025 Grupa VW uruchomi w Europie łącznie ok. 36 000 punktów ładowania. 350 zainstalowanych zostanie przy salonach marek koncernu w naszym kraju (70 już funkcjonuje). Działania innych operatorów mają sprawić, że liczba punktów ładowania wzrośnie w Polsce z obecnych 1815 do 5900 w 2022 r.

Elektryczna rewolucja trwa.

INTERIA.PL
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy