Kara dla pieszych za korzystanie z telefonu to fikcja. Polityk chce zmian

Parlamentarzyści zwracają uwagę na problem niezdyscyplinowania niechronionych uczestników ruchu drogowego. Uważają, że przepis nakazujący pieszym określone zachowanie na przejściu jest nagminnie łamany. Co na to ministerstwo?

Interpelację w sprawie niebezpiecznego zachowania pieszych wystosował niedawno poseł PiS Artur Szałabawka. Parlamentarzysta domaga się od resortu infrastruktury interwencji w tej sprawie i zwraca uwagę na różnicę w traktowaniu przez nowe przepisy poszczególnych uczestników ruchu. 

"Z dniem 17 września br. (interpelacja datowana jest na 8 września - przyp. red.) wchodzi w życie nowy taryfikator punktów karnych przewidujący szereg wykroczeń, za które nastąpi radykalne zwiększenie kary. Wśród niedozwolonych zachowań, za które można będzie otrzymać najwyższą liczbę punktów karnych, znalazło się między innymi naruszenie zakazu takiego korzystania przez kierującego pojazdem z telefonu podczas jazdy, które wymaga trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku, za które będzie grozić 12 punktów karnych. Dwukrotne naruszenie tego przepisu skutkuje utratą prawa jazdy" - zwraca uwagę poseł.

Reklama

W swojej interpelacji poseł Szałabawka zauważa, że zakaz korzystania z telefonów komórkowych dotyczy również przechodzących przez jezdnię pieszych, ale według niego przepis ten nie jest egzekwowany w należyty sposób, a piesi nagminnie go łamią "przez co prawo sprawia wrażenie fikcji".

W poselskiej interpelacji padają więc pytania:

  • Czy są prowadzone statystyki mandatowe dotyczące liczby pieszych korzystających z telefonów na przejściach dla pieszych (ilu pieszych zostało ukaranych mandatem od momentu wprowadzenia powyższego przepisu)?
  • Czy planowane jest zwiększenie kar dla pieszych, którzy nie przestrzegają przepisu o zakazie korzystania z telefonu na przejściu dla pieszych?
  • W jaki sposób planowane jest zwalczanie tego bardzo niebezpiecznego zachowania wśród pieszych?

Piesi i telefony – odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury

Do treści interpelacji posła Szałabawki odniósł się właśnie wiceminister infrastruktury - Rafał Weber:

Pytany o zaostrzenie kar wobec pieszych, minister Weber stwierdził, że "Nie można wykluczyć podjęcia takich działań w dalszej przyszłości". Na ten moment resort nie ma jednak takich planów. 

Interesująca jest natomiast odpowiedź na trzecie z postawionych pytań, czyli o to, w jaki sposób resort zamierza walczyć z patologicznym zjawiskiem korzystania przez pieszych z telefonów. W odpowiedzi czytamy bowiem, że jednym z rozwiązań tego problemu jest właśnie przepis o zakazie korzystania z urządzeń elektronicznych - wskazywany przez posła jako nieskuteczny. Przykładów innych rozwiązań Minister nie podał. 

Co grozi pieszemu, który rozmawia przez telefon na jezdni?

Obecnie za korzystanie przez pieszego z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko, w tym również podczas wchodzenia lub przechodzenia przez przejście dla pieszych w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni, torowisku lub przejściu dla pieszych grozi mandat w wysokości 300 zł. 

Co grozi kierowcy, który rozmawia przez telefon w czasie jazdy

Zgodnie z nowym taryfikatorem mandatów (pozycja 67. - przyp. red.), "korzystanie podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku przez kierującego pojazdem" karana jest mandatem w wysokości 500 zł. Oprócz tego - jak zauważa w swojej interpelacji poseł Szałabawka - obowiązujący od 17 września nowy taryfikator punktów karnych przewiduje za takie wykroczenie 12 punktów. 

Nie ulega wątpliwości, że 12 punktów karnych, które otrzymać można chociażby stojąc w korku, to bardzo dotkliwa sankcja. Za to konsekwencje niestosowania się do przepisów przez pieszych i związane z tym np. nagłe wtargnięcie pod samochód może mieć tragiczne skutki, nawet jeśli kierowca będzie w stu procentach skoncentrowany na jeździe. Dlatego to ważne, by przyjrzeć się tej sprawie i wprowadzić zmiany w przepisach, które "zachęcą" pieszych do zwracania uwagi na sposób, w jaki korzystają z telefonu przechodząc przez ulicę. 

***


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy