Znak z białymi strzałkami myli kierowców. Może skończyć się nawet lawetą
Czy znak zakazu zawsze oznacza to samo? Wielu kierowców jest o tym przekonanych. Problem zaczyna się wtedy, gdy na znaku pojawiają się dodatkowo białe strzałki. To detal, który w praktyce decyduje o tym, czy wrócimy do auta, czy będziemy szukać go na parkingu depozytowym.

W skrócie
- Znak zakazu z białymi strzałkami może być mylący dla kierowców, zwłaszcza w krajach takich jak Niemcy, gdzie ma szczególne znaczenie.
- W Polsce zakres zakazu wyznaczają tabliczki pod znakami, często lekceważone przez kierowców, szczególnie przy oznakowaniach tymczasowych.
- Nieprzestrzeganie przepisów wiąże się z mandatami, punktami karnymi, możliwością odholowania auta lub założeniem blokady, co generuje znaczne koszty i niedogodności.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Znak z białymi strzałkami - dlaczego kierowcy źle go odczytują?
Znaki zakazu zatrzymywania się i postoju są w Europie bardzo podobne wizualnie. Niebieskie tło i czerwona linia lub krzyż nie pozostawiają wątpliwości, że obowiązują ograniczenia. Różnice zaczynają się przy oznaczeniach uzupełniających.
W wielu krajach Europy Zachodniej, zwłaszcza w Niemczech, stosuje się białe strzałki umieszczone bezpośrednio na znaku zakazu. W praktyce dotyczą one przede wszystkim zakazu zatrzymywania się, który jest znacznie bardziej restrykcyjny niż zakaz postoju i nie dopuszcza nawet krótkiego zatrzymania pojazdu.
Co oznaczają białe strzałki na znaku zakazu zatrzymywania się?
Takie oznakowanie obowiązuje m.in. w Niemczech. Zasady są jednoznaczne:
- jedna strzałka skierowana w stronę jezdni - początek obowiązywania zakazu,
- jedna strzałka skierowana przeciwnie do jezdni - koniec zakazu,
- dwie strzałki - kontynuacja zakazu na danym odcinku.
Odcinek pomiędzy znakiem początku a znakiem końca objęty jest bezwzględnym zakazem zatrzymywania się. Oznacza to, że kierowca nie może nawet na chwilę wysadzić pasażera czy zatrzymać się na tzw. moment. Przepisy nie przewidują tu wyjątków.
Jak w Polsce oznacza się zakres zakazu zatrzymywania się i postoju?
W Polsce białych strzałek na tarczy znaku nie stosuje się. Zakres obowiązywania zarówno zakazu zatrzymywania się, jak i zakazu postoju wyznaczają tabliczki umieszczane pod znakiem, najczęściej z czarnymi pionowymi strzałkami na białym tle. Informują one o początku, końcu lub kontynuacji zakazu.
Problem w tym, że wielu kierowców koncentruje się wyłącznie na głównym znaku, pomijając tabliczki. Szczególną ostrożność należy zachować przy oznakowaniu tymczasowym, pojawiającym się np. podczas remontów, przeprowadzek czy organizacji imprez masowych. To właśnie wtedy najczęściej dochodzi do interwencji straży miejskiej.
Mandat i laweta - twarde konsekwencje błędu
W Polsce mandat za naruszenie zakazu zatrzymywania się lub postoju wynosi 100 zł i 1 punkt karny. Jeżeli jednak pojazd utrudnia ruch, blokuje wjazd lub wyjazd albo stwarza zagrożenie, służby mogą zdecydować o odholowaniu auta.
W dużych miastach koszt holowania wraz z pierwszą dobą postoju na parkingu depozytowym może przekroczyć 1 tys. zł. Alternatywą bywa założenie blokady na koło, co również wiąże się z dodatkowymi opłatami i stratą czasu.









